19.03.2023, 17:38 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.03.2023, 17:55 przez Elliott Malfoy.)
Wciąż miał na palcu pierścionek, który sprawiał, że na jego szatach migotały gwiazdozbiory nocnego nieba. Na polanie zmierzchało, więc wyglądało to jeszcze lepiej, niż kiedy słońce wciąż przyświecało swoimi promieniami.
- Nora! - zawołał, bardzo entuzjastycznie jak na siebie. Nie widziało mu się wspinanie na pal, a samemu wianka zrobić nie wypadało, napytałby sobie jedynie biedy, a po zjedzeniu czekoladek od Goblina, którymi poczęstował go Jamil poczuł niesamowity przypływ pozytywnych uczuć, które musiał wyrazić, najlepiej do Erika, o którym przypominał mu kusy stroj brygadzistki, przekazany mu przez Egipcjanina.
- Nie widziałem cię przy straganie, ale pomachałem Salemowi - zagadnął i spojrzał na przepiękny wianek, ktory kobieta miała w dłoniach.
- Na Merlina, nie tylko wspaniale pieczesz, ale też świetnie zaplatasz - uśmiechnął się, nad wyraz ciepło, co rozpromieniło jego zazwyczaj stężoną w neutralności twarz - Czy to może dla Erika? Jeżeli tak, mógłbym mieć prośbę? - zagadnął konspiracyjnym szeptem, zniżając głos.
- Widzisz, wziąłem te dwa kwiaty - pokazał Figg Tulipany i Niezapominajki - I bardzo mi zależy, aby je dostał. A sama rozumiesz, trochę mi nie wypada swojego wianka robić - zaśmiał się, jak gdyby rozmawiali właśnie o czymś, co po prostu zdarzyło się przy popołudniowej herbatce.
- Obiecuje, że się postaram, nigdy tego nie robiłem.
Jak kobieta podała mu wianek zaczął, bardzo nieumiejętnie dokładać swoje kwiatki.
[czekamy z Norą na gracza]
- Nora! - zawołał, bardzo entuzjastycznie jak na siebie. Nie widziało mu się wspinanie na pal, a samemu wianka zrobić nie wypadało, napytałby sobie jedynie biedy, a po zjedzeniu czekoladek od Goblina, którymi poczęstował go Jamil poczuł niesamowity przypływ pozytywnych uczuć, które musiał wyrazić, najlepiej do Erika, o którym przypominał mu kusy stroj brygadzistki, przekazany mu przez Egipcjanina.
- Nie widziałem cię przy straganie, ale pomachałem Salemowi - zagadnął i spojrzał na przepiękny wianek, ktory kobieta miała w dłoniach.
- Na Merlina, nie tylko wspaniale pieczesz, ale też świetnie zaplatasz - uśmiechnął się, nad wyraz ciepło, co rozpromieniło jego zazwyczaj stężoną w neutralności twarz - Czy to może dla Erika? Jeżeli tak, mógłbym mieć prośbę? - zagadnął konspiracyjnym szeptem, zniżając głos.
- Widzisz, wziąłem te dwa kwiaty - pokazał Figg Tulipany i Niezapominajki - I bardzo mi zależy, aby je dostał. A sama rozumiesz, trochę mi nie wypada swojego wianka robić - zaśmiał się, jak gdyby rozmawiali właśnie o czymś, co po prostu zdarzyło się przy popołudniowej herbatce.
- Obiecuje, że się postaram, nigdy tego nie robiłem.
Jak kobieta podała mu wianek zaczął, bardzo nieumiejętnie dokładać swoje kwiatki.
Rzut T 1d100 - 6
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut T 1d100 - 49
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut T 1d100 - 86
Sukces!
Sukces!
[czekamy z Norą na gracza]
“An immense pressure is on me
I cannot move without dislodging the weight of centuries”
♦♦♦