2 godzin(y) temu ✶
Owszem, zostawał w tyle. Nogi miał jak z waty, a na stopach zapewne dorobił się kilku pęcherzy. Czego się nie robi dla miłości? Aktywność fizyczna wpisywała się w niemal każdy związek, jasne, choć Icarus wolałby leżeć na miękkim łóżeczku, a nie włóczyć się po górach. Jednakże z wędrówką niosło się pewne zadowolenie. To tlen uderzał mu do głowy, sprawiał, że wręcz doskonale mu się oddychało. Basil na pewno by skorzystał, gdyby skosztował górskiego powietrza. Ponoć dawniej tak leczono gruźlicę, może więc słabe płuca brata trochę by się wzmocniły?
Mona pięknie opowiadała o smokach. Icarus wiedział, że to była jej pasja, jasne. Ale dopiero tutaj mogła się prawdziwie objawić. W samym Londynie przecież nie było tych gadów, być może poza jednym, gdzieś w podziemiach Banku Gringotta. To jednak tylko podejrzenia.
– Mugole nie widzą bardzo wielu rzeczy. Bo w sumie jak mają to robić, skoro robimy wszystko, by je przed nimi zataić? – wetchnął. Poprawił ramię plecaka, które już zaczynało wpijać się mu w obojczyk. – Jest nawet teoria, że podział na zwierzęta magiczne i niemagiczne ukształtowany został dość… cóż, umownie. Hipogryfy czy smoki mogłyby śmiało zostać przedstawione mugolom jako część fauny, ale jako, że uznano je za magiczne, nagle przeszły do legendy. A przecież na dawnych mugolskich rycinach widniały wizerunki smoków. Nawet w ich religijnych podaniach istnieje postać Świętego Jerzego, który ponoć zabił smoka. Podobnie w polskim Krakowie mamy opowieść o smoku, którego otruto siarką i w ten sposób zwyciężono. Co prawda wszystkie legendy polegają na zabijaniu smoków, ale powiem szczerze, że my czarodzieje nie jesteśmy lepsi. Ty wiesz najlepiej, jakie są problemy z kłusownictwem.
Chociaż Icarus opowiadał o historii stosunku do smoków z taką pasją, bardzo nie chciałby spotkać takowego po drodze. Miał też spore wątpliwości w sprawie metod wychowawczych Rowle'ów, którzy dali dziewięciolatce podejść do smoczego gniazda. Prewett wiedział, że jeśli kiedyś z Mo doczekają się dziecka, będzie musiał jakoś wyjaśnić jej, że smoki najlepiej oglądać z bardzo, bardzo, bardzo daleka. Najlepiej na zdjęciach albo książkowych ilustracjach.
– Powiem ci, że czuję się lepiej, gdy gadam. Więc gadajmy, aż dotrzemy do punktu widokowego. Jakoś lepiej mi myśleć o historycznych ciekawostkach niż o bólu w mięśniach. Bo okazało się, że wbrew pozorom jakieś tam mam.
Mona pięknie opowiadała o smokach. Icarus wiedział, że to była jej pasja, jasne. Ale dopiero tutaj mogła się prawdziwie objawić. W samym Londynie przecież nie było tych gadów, być może poza jednym, gdzieś w podziemiach Banku Gringotta. To jednak tylko podejrzenia.
– Mugole nie widzą bardzo wielu rzeczy. Bo w sumie jak mają to robić, skoro robimy wszystko, by je przed nimi zataić? – wetchnął. Poprawił ramię plecaka, które już zaczynało wpijać się mu w obojczyk. – Jest nawet teoria, że podział na zwierzęta magiczne i niemagiczne ukształtowany został dość… cóż, umownie. Hipogryfy czy smoki mogłyby śmiało zostać przedstawione mugolom jako część fauny, ale jako, że uznano je za magiczne, nagle przeszły do legendy. A przecież na dawnych mugolskich rycinach widniały wizerunki smoków. Nawet w ich religijnych podaniach istnieje postać Świętego Jerzego, który ponoć zabił smoka. Podobnie w polskim Krakowie mamy opowieść o smoku, którego otruto siarką i w ten sposób zwyciężono. Co prawda wszystkie legendy polegają na zabijaniu smoków, ale powiem szczerze, że my czarodzieje nie jesteśmy lepsi. Ty wiesz najlepiej, jakie są problemy z kłusownictwem.
Chociaż Icarus opowiadał o historii stosunku do smoków z taką pasją, bardzo nie chciałby spotkać takowego po drodze. Miał też spore wątpliwości w sprawie metod wychowawczych Rowle'ów, którzy dali dziewięciolatce podejść do smoczego gniazda. Prewett wiedział, że jeśli kiedyś z Mo doczekają się dziecka, będzie musiał jakoś wyjaśnić jej, że smoki najlepiej oglądać z bardzo, bardzo, bardzo daleka. Najlepiej na zdjęciach albo książkowych ilustracjach.
– Powiem ci, że czuję się lepiej, gdy gadam. Więc gadajmy, aż dotrzemy do punktu widokowego. Jakoś lepiej mi myśleć o historycznych ciekawostkach niż o bólu w mięśniach. Bo okazało się, że wbrew pozorom jakieś tam mam.
Too close to the Sun
You warned me, Father
That if I flew too high
I would fall.
You warned me, Father
That if I flew too high
I would fall.