• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla

[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla
fireheart
some women are lost in the fire
some women are built from it
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
aurorka, twórczyni eliksirów
Ma długie do pasa, bardzo ciemnobrązowe, wpadające w czerń włosy. Te, zwykle rozpuszczone lub spięte jakąś spinką, okalają owalną twarz o oliwkowej karnacji, skąd spoglądają spokojne, ciemnobrązowe oczy. Nie jest przesadnie wysoka, mierzy 167 cm wzrostu i jest stosunkowo szczupła. Swoje bardzo kobiece kształty lubi podkreślać ubiorem. Nosi się najczęściej w czerni. Ciągnie się za nią mgiełka delikatnych perfum – o ciepłej nucie drzewa sandałowego, wanilii, jaśminu, konwalii i pomarańczy. Bije od niej lodowate zimno, w dotyku jest jak bryła lodu.

Victoria Lestrange
#17
09.09.2026, 12:38  ✶  

– Nie wiem… To jest bardzo zastanawiające ogólnie. Nie zrobiono tutaj porządnie bardzo wielu rzeczy – Victoria westchnęła, bo tym młodzikom z brygady przydałoby się popracować z kimś, kto znał już wszystkie procedury, kto wiedział, na co spojrzeć, co zrobić, jak wyrobić w sobie jakieś niestandardowe myślenie i tak dalej. Wrzucono ich tak naprawdę na głęboką wodę bez wskazówek, myśląc zapewne że to będzie prosta sprawa, a ta taką się zdawała tylko pozornie, ale z perspektywy czasu – wiele przecież było takich spraw, które z wierzchu wydawały się proste i szybkie, a w rzeczywistości okazywało się, że to tylko malutki czubeczek góry lodowej wystawał nad powierzchnię wody.

– Wiesz co… chyba tak? Nazywa się tak po Irlandzku – Aoife… jakoś tam… powinna zajrzeć do swoich notatek, które oczywiście miała ze sobą. Miała tam też rzeczy, których dowiedziała się, gdy byli tu z Atreusem przepytać ludzi. Mówili o tej starej kobiecie, że nie ma jej bo wyjechała po Spalonej Nocy. – Chcieliśmy ją przepytać, ale jej nie było. Jedna z członkiń powiedziała nam, że słyszała, że jej dom spłonął i wyjechała do rodziny gdzieś w Szwajcarii? – powiedziała i nawet wyciągnęła notatnik z kieszeni, żeby go przekartkować i poszukać tym zapisków. – Aoife O'Sullivan – przeczytała w końcu. – Chyba wystarczająco irlandzkie…? – w końcu jednak dopisała tam sobie kolejne rzeczy: o zbitym kubku, resztkach herbaty i niedokończonej robótce szydełkowej w mąki, oraz o znakach układających się na ścianie w kształt przejścia – lecz nie do rozczytania bez specjalisty, i schowała notatnik do kieszeni.

***

– Czasami po prostu nic nie ma – odparła jej krótko. Miała nadzieję, że Brenna nie była teraz w tym miejscu, w którym Victoria znajdowała się od kilku miesięcy: że czuła się bezużyteczna, a zdolność, jaką wyćwiczyła, absolutnie nic nie zmieniała. Widmowidzenie Brenny przydawało się w końcu wiele razy, a chyba nie zawsze dawało się wszystko dobrze odczytać, o ile cokolwiek w ogóle – jak dzisiaj. Lestrange nie znała się na niuansach tego, jak dokładnie działało trzecie oko, wiedziała za to dokładnie, jakie spustoszenie w głowie potrafiła sprawić jedna celna, lecz niechciana myśl. Choćby o tym, że jest się słabym, niepotrzebnym, a już zwłaszcza po tym, jak Brenna nie do końca dobrze radziła sobie ostatnio z ogniem. Może Victoria brała to na wyrost… może. Może za bardzo patrzyła na to przez swój pryzmat. Nie znała szczegółów, a Brenna najwyraźniej nie chciała się jej zwierzać i powiedziała o tym tylko dlatego, że wymagała tego sytuacja… ale po części to rozumiała. Niełatwo było mówić o swoich słabościach. – Widzisz, nie było chyba tak strasznie. Dobrze się czujesz? – zagaiła po chwili, zbliżywszy się do kręgu świec i faktycznie gasząc jedna po drugiej palcami, uśmiechnęła się przy tym do Brenny, chcąc jej dodać otuchy.

– Chyba nic tu już więcej nie ma… a przynajmniej nie mam już nawet pomysłu gdzie szukać. Myślę więc, że faktycznie pora wyjść i znaleźć to miejsce, które jest dokładnie po drugiej stronie tej ściany – stwierdziła ostatecznie i chwilę później, gdy już za sobą posprzątały, wyszły z pomieszczenia, by skierować się w ogóle do wyjścia z całego tego budynku-szklarni i poszukać tego, co było za ścianą.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2632), Dearg Dur (580), Victoria Lestrange (3626)




Wiadomości w tym wątku
[01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 14.08.2026, 00:38
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 17.08.2026, 09:13
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 18.08.2026, 01:50
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 18.08.2026, 09:25
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 18.08.2026, 20:38
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 20.08.2026, 08:59
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 20.08.2026, 18:59
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Dearg Dur - 30.08.2026, 12:35
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 31.08.2026, 09:04
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 31.08.2026, 23:42
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Dearg Dur - 04.09.2026, 10:26
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 05.09.2026, 09:47
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 05.09.2026, 12:53
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 07.09.2026, 16:40
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 07.09.2026, 22:09
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Brenna Longbottom - 09.09.2026, 09:03
RE: [01.10.1972, Hrabstwo Kent] Efekt motyla - przez Victoria Lestrange - 09.09.2026, 12:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa