13.09.2026, 22:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.09.2026, 23:08 przez Helloise Rowle.)
27 października
Świece dla Sebastiana i Urd
Dlaczego Sebastian Macmillan był zatrudniony w Ministerstwie Magii?
Zawsze drażniła Helloise obecność wątków ministerialnych w Kowenie. Współprace przy organizowaniu sabatów, posady kapłanów w urzędzie. Było w tym wszystkim coś… niepoprawnego. Lecz cóż biedny Sebastian mógł poradzić na to, że wszyscy czarodzieje żyli w pułapce regulacji państwowych? Helloise widziała w biurokracji bestię, samodzielny złowrogi byt, w samych urzędnikach zaś dopatrywała się ledwie jego ofiar. Choć nie całkiem wolnych od winy.
Być może Sebastian mógłby ostentacyjnie okazywać swoje niezadowolenie z pracy w Ministerstwie Magii. Mógłby. Brak zdecydowanego protestu nie wymazywał jednakże jego kapłaństwa, a była to misja piękna, godna szacunku. A i również w Ministerstwie podobnież służył zmarłym, nie bestii.
Helloise przystąpiła więc do stworzenia świec dla niego z właściwą starannością.
Wosk rozpuszczał się w kociołkach, gdy czarownica szykowała formy. Cztery. Dwie świecie dla Sebastiana, dwie dla jego przyjaciółki. Kim jest ta przyjaciółka? dumała wiedźma, rozlewając wosk uważnie, aby nie potopić knotów.
// rzemiosło — świece dla Sebastiana
Rzut Z 1d100 - 72
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 51
Sukces!
Sukces!
// rzemiosło — świece dla Urd
Rzut Z 1d100 - 92
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 22
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Praca szła dobrze, dopóki Helloise nie potrąciła jednej z form. Nie do końca zastygnięta jeszcze świeca rozlała się po podłodze, tworząc na deskach żółty strup wosku. Rzemieślniczka potarła zmęczoną twarz dłonią. Zaczynała czuć skutki przedsabatowego przepracowania.
Strup zostawiła tam, gdzie był. Przemyła formę. Pozostałe świece spakowała do drewnianych pudełeczek wyłożonych papierem. Były to wysokie, smukłe świece — bardzo klasyczne.
dotknij trawy