14.09.2026, 20:18 ✶
—23/10/1972—
Londyn, 23 października 1972
Brenno,
najprostszym rozwiązaniem byłoby dołączenie do każdego zespołu brygadzistów patrolujących ulice oraz tereny sabatów egzorcysty. Wam zapewniłoby to bezpieczeństwo, a samym egzorcystom wsparcie wprawnych czarodziejów i czarownic. Sama zapewne pamiętasz, że udało Ci się wyparować poltergeista za pomocą magii rozproszenia podczas jednego z naszych wypadów, czyż nie? Gdybyś raz jeszcze zgromadziła taki ładunek magiczny to zapewne spowolniłabyś nawet ducha o 3: 33 w Samhain. W samym sercu Kniei Godryka.
Niestety, obecne braki kadrowe w Ministerstwie Magii skutecznie uniemożliwiają wprowadzenie tego planu w życie, jeśli chcielibyśmy zrobić to stricte wewnętrznie. Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami został zmuszony do otwarcia się na niezależnych specjalistów tylko po to, żeby nieco… przetrzebić… szeregi duchów buszujących na granicy Doliny Godryka z lasem. A to nie jedyne zlecenie jakim się zajmujemy.
Jeśli chodzi o bardziej praktyczne rady… Nie dajcie się osaczyć. Unikajcie zamkniętych miejsc będących pod kontrolą duchów, bo w najlepszym razie skończy się to dla was wyziębieniem. Nie pchajcie się do Limbo bez wyraźnego powodu. Zasugerowałbym termofor i trzymania się z dala od wszelkiego rodzaju środków odurzających, aby zachować jasność umysłu.
Jeśli chcesz, żeby kowen jakoś wsparł Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów w najbliższych dniach, to chętnie wplotę kilka ostrzeżeń w najbliższe kazanie i odczytywanie ogłoszeń podczas spotkania zgromadzenia. Nie wiem, czy komuś zapadną w pamięć, ale może ukoi to twoje nerwy na parę minut.
Pozdrawiam,
Sebastian
PS. Spokojnego Samhain.
PPS. Będę się za Ciebie modlił.