9 godzin(y) temu ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 9 godzin(y) temu przez Helloise Rowle.)
26 października
Pudło na prochy dla Ambrosii
Do stworzenia pudła zasiadła, ochłonąwszy uprzednio. Gniew wyrwał ją z otępienia, z jakim zaczynała ostatnio każdy dzień pracy. Gdy już przestał nią trząść, Helloise poczuła się… lepiej. Poczuła się gotowa do dalszego tworzenia, odświeżona.
Pudła na prochy ginęły w natłoku innych zamówień. Każdy chciał lampion, wielu pisało o świecę. Pudeł tworzyła niewiele, więc temat był w jej rękach świeży, mogła zająć się nim z czystą głową. W natłoku przygotowań do Samhain nie było czasu na misterne zdobienia, lecz tworzenie dawało Helloise przyjemność. Chciała to ozdobić. W wieku szkatuły dla McKinnon precyzyjnym dłutkiem wyrzeźbiła więc gwiezdne konstelacje. Nie chcąc popełniać błędu, na który nacięła się podczas wykonywania lampionu dla Lydii, tym razem czarownica odrysowała istniejące układy gwiezdne z jakiegoś atlasu, który wygrzebała ze sterty leżących w domu od niepamiętnych czasów książek.
Następnie przystąpiła do składania elementów drewnianej szkatuły w całość.
// rzemiosło na pudełko na prochy dla Ambrosii
Rzut Z 1d100 - 48
Sukces!
Sukces!
Musiała przyjąć wyrok tego, że nie każdy jej wyrób będzie wybitny. Należało pogodzić się z niedoskonałościami. Pudło nie było idealne… lecz wyglądało w porządku. Wyglądało w porządku, powtarzała sobie, pakując zamówienie.
dotknij trawy