10 godzin(y) temu ✶
Usiadłem przy stole warsztatowym, odsunąłem na bok wszystko, co nie było mi w tej chwili potrzebne, po czym poprawiłem lampę nad moją głową i przyciągnąłem do siebie najgrubsze, najbardziej gęste z zebranych gałęzi - tym razem nie zamierzałem robić klasycznej, równej obręczy, bo im dłużej przyglądałem się materiałom przyniesionym z zewnątrz, tym bardziej odpowiadał mi pomysł, żeby podstawą był długi, ciasno spleciony wąż, który dopiero później miałem uformować w szerokie koło. Taki sposób dawał mi większą swobodę przy układaniu kolejnych elementów, poza tym z doświadczenia wiedziałem już, iż koliste konstrukcje potrafiły mnie naprawdę srogo rozjuszyć, więc nie zamierzałem wynajdować ich dziś na nowo. Ułożyłem wszystko równolegle, postanawiając umieścić leszczynę na samym dole, najbliżej drutu, gdyż była najbardziej giętka, a następnie zacząłem przeplatać zdrewniałe gałązki ze sobą, wsuwając cieńsze fragmenty pomiędzy grubsze i stopniowo zaciskając całość jutowym sznurkiem. Nie szło mi to szczególnie szybko, bo każda miała własne widzimisię, jedna wyginała się dokładnie tam, gdzie chciałem, druga uparcie wracała do poprzedniego położenia, zaś trzecia próbowała wbić mi się w dłoń przy każdym kolejnym ruchu, co jakiś czas musiałem więc przerwać, poprawić ułożenie, przytrzymać kilka warstw kolanem i dopiero wtedy związać je mocniej, zależało mi jednak na tym, żeby splot pozostał gęsty, ale nie przesadnie równy, ponieważ później miałem zamiar wsunąć pomiędzy gałęzie pozostałe komponenty wieńca. Zbyt ciasna i regularna konstrukcja tylko utrudniłaby mi pracę z bardziej kruchymi ozdobami, musiałem mieć to na uwadze. Z każdą kolejną warstwą wąż stawał się grubszy, cięższy i coraz mniej przypominał przypadkowa sterta związanego chrustu, który przyniosłem z lasu. W końcu położyłem go na blacie i obejrzałem z boku, sprawdzając, czy nigdzie nie powstało słabe miejsce - było kilka fragmentów wymagających dodatkowego związania, więc poprawiłem je drutem, po czym ponownie oparłem przedramiona o stół - podstawa chyba mozolnie zaczynała wyglądać dokładnie tak, jak to sobie wymyśliłem, chociaż nadal była tylko długim, splątanym wężem, który dopiero później miałem zmusić do przyjęcia właściwego kształtu.
rzemiosło ◉○○○○ - tworzenie i przeplatanie węża na podstawę wieńca
rzemiosło ◉○○○○ - tworzenie i przeplatanie węża na podstawę wieńca
Rzut O 1d100 - 42
Akcja nieudana
Akcja nieudana
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)