17.09.2026, 11:19 ✶
—28/10/72—
Olbrzymia harpia królewska dumnie i dostojnie przysiadła w miejscu, w którym rzemieślnik przyjmował ptaki z zamówieniami. Była wystarczająco syta, by nie stanowić zagrożenia dla towarzyszących jej ptaków pocztowych, niemniej z chęcią przyjęłaby mięsny kąsek, gdyby taki został jej zaoferowany.
Little Hangleton, 28 października 1972
Drogi Seisyllu,
mój list zapewne znajduje Cię w ferworze przygotowań do nadchodzącego sabatu, liczę jednak bardzo, że zdołałbyś wykuć dla mnie żelazny gwóźdź ochronny. Lazarus z wielką estymą wypowiadał się o Twoich zdolnościach kowalskich, duszę, że wykonany Twoimi dłońmi artefakt ponad wszelką wątpliwość zdoła ochronić moją osobę przed wpływem złośliwych dusz błąkających się pośród świętującej gawiedzi.
Jeśli planujesz tegoroczny sabat spędzać w Little Hangleton, w pogotowiu będę mieć dla Ciebie przedni rocznik wina – z oczywistych względów wolałem nie dawać butelki Ptolemeuszowi. Mam nadzieję, że nie sprawił kłopotów podczas doręczenia tego zamówienia.
Z pozdrowieniami,
Anthony J. Shafiq