- Jest to jakiś pomysł, szkoda, że ludzi nie można wrzucić w jedno miejsce i wyprać jak ubrań. - Kolejna złota myśl, to znaczy niby mogli się wykąpać, ale aktualnie nie wyglądali Heather na takich, którzy aktualnie przejmowaliby się tym, czy są czyści i wymyci.
Ruda wyciągnęła rękę przed siebie, a nad nią pojawiła się figurka z wody w kształcie wiewiórki. Był to odruch, kiedy nie miała czym zająć rąk jej żywioł przez nią przemawiał, stało się tak i teraz. Wiewiórka unosiła się nad jej ręką, chwilę poskakała, a kiedy Wood zacisnęła dłoń woda rozprysnęła się obok niej.
- No to mamy lekki problem. Dobrze, że pieniądze tymczasowo go rozwiążą. - Znowu odpowiedziała w myślach. Ruda wychodziła z przeświadczenia, że praktycznie wszystko można było kupić, często korzystała ze swojego majątku, bo tak było prościej. Wystarczyło tylko zaoferować godną kwotę, taką, że raczej nikt nie mógłby zaoferować więcej. Jasne, nie równało się to lojalności, ale co innego mogli zrobić, skoro nikogo takiego nie mieli w swoich szeregach? No nic.
Mężczyźni nie zwracali na nią uwagi, nadal mruczeli sobie pod nosem swoje liczby. Ciekawe, co właściwie oznaczały i czy w ogóle kiedyś się tego dowiedzą. Dostrzegła Brennę sięgającą po różdżkę i rzucającą zaklęcie, wpatrywała się przez w chwilę w to co robiła. Już niedługo będą bliżej ustalenia jakichkolwiek informacji.
przewaga: piętno okiełznane, fale; zawada: poza schematem