Wczoraj, 02:03 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 02:03 przez Basilius Prewett.)
To miał być normalny bal maskowy i normalna rozmowa w ogrodzie w celu zaczerpnięcia świeżego powietrza. I Basilius naprawdę pilnował, aby nie przytrafiły mu się dzisiaj żadne przygody. Nie pił oferowanych przez gospodarzy eliksirów, tak na wszelki wypadek. Założył szatę i maskę, które oczywiście były odpowiednie na tę okazję, ale nie wyróżniały się z tłumu kostiumów o podobnej jakości. Nikogo nawet szczególnie nie zaczepiał. Czemu więc i tak skończył z krwawym eliksirem na palcach?
– Tak, to straszne – Nawet nie próbował zaprzeczyć, ani w jakikolwiek sposób załagodzić sytuację.
Skrzywił się słysząc plotkę i pokręcił nieznacznie głową.
– Znam Primrose osobiście z pracy. Nie określiłbym ją mianem niezrównoważonej, a nawet jeśli to szczerze wątpię, aby dopuściła się czegoś takiego. Czy pamięta może pani co dokładniej mówili ludzie na jej temat? – Nie planował oskarżać Primrose, ale może te plotki naprowadzą go na jakieś pomysły? I czy Lestrange'owie w ogóle mogliby sięgać po czarną magię w produkcjach swoich eliksirów? Teoria Lany o czarnych różach miała naprawdę wiele sensu. Coś plugawego przeniknęło do ziemi, a to spowodowało pojawienie się niecodziennych kwiatów. Tylko, że w głowie mu się nie mieściło, aby cały ród był zaplątany tak mocno w czarną magię.
– Sam nie wiem – przyznał w końcu. – Nie chcę myśleć, że mogłoby chodzić o nich wszystkich, ale… Może jedna osoba? Każda rodzina ma swojego czarnego ogiera, prawda? Nie skreśla to jednak ich wszystkich. A może ktoś postanowił po prostu eksperymentować na tych terenach? Czy… Czy zna pani może kogoś z kim może pani bezpiecznie o tym porozmawiać? Ktoś kto mógłby się na tym znać, ale jednocześnie też nie byłby zainteresowany odtworzeniem przepisu?
– Tak, to straszne – Nawet nie próbował zaprzeczyć, ani w jakikolwiek sposób załagodzić sytuację.
Skrzywił się słysząc plotkę i pokręcił nieznacznie głową.
– Znam Primrose osobiście z pracy. Nie określiłbym ją mianem niezrównoważonej, a nawet jeśli to szczerze wątpię, aby dopuściła się czegoś takiego. Czy pamięta może pani co dokładniej mówili ludzie na jej temat? – Nie planował oskarżać Primrose, ale może te plotki naprowadzą go na jakieś pomysły? I czy Lestrange'owie w ogóle mogliby sięgać po czarną magię w produkcjach swoich eliksirów? Teoria Lany o czarnych różach miała naprawdę wiele sensu. Coś plugawego przeniknęło do ziemi, a to spowodowało pojawienie się niecodziennych kwiatów. Tylko, że w głowie mu się nie mieściło, aby cały ród był zaplątany tak mocno w czarną magię.
– Sam nie wiem – przyznał w końcu. – Nie chcę myśleć, że mogłoby chodzić o nich wszystkich, ale… Może jedna osoba? Każda rodzina ma swojego czarnego ogiera, prawda? Nie skreśla to jednak ich wszystkich. A może ktoś postanowił po prostu eksperymentować na tych terenach? Czy… Czy zna pani może kogoś z kim może pani bezpiecznie o tym porozmawiać? Ktoś kto mógłby się na tym znać, ale jednocześnie też nie byłby zainteresowany odtworzeniem przepisu?
Maska![[Obrazek: imgproxy.php?id=KoRzKUH.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=KoRzKUH.jpeg)