11.10.2026, 15:57 ✶
Być może wprawne oko pana sędziego nie odnalazło nic na temat Beltane, ale pojawił się nowy, ciekawy trop. Robert oczywiście wcześniej zapoznał się z aktami. Lorna Ketteridge, ciotka podejrzanego, udzieliła niezwykle oszczędne i poprawne zeznania. Co w takim razie skłoniło ją do wizyt u bratanka?
– Mugole znaleźli dobre słowo, by odwodzić ludzi od wstępowania do takich organizacji. Śmierciożercy to z pewnością sekta. Najgorzej, że tak naprawdę nie znamy tożsamości dużej części jej członków – westchnął, po czym zebrał odpowiednie papiery i przysunął w stronę Bletchleya. – Spójrz. Ciotka odwiedzała Falca co tydzień. Co dwa tygodnie, od pierwszego sierpnia licząc, wizyty trwały od dziesięciu do trzydziestu pięciu minut. Ale z kolei w tygodnie pomiędzy, czyli od ósmego, jej wizyty zajmowały godzinę. Nie wierzę, że tyle czasu zabierało im opowiadanie o wydarzeniach siedmiu ostatnich dni – wyjaśnił Robert, wodząc palcem po dzienniku i pokazując Juliánowi odpowiednie wpisy. – Będzie trzeba ją jeszcze raz przesłuchać. Wypytać o wizyty u Falca. Myślę, że nie powiedziała nam wszystkiego. Najlepiej by było zastosować eliksir prawdy, postaram się załatwić pozwolenie. Warto też wypytać panią Lovegood o to, jakie wrażenie sprawiała ta kobieta. Mogę się tym zająć.
Robert wiedział, że wiele kobiet miało słabość do jego uśmiechu. Nie winił ich za to. Choć też często wystarczyło po prostu być wobec innych ludzi miłym i otwartym. Wtedy można było osiągnąć więcej niż za pomocą jakiegokolwiek fortelu.
Mężczyzna ponownie przyjrzał się dokumentom. Tym razem szukał po prostu czegoś podejrzanego, wyróżniającego się na tle reszty.
Percepcja II
– Mugole znaleźli dobre słowo, by odwodzić ludzi od wstępowania do takich organizacji. Śmierciożercy to z pewnością sekta. Najgorzej, że tak naprawdę nie znamy tożsamości dużej części jej członków – westchnął, po czym zebrał odpowiednie papiery i przysunął w stronę Bletchleya. – Spójrz. Ciotka odwiedzała Falca co tydzień. Co dwa tygodnie, od pierwszego sierpnia licząc, wizyty trwały od dziesięciu do trzydziestu pięciu minut. Ale z kolei w tygodnie pomiędzy, czyli od ósmego, jej wizyty zajmowały godzinę. Nie wierzę, że tyle czasu zabierało im opowiadanie o wydarzeniach siedmiu ostatnich dni – wyjaśnił Robert, wodząc palcem po dzienniku i pokazując Juliánowi odpowiednie wpisy. – Będzie trzeba ją jeszcze raz przesłuchać. Wypytać o wizyty u Falca. Myślę, że nie powiedziała nam wszystkiego. Najlepiej by było zastosować eliksir prawdy, postaram się załatwić pozwolenie. Warto też wypytać panią Lovegood o to, jakie wrażenie sprawiała ta kobieta. Mogę się tym zająć.
Robert wiedział, że wiele kobiet miało słabość do jego uśmiechu. Nie winił ich za to. Choć też często wystarczyło po prostu być wobec innych ludzi miłym i otwartym. Wtedy można było osiągnąć więcej niż za pomocą jakiegokolwiek fortelu.
Mężczyzna ponownie przyjrzał się dokumentom. Tym razem szukał po prostu czegoś podejrzanego, wyróżniającego się na tle reszty.
Percepcja II
Rzut N 1d100 - 91
Sukces!
Sukces!
Vox populi
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.
Królami świata rządzi dziś strach
Bo gubią się we własnych sidłach i grach
W walce o to, by wciąż zajmować sam szczyt
Budują mur, by ukryć ból swój i wstyd.