23.10.2026, 15:39 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2026, 15:56 przez Helloise Rowle.)
30 października
Wcześnie czarownica witała przed Samhain poranki. Tego dnia, gdy większość zamówień trafiła już do klientów, miała od samego świtu czas na sprawy własne. W oczekiwaniu na odpowiedź Dægberhta nie chciała bezczynnie siedzieć, toteż przygotowywała kolejne amulety, skoro runa Ægishjalmur była jedyną znaną szansą w spotkaniu z widmami.
Hipotetyczną szansą — nie zapominała o tym ani na chwilę.
Od świtu więc powtarzała do znużenia te same co dnia poprzedniego operacje. Odcinała z drewna okrągłe kształty amuletów, opracowywała je, wycinała w nich Ægishjalmur. Choć coraz więcej w jej pracy było mechanicznego powtarzania czynności, wciąż nie mogła mieć pewności, czy to, co tworzy, jest tym, czym ma być.
Dokładała jednak największych starań przy przenoszeniu ilustracji na drewno. Również tego dnia osiem artefaktów spróbowała wykonać.
// percepcja — jak uważna była Helloise przy przerysowywaniu Aegishjalmur na poszczególne amulety?
Rzut Z 1d100 - 39
Słaby sukces...
Słaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 40
Słaby sukces...
Słaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 35
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 83
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 34
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 14
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 36
Słaby sukces...
Słaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 85
Sukces!
Sukces!
Tym razem sowa zabrała woreczek w inne miejsce w Londynie: do Ceolsige.
Gdy ptak pocztowy odleciał, zabrawszy ze sobą mieszek, Helloise przy świetle świec zasiadła do stołu, gdzie leżał stos turystycznych map. Zadrukowano na nich główne szlaki i atrakcje Kniei Godryka. Nie cała Knieja była terenem zmapowanym, ale te najważniejsze, powszechnie znane czarodziejom punkty dało się na niej odnaleźć. To na nie swoim piórem Helloise naniosła notatki, na każdej mapie zaznaczając jako miejsca bezpieczne kolejno Polanę Ognisk i drogę na nią, kamienne kręgi, pole dawnej bitwy i szlak od niego. Uczyniła tak z trzema mapami.
dotknij trawy