Skrawek munduru, a to już jakaś jedna z dobrych informacji, że idą w dobrym kierunku. Że póki nie spadł deszcz, nie stracili cennych śladów, jak to wspomniał Rodolphus. Travers wskazał im to, co ujrzały jego spostrzegawcze oczy, słuchając także opinii obecnego z nimi aurora. Mieli trzy możliwości przebicia się na drugą stronę. Tylko jedna okazywała się być najszybsza – teleportacja.
Zdeformowana stopa, samotnie pozostawiona przy jakimś wykopku, nie wiadomo do kogo należała. Mogło istnieć przypuszczenie, że do jednego z zaginionych aurorów, skoro mieli inny element do nich należący. Lecz czy na pewno? Gdyby Nicholas miał więcej czasu i gdyby mieli może ze sobą koronera, byliby wstanie określić coś więcej na temat tej tajemniczej stopy. Pozostawało jednak ruszyć dalej.
Atreus zapytał o umiejętności fali. Słusznie zakładając, że to może pomóc w komunikacji. Lestrange od razu odparł, że nie opanował tej zdolności.
- Potrafię.Odpowiedział zaraz po Lestrange’u, do informacji Bulstrode, że w takie konieczności, mogliby między sobą przekazywać sobie informacje. Ostrzegać czy coś.
Na decyzję o teleportacji również Nicholas wyraził zgodę. Nie zastanawiając się dłużej, teleportacji wykonał zaraz po Rodolphusie. Lecz czy nie byłoby łatwiej dla nich, aby się nie rozdzielać, teleportować wspólnie przez jedną osobę? Jeżeli Atreus nie zadecydował inaczej, Nicholas teleportował się na drugi brzeg sam.