Ja na szczęście nie musiałem dążyć do doskonałości, bo już byłem doskonały, więc jedyne co mogłem robić w swoim życiu to obdarzać innych swoją doskonałością.
- To skąd znasz tę bajkę? – spytałem zaskoczony jako że nadal w mojej głowie istniał jedynie związek kocopołuch=piękna kobieta z Francji. Dobrze, że byłem widocznie upity, inaczej zapewne wzięłaby mnie za osobę, która posiada niewiele punktów ilorazu inteligencji i generalnie słabo łączy fakty.
Nie upijałem się za często. Uważałem, że zachowywanie trzeźwości umysłu było rzeczą nad wyraz ważną w moim zawodzie. Nigdy nie wiadomo kiedy tak naprawdę może przydarzyć się okazja do zebrania informacji o kimś lub o czymś. Dzisiaj jednak były moje urodziny, a te akurat bardzo lubiłem świętować. Zarówno swoje jak i swoich przyjaciół czy rodziny. Dorastałem w końcu z kobietą, która organizowała naprawdę wiele przyjęć pod przeróżnymi pretekstami.
- Każda kobieta jest damą. Zwłaszcza takie ładne jak ty – dodałem trochę kokieterii do naszej rozmowy, posyłając w jej stronę spojrzenie, które nie jednej dzierlatce powodowało miękkie kolana. Nie chciałem być tutaj wulgarny, wspominając, że niekiedy i przez to nie potrafiły trzymać ich razem, ale musiałem się pochwalić, że i owszem, zdarzało się.