• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
1 2 3 4 5 … 17 Dalej »
[sierpień 1971] Watercolor Eyes | Brynja & Lana

[sierpień 1971] Watercolor Eyes | Brynja & Lana
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#11
31.07.2026, 23:06  ✶  
Nie wiedziała jak zareagować na słowa o tym, że zasługiwała na piękniejsze uczucie. Nie chciała wiązać się z kimś pokroju Dicka albo reszty proponowanych kandydatów, tego była pewna. Ale jakiego uczucia aktywnie pragnęła? Do tej pory była chyba zbyt speszona, żeby zastanowić się nad odpowiedzią. A może zwyczajnie bała się, że kiedy ta myśl już wyklaruje się w głowie, nie będzie mogła dłużej jej ignorować.
Prędzej czy później i tak ucieknę na wybrzeże. Miejsce selkie było przecież pośród morskich fal. Lana często zastanawiała się, dlaczego Brynja była skłonna opóścić swoje naturalne środowisko dla ich wspólnych spotkań. Ale wtedy z ust selkie padały figlarne słowa jak łatwo robię się mokra na twój widok i serce Dolohovówny zaczynało bić mocniej. A co gorsza, zakwitała w niej wówczas nadzieja na… Na co właściwie?
Kolejna wypowiedź Brynji prawie przyprawiła Lanę o palpitacje. Doprawdy, ta kobieta czasem zachowywała się w taki sposób, że ciężko było odczytać jej intencje – zwłaszcza Dolohovównie, dla której inni ludzie zawsze stanowili największą zagadkę. Nie potrafiła stwierdzić, czy dla Brynji to wszystko stanowiło wyłącznie element jakiejś gry, czy też za jej słowami kryły się jakieś głębsze emocje. Jednak we wszystkich innych kwestiach nie miała podstaw, by wątpić w intencje selkie. Wszystkie te sprzeczne myśli kłębiły się w jej głowie, aż w końcu nie wytrzymała i zebrała się na siłę by odpowiedzieć.
– W-więc czemu ty mnie nie ukradniesz? – Podniosła swoje smutne oczy, by spotkały się ze wzrokiem drugiej czarownicy. Sama była pod wrażeniem własnej śmiałości, lecz czuła, że jeszcze chwila i cała poczerwienieje z emocji.
No tak, wakacje. Lana czasem zapominała o tym, że Brynja pracowała jako przedszkolanka. Szczerze podziwiała ją za to, że potrafiła poradzić sobie z dziećmi (może dlatego, że sama również była pełna energii) i za to, że łączyła to zajęcie z pracą w barze. Dla Dolohovówny, która nigdy nie musiała pracować na życie, jawiło się to jako wręcz niemożliwe przedsięwzięcie.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
Pani Jeziora
the homosexual urge to disappear at sea
wiek
22
sława
—
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
przedszkolanka & barmanka
165 cm / brązowe włosy / zielono-niebieskie oczy

Brynja Nordgersim
#12
14.08.2026, 20:49  ✶  
„Więc czemu ty mnie nie ukradniesz?” Brynja poczuła ciepło gdzieś głęboko pod żebrami. Było to uczucie obce i niepokojące, a morze przecież uczyło ją odwagi wobec sztormów. Nie przygotowało jej jednak na dziewczę o oczach jasnych niczym księżyc nad spokojną wodą, które jednym pytaniem potrafiło odebrać jej całą pewność.

Mogłaby porwać Lanę.

Zabrać ją daleko od aranżowanych spotkań, chłodnych salonów, ludzi, którzy nie słuchali, kiedy mówiła o rzeczach ukochanych. Mogłaby pokazać jej miejsca, których nie odnajdywano na żadnej mapie, wraki spoczywające pod falami i księżyc rozbity na tysiące srebrnych odłamków.
— Bo kradzież wymagałaby żebyś nie chciała pójść ze mną — odparła zabawnie. — Chciałabym kiedyś zobaczyć, jak sama wybierasz drogę prowadzącą do mnie. Nawet morze nie zatrzymuje wszystkich, których kocha.
Z pewnością Brynja nie należała do kobiet, które owijały w bawełnę. Lubiła się droczyć, obserwować, jak piękne niewiasty pod wpływem kilku zręcznie dobranych słów, rozkwitały rumieńcem. Jednocześnie życie było zbyt krótkie, aby marnować je na żale. Jeśli zatem darzyła kogoś szczerą sympatią, cóż pozostawało jej uczynić, jak nie pozwolić temu komuś dobrowolnie skazać się na jej niekończące się gderanie?

Praca na etat, a później dodatkowe godziny spędzane za barem, miały jednak swoją cenę. Oznaczały opuszczenie rodziny, a także świadome wyrzeczenie się części dostatku, jaki północ mogła zaoferować czarownicy wychowanej w odpowiednim domu. Stare mury zapewniały bezpieczeństwo, nazwisko zapewniało pozycję, a rodzinny majątek pozwalał żyć bez troski o jutrzejszy dzień, jednakże żaden z tych przywilejów nie dawał Brynji tego, co ceniła ponad wszystko — niezależności.


Destiny can't be earned or returned
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot
Lady of the Moon
old things have strange hungers
wiek
24
sława
III
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
badaczka historii magii
Drobna (163 cm) kobieta o wschodnioeuropejskich rysach, czarnych włosach i piwnych oczach. Zawsze elegancko ubrana, jak na czarownicę z dobrego domu przystało.

Lana Dolohov
#13
23.08.2026, 00:04  ✶  
Uwaga Brynji ponownie zbiła Lanę z tropu. Tak bardzo skupiła się wypowiedzeniu sentymentu, który skrywała w sercu, że nie zastanowiła się nad sensem tych słów. Selkie miała jednak rację; kradzież oznaczałaby brak decyzyjności ze strony Dolohovówny. I to właśnie chodziło, czyż nie? Podobnie jak w romansach, czytanych przez jej znajome, w których szlachcianki były porywane przez przystojnych rzezimieszków. Bohaterki powieści sekretnie pragnęły właśnie takiego scenariusza, lecz nie wypadało im działać aktywnie w kierunku spełnienia tych żądz. Porwanie zwalniało je więc od odpowiedzialności za własne czyny. Uniewinniało od pożądania tego, czego społeczeństwo nie tolerowało. Jednak romansidła zazwyczaj nie stanowiły wzorca dla realistycznej relacji. A przynajmniej nie takiej, jakiej chciałaby Brynja.

Lana pragnęła pójść z selkie, ale równie mocno czuła, że nie może wybrać tej drogi. Oznaczałaby ona bowiem zerwanie z jej dotychczasowym życiem, a to byłoby dla Dolohovówny zbyt bolesne. Nie chodziło jednak o konieczność wyrzeczenia się bogactwa oraz przywilejów. Tak jak Brynja ceniła niezależność, tak dla Lany ważne było poczucie bezpieczeństwa. Choć ostatnie parę lat spędzone w podróży zmniejszyło u niej strach przed nieznanym, wciąż nie mogłaby tak po prostu zostawić wszystkiego za sobą i popłynąć na nieznane wody. Nawet jeśli obowiązki wymuszane przez społeczeństwo ciążyły, jej świat miał również wiele aspektów, do których była bardzo przywiązana. Jej biblioteczka, zgromadzone przez lata artefakty, znajomi badacze, przyjaciółki… A także matka, którą mimo wszystko bardzo kochała.

– Nie mogę… Przepraszam… – Spuściła wzrok, nie chcąc widzieć wyrazu twarzy Brynji w tym momencie. Nie mogła znieść myśli, że zraniła drugą kobietę. Sama również odczuwała teraz ból. Wiedziała, że do tego dojdzie i dlatego bała się dopuścić własne pragnienia do głosu. Odsłonięcie własnego serca wiązało się niestety z narażeniem go na niesprawiedliwości tego świata. – Nie byłabym w stanie porzucić wszystkiego. – Poczuła, że w kącikach jej oczu zaczynają gromadzić się łzy. Następne słowa, które wypowie przeszyją jej serce, ale chciała jakkolwiek podnieść na duchu selkie. – A osoba tak wspaniała jak ty zasługuje na kogoś, kto ją wybierze.

Ach, czemu nie mogły być postaciami w powieści? Wtedy wszystko byłoby o wiele prostsze.


She was like a star,
nothing but a beautiful echo of death.
Pani Jeziora
the homosexual urge to disappear at sea
wiek
22
sława
—
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
przedszkolanka & barmanka
165 cm / brązowe włosy / zielono-niebieskie oczy

Brynja Nordgersim
#14
23.08.2026, 21:39  ✶  
Przewrotną rzeczą bywało serce — jak można było jednym zdaniem obdarzyć selkie najpiękniejszym komplementem, a zarazem odebrać jej wszystko, na co zaledwie ośmieliła się mieć nadzieję? Słowa Lany nie były okrutne, nie odebrały Brynji złudzeń gwałtownie i może dlatego właśnie… bardzo ją zabolały.

Nie istniał przecież żaden mężczyzna, z którym mogłaby konkurować. Przynajmniej żaden, o którego istnieniu wiedziałaby Brynja. Ostatni kandydat, jaki odważył się stanąć na jej drodze, dość boleśnie przekonał się zresztą, że selkie potrafiła posługiwać się zębami. Nie było więc rywala o piękniejszym uśmiechu, szlachetniejszym nazwisku czy bardziej odpowiednim pochodzeniu. Była tylko Lana i wszystko to, co nosiła na swoich barkach.

Znała świat, z którego pochodziła Dohołówna. Arystokracja posiadała własne prawa. Każdy miał swoje miejsce. Każdemu wyznaczano rolę, a kobiecie szczególnie tej urodzonej pod właściwym nazwiskiem, wolno było bardzo wiele, pod warunkiem że nigdy nie zapomniała, gdzie przebiega granica tego „wiele”. Mogła być wykształcona, błyskotliwa. Mogła podróżować, prowadzić badania, kolekcjonować artefakty, zapełniać półki księgami i mieć własne zdanie na każdy temat, jednakże przychodziła chwila, aby odłożyć pióro, zamknąć księgę i powrócić do stołu, przy którym inni decydowali o przyszłości. W związku z tym, nie mogła mieć do Lany pretensji.

Może powinna być wdzięczna, że Lana nie pozwoliła jej zabrnąć dalej.

Selkie podniosła wzrok. W jej oczach nie było gniewu, kiedy odwróciła twarz ku wodzie. Nie chciała, żeby Lana zobaczyła, jak bardzo ją to dotknęło. Miłość nie powinna być kolejną klatką.
— Wiem, że nie możesz zostawić wszystkiego — powiedziała szybko. — Nie chcę twojej biblioteki. Ani tego całego świata, który zbudowałaś sobie przez lata. Chciałam tylko… — kobieta urwała. Ciebie.
Nagle uśmiechnęła się szeroko. Gest był odrobinę zbyt szeroki jakby został naprędce przypięty do twarzy.
— No dobrze — rzuciła i wzruszyła ramionami. — W takim razie będę zmuszona znaleźć sobie kogoś innego. Może jakiegoś rybaka. Rybacy podobno są bardzo oddani i przynajmniej nie mają biblioteki pełnej zakurzonych artefaktów, która konkuruje ze mną o ich uwagę. Ja… będę się zbierać — Brynja nie dała jej czasu na odpowiedź. — Dostanę po uszach, jak się spóźnię. No… to pa.
Teleportacja poszła w ruch, gwałtowne szarpnięcie przestrzeni i kobiety już nie było. Gdy znalazła się sama, przymknęła oczy.
— Rybak — szepnęła z niedowierzaniem. — Naprawdę, Brynja?
Zamrugała szybko zanim łzy zdążyłyby zrobić z niej kłamczynię.
Koniec sesji


Destiny can't be earned or returned
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brynja Nordgersim (1976), Lana Dolohov (2513)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa