• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
[16.10.1972] the best medicine | Benjy & Heather

[16.10.1972] the best medicine | Benjy & Heather
Gówniara z miotełką
Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz.
wiek
21
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
BUMowiec
Heather mierzy 160 cm wzrostu. Jest bardzo wysportowana, od dzieciaka bowiem lata na miotle, do tego zawodowo grała w quidditcha. Włosy ma rude, krótkie, nie do końca równo obcięte - gdyż obcinał je Charlie po tym, jak większość spłonęła podczas Beltane. Twarz okrągłą, obsypaną piegami, oczy niebieskie, czają się w nich iskry zwiastujące kolejny głupi pomysł, który chce zrealizować. Porusza się szybko, pewnie. Ubiera się głównie w sportowe rzeczy, ceni sobie wygodę. Głos ma wysoki, piskliwy - szczególnie, kiedy się denerwuje. Pachnie malinami.

Heather Wood
#11
13.07.2026, 20:05  ✶  

Heather Wood zupełnie nie spodziewała się, że w jej życiu nagle pojawi się ktoś, kto będzie ją rozumiał praktycznie bez słów. Nigdy przed nikim nie otworzyła się tak szybko, nigdy tak wiele nie mówiła, kiedy zaś znajdowała się w towarzystwie Benjy'ego słowa same z niej płynęły, nie miała problemu z tym, aby dzielić się z nim swoimi obawami, czy przemyśleniami. To działo się samo. Pojawiła się między nimi więź praktycznie przy pierwszym spotkaniu, coś zaskoczyło, jakby odnalazła kogoś, kogo brakowało jej do pełnej układanki. Słyszała o koncepcie bratnich dusz, anam cara i wydawało jej się, że zupełnie przypadkiem trafiła na swoją.

Mężczyzna również nie miał oporów, aby dzielić się z nią swoimi opowieściami, wiedziała, że jest szczery, byli do siebie w tym wszystkim naprawdę podobni. Miała wrażenie, że rozumie ją jak nikt inny, mimo różnicy wieku, mimo bardzo odmiennych doświadczeń to jednak tak łatwo przyszło im odnaleźć wspólny język, że nie wątpiła w to, iż było to coś więcej. Naprawdę zmartwiła się, gdy dowiedziała się, że stała mu się krzywda, przybiegła tu do niego, aby sprawdzić jak się miewał, a teraz gawędzili sobie o wszystkim i o niczym na jego tarasie, jak para bardzo bliskich znajomych, chociaż przecież znali się ledwie od kilku tygodni. Było w tym coś niesamowitego.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Benjy Fenwick (7378), Heather Wood (4077)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa