14.08.2026, 15:26 ✶
Brynja obracała kieliszek między smukłymi palcami. Rubinowa ciecz wspinała się po cienkich ściankach kryształu, aby po chwili opaść ciężkimi smugami ku dnu. Następnie przysunęła sobie krzesło. Zielone oczy spoczęły najpierw na bandażu oplatającym dłoń Ceolsige, oszacowując ciężar urazu nim uniosły się ku jej twarzy.
— Ale duch… duch potrafi być istotą złośliwą — zamyśliła się. — Zwłaszcza taki, który żywi się ludzkimi uczuciami. Nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, aby zmuszał kogokolwiek do…
Selkie spojrzała na ukochaną siostrę. Urd znała naturę umarłych lepiej niż ktokolwiek, kogo Brynja miała szczęście spotkać. Egzorcystka obcowała z nimi z doświadczenia, kiedy młodsza z nich wychowała się jedynie pośród szeptanych historii o bytach, których rozsądni czarodzieje starali się nie dostrzegać dopóki te nie zaczynały zatrzaskiwać drzwi.
Na jej twarzy pojawił się wyraz olśnienia.
— Chwileczkę… Czy to oznacza… że wszystko, co powiedziałaś od chwili przekroczenia progu tego mieszkania, było prawdą?
Pytanie zabrzmiało niewinnie, że trudno byłoby posądzić Brynję o jakąkolwiek złośliwość. Chciała jedynie zrozumieć naturę zjawiska, które próbowały właśnie rozebrać na czynniki pierwsze.
— Znacznie bardziej niepokoi mnie jednak to, że wróciłaś z Italii poraniona, ale skoro Loki przyprowadził cię pod dach kobiety, która z duchami rozmawia… — powiedziała z łagodnym ukłonem głowy ku siostrze. — …to byłoby niemal świętokradztwem nie pozwolić jej skorzystać z okazji.
— Ale duch… duch potrafi być istotą złośliwą — zamyśliła się. — Zwłaszcza taki, który żywi się ludzkimi uczuciami. Nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, aby zmuszał kogokolwiek do…
Selkie spojrzała na ukochaną siostrę. Urd znała naturę umarłych lepiej niż ktokolwiek, kogo Brynja miała szczęście spotkać. Egzorcystka obcowała z nimi z doświadczenia, kiedy młodsza z nich wychowała się jedynie pośród szeptanych historii o bytach, których rozsądni czarodzieje starali się nie dostrzegać dopóki te nie zaczynały zatrzaskiwać drzwi.
Na jej twarzy pojawił się wyraz olśnienia.
— Chwileczkę… Czy to oznacza… że wszystko, co powiedziałaś od chwili przekroczenia progu tego mieszkania, było prawdą?
Pytanie zabrzmiało niewinnie, że trudno byłoby posądzić Brynję o jakąkolwiek złośliwość. Chciała jedynie zrozumieć naturę zjawiska, które próbowały właśnie rozebrać na czynniki pierwsze.
— Znacznie bardziej niepokoi mnie jednak to, że wróciłaś z Italii poraniona, ale skoro Loki przyprowadził cię pod dach kobiety, która z duchami rozmawia… — powiedziała z łagodnym ukłonem głowy ku siostrze. — …to byłoby niemal świętokradztwem nie pozwolić jej skorzystać z okazji.
Destiny can't be earned or returned
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot
I feel when I question, my skin starts to burn
Why does my skin start to burn?
Love was the law and religion was taught, I'm not bought
Feel when we argue, our skin starts to rot