O ile Finn uważał, iż jego rola, rola krupiera, zakładała nie wtrącanie się do rozmów prowadzonych przez graczy, zareagował na słowa Aryamana. Kiedy ten spasował, bez zbędnej zwłoki zabrał jego karty. Nie umieścił ich jednak z powrotem do talii.
- Po tej rundzie będzie chwila przerwy. Pani Delacour zaplanowała pewne atrakcje. - poinformował, żeby mężczyzna nie fatygował się niepotrzebnie na powrót do stolika. Nie miało to sensu. - Można zapoznać się z kartami i dokonać wymiany. - dodał jeszcze, tak dla formalności. Po to, żeby powiedzieć cokolwiek? Dać znać, że można było kontynuować grę? Przy poprzedniej rundzie tego Finn nie robił.
Na kolejne posty czekam:
Geraldine & Erik & Anthony - sobota, godzina 15
Eden & Lorraine - niedziela, godzina 15
Oraz w drugiej turze licytacji, o ile ta nastąpi:
Geraldine & Erik - wtorek, godzina 15
Anthony & Eden - środa, godzina 15
Lorraine - czwartek, godzina 15
dodatkowo rzut dla Morpheusa - na jasnowidzenie
Sukces!