Eksplozja, którą wywołał Chester, była ogromna. Połacie ziemi uniosły się w stronę nieba, a żyły magiczne rozbłysły jasnym światłem. Kilka bezwładnych ciał uniosło się w górę, a kiedy opadły w dół, w waszą stronę uderzyła fala gorąca i pyłu. Piach zatrzymał się na maskach, które osłaniały wasze twarze. Rozpościerająca się wokół Stanleya tarcza nie była trwała od samego początku, ale jej rozbicie nie miało z tym związku. Rozcięła ją wiązka zaklęcia, rozpraszająca magia rozbiła się w drobny mak, a precyzyjne cięcie pofrunęło dalej, pozostawiając na masce Chestera wyraźną rysę. Oboje pozostaliście nietknięci. Ku swojemu zdziwieniu dostrzegliście, że zaklęcie wcale nie było wymierzone w was. Dostrzeżenie trzech pojedynkujących się sylwetek nie było proste, bo zasłona z pyłu i piachu była skuteczna, ale ich rozpoznanie nie było już tak wielkim kłopotem. Kręcona czupryna rozzłoszczonej do granic możliwości Harper Moody od razu rzuciła się w wasze oczy, a ta ruszyła ręką raz jeszcze – kolejny świst – kolejne rozcięcie powietrza i jej przeciwnik padł na ziemię. Zamaskowany Naśladowca panicznie chwycił za szyszkę przekazaną mu dzisiaj rano i niczym ostatni tchórz opuścił teren sabatu, udowadniając przynajmniej, że przygotowane przez was świstokliki faktycznie działały.
Harper wydała z siebie kilka siarczystych przekleństw i pomogła wstać z ziemi Moss, drobnej Brygadzistce, która niedawno rozdzieliła się z Alastorem Moodym. Nie wiedzieliście do końca, czy ta sytuacja była dla was przekleństwem – bo Moody tak dobrze was znała, czy wręcz przeciwnie – szansą. Szansą na odegranie się za to, do czego Moody doprowadziła w przeciągu kilkunastu ostatnich dni. Mogliście porzucić jej trop, zostawić ją w spokoju i podjąć inną decyzję, lub przeciąć jej i Moss drogę w kierunku ogniska. Obie kobiety były uważne i musieliście założyć, że jeżeli się ujawnicie, wysyłając w ich kierunku jakikolwiek czar, zareagują szybko.
@Chester Rookwood @Stanley Andrew Borgin Otrzymujecie ode mnie po dwie akcje na jeden post. W akcje wliczam korzystanie z fal, świstoklików, a także szybkie przemieszczanie się z miejsca na miejsce.