Stanley Andrew Borgin & Sauriel Rookwood
"Nigdy więcej ogórków z rynku" - część I ogórkowej trylogii
Skoro zmiany zachodziły na całym świecie, musiały zajść i w życiu prywatnym - tak przynajmniej sądził Stanley. Podirytowany sytuacją na rynku ogórków postanowił przedsięwziąć odpowiednie kroki aby mieć pewność, że w tym roku nie zabraknie mu tej zielonej rozkoszy w przeróżnej formie. Nie miał wyboru. Musiał zabrać się za to co kazała mu zrobić matka dobre 15 lat temu - zabrać się za ogrodnictwo. Ale jak miał to w ogóle zrobić? Tego jeszcze nie wiedział ale miał zamiar skorzystać z pomocy jednego z atlasów Anne, które zostały mu w spadku po jej śmierci. Nie omieszkał również załatwić sobie pomocnika tudzież partnera w biznesie.
Za w czasu poinformował swojego przyjaciela o sprytnym i przebiegłym planie, na który, ku własnemu zaskoczeniu, Sauriel się zgodził. Czy jego pomysł był szalony? Tak. Czy mógł się nie udać? Jak najbardziej. Czy się tym przejmował? Wcale. Nie czekając na Rookwooda, przedsięwziął pierwsze kroki - odnalazł księgę roślin działkowych gdzie był idealny opis uprawy niemalże wszystkiego od podstaw, czyli coś czego potrzebowali. Przygotował kilkanaście doniczek i dwa 25cio litrowe worki z ziemią, kilka małych łopatek czy pazurek do ziemi. Wszystkie te rzeczy ustawił na stole po środku salonu. Nie omieszkał również ubrać odpowiedniego ubrania ochronnego w postaci fartucha swojej rodzicielki, który zdążył utracić swój blask kiedy był nieużywany.
Kiedy usłyszał dzwonek do drzwi, ruszył czym prędzej aby je otworzyć. To musiał być Sauriel, ponieważ nie spodziewał się nikogo innego. Z uśmiechem na ustach otworzył mu drzwi w brązowym fartuchu przyozdobionym przeróżnymi kwiatami. Wartym wspomnienia był fakt, że ów fartuch był dużo za mały za Borgina - Witaj, wchodź. Nie mamy czasu do stracenia - zachęcił go dłonią, wręcz pośpieszył aby ten wszedł do środka, po czym zamknął za nim drzwi - Mam wszystko przygotowane... A przynajmniej wszystko to co udało mi się wyczytać ze świętej księgi ogrodnictwa... - dodał po chwili wkraczając do salonu w swojej pełnej krasie - Co, robi wrażenie nie? - zapytał przecierając ręce w zadowoleniu na swoje czyny, a następnie obszedł cały stół nad którym następnie nachylił się jak na naradzie wojennej. To będzie długa droga przed nami...
- Ale najpierw zacznijmy od małej sesji pytań i odpowiedzi - zaproponował, nie czekając na żadną odpowiedź od strony swojego przyjaciela - Pewnie zastanawiasz się czy jestem pojebany i czy mnie do reszty popierdoliło? Tak ale to już wiemy od jakichś kilkunastu lat - przypomniał gdyby Sauriel miał okazję o tym zapomnieć, chociaż sam o tym wspomniał w swoim liście - Po drugie... Zapytasz dlaczego to robimy? Już Ci odpowiadam. Postanowiłem, że nigdy więcej nie będziemy zależni od dostępności ogórków na rynku. Wyhodujemy sobie własne ogórki. Nie będziemy się prosić tej całej machiny dostawców o to aby uprawiali dla nas swoje rośliny - przejechał dłonią nad doniczkami jakby starał się zobrazować coś Rookwoodowi - I teraz pewnie myślisz sobie w głowie... Stanley Ty nie masz zielonego pojęcia jak się uprawia jakieś rośliny i koleżanki odrabiały Ci zadania domowe z tego przedmiotu. Nie wspominając, że egzaminy zdałeś dzięki Danielle. I tak! - rozłożył ręce w eurece - Masz rację. Całkowitą rację. I tutaj pojawiasz się Ty. Cały na biało i udzielasz mi swojej pomocnej dłoni w rozwiązaniu mojego problemu. Musisz spojrzeć do księgi i powiedzieć mi, które z nich to są ogórki bo nie mam zielonego pojęcia. Wyczytałem, że trzeba ziemi i doniczek. Jakiejś wody... Z tym sobie poradziłem. Teraz pora abyś Ty się wykazał - stwierdził, podchodząc do krukona z książką w dłoniach, którą mu następnie wręczył. Liczył, że Sauriel będzie w stanie mu powiedzieć czego poszukiwali, wszak Stanley jako typowy mieszczuch nie znał się w ogóle na przyrodzie.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
![[Obrazek: co-kurwa.gif]](https://media.tenor.com/kJYE72VJSfYAAAAC/co-kurwa.gif)
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)