Avelina nie była w stanie określić tego, co myślała o tym mężczyźnie. Nie znała go, nie wiedziała nawet jak się naprawdę nazywał, bo w imię Crow nie uwierzy. Było zbyt dziwne jak na imię – nawet takiego typa jakim był on. Dziewczyna jednak nie znała się za bardzo na określaniu tego jacy są ludzie, nie znała innych osób niż dzieci w szkole i jej właśni rówieśnicy. Główny kontakt z dorosłymi to była rodzina w przerwach od nauczania i sami nauczyciele. Jasne, często łapała się drobnych prac, ale nadal chroniła się w bańce od takich miejsc jak to, z takimi osobami jak on. Gdy zażartował i dziwnie się uśmiechną dziewczynie przez kark przeszedł dreszcz i poczuła się odrobinę niekomfortowo, ale gdy dotarło do jej kociej głowy, że chłopak próbował żartować uśmiechnęła się po swojemu, lekko, ale nie szeroko. Nie tak jak z przyjaciółmi. Miejmy nadzieję, że jej nowy znajomy zrozumie, że ta sytuacja nie była dla niej naturalna, odpowiednia.
– Nie wiem, co kryje się w twojej głowie, więc wolę się upewnić – odparła patrząc na chwilę w jego oczy jeśli było to możliwe, jeśli ten mężczyzna pozwalał sobie na kontakt wzrokowy. Sama Paxton nie przepadała się za wgapianiem się, ale czasami chciała zobaczyć duszę innych osób, a przecież oczy to zwierciadło duszy, prawda?
– Tak, ten sam. Eliksiry Raven’a – dodała dla pewności nazwę sklepu, aby mężczyzna miał pewność o jakie miejsce chodzi. – Nie wiem, czy ma za uszami, ale podobno ci ludzie łapią takie słabe miejsca. Wmawiają ludziom za pomocą zastraszania, że dają im ochronę przed kradzieżami. W zamian chcą pieniędzy i towarów, a szef boi się, że jeśli zgłosi to Brygadzie to nie będzie co chronić. Raz zniszczyli nam jeden regał z eliksirami, gdy szef zasugerował, że ich zgłosi – westchnęła. Nie, ręki nie da, że jej szef jest czysty, ale nie będzie stać bezczynnie i przyglądać się jak ten człowiek zostaje zastraszony. – Mój szef jest niewidomy i przychodzą tam tylko wtedy, gdy nie ma innych osób. Nie może ich opisać, ale jest ich zawsze trójka. – dodała chyba najważniejszą informacje.
@The Edge