05.12.2023, 18:44 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.09.2024, 00:24 przez Albert Rookwood.)
Przed pubem Harpie Gniazdo
Albert Rookwood & Michael Rookwood
Albert Rookwood & Michael Rookwood
Korzystając z ciepłej pogody i wyjątkowo bezchmurnego nieba, od dobrych trzydziestu minut stał już przed wejściem do pubu i dopijał pintę jakiegoś przesadnie słodkiego cydru, którego miał nieprzyjemność spróbować dzisiaj pierwszy raz. To drobne doświadczenie poniekąd stanowiło kolejny dowód na to, że rzadko kiedy warto było decydować się na nowości, ale tym razem miał w rękawie wręcz pozłacanego asa — od dobrego miesiąca chciał zaprosić Michaela w pewne ciekawe miejsce, którego właściciela znał osobiście i to aż za dobrze. Nie był pewien, jak brat zareaguje na podobną propozycję, dlatego chciał podejść do sprawy ostrożnie, choć był absolutnie pewny, że zapracowanemu aurorowi dobrze zrobiłoby spędzenie odprężającej nocy w tak czarującym przybytku.
Gdy rozpoznał twarz Michaela, który wymijał właśnie grupkę stojących obok niego mężczyzn, uśmiechnął się do niego z przekąsem i sięgnął do kieszeni swojej cienkiej, letniej szaty. Wyciągnął z niej własnoręcznie skręconego, goździkowego papierosa i ujął go w palce, gotowy do zaciągnięcia się dymem.
- Masz ognia? - Oczywiście, że miał, przecież czarodziejowi starczy różdżka, ale zapytał z grzeczności.