• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Poczta Atreusa

Poczta Atreusa
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#71
09.01.2024, 00:00  ✶  
21 lipca 1972

Bulstrode,

dotarły do nas niepokojące wieści z Irlandii. Dziś wczesnym popołudniem na terenie Belfastu doszło do serii wybuchów, w których obrażenia odniosło już kilkadziesiąt mugoli. Istnieje uzasadnione podejrzenie, że za atakami mogą stać zwolennicy Czarnego Pana. Wraz z Cainem Bletchley udajcie się na miejsce i dyskretnie wybadajcie sprawę.

Jutro rano oczekuję pierwszego raportu.
Moody


Krwawy Piątek


Dziewięć osób zginęło, a ponad sto zostało rannych w serii eksplozji IRA w centrum Belfastu. Świat mugolski wrze, a wy zostaliście wybrani do zbadania sprawy od strony magicznej - czy na pewno nie maczali w tym palców Śmierciożercy? Otrzymujecie od Mistrza Gry punktowaną sesję: przeprowadźcie dochodzenie, w którym upewnicie się, że atak był efektem skonfliktowania mugoli i nie ma nic wspólnego z użyciem Czarnej Magii i otrzyjcie się o wybuch przewidziany Cainowi przez Szeptuchę. Za rozegranie pełnej sesji dnia 21 lipca, otrzymacie dodatkowe punkty doświadczenia przy rozliczaniu sesji związanych z wykonywaniem zawodu. Nierozegranie tejże sesji do końca kwartału nie będzie w żaden sposób karane, jednakże nie zdobędziecie dodatkowych punktów doświadczenia. W sesji skorzystajcie ze swoich przewag, najlepiej (dla ułatwienia) odnotujcie użycia na dole posta w małej adnotacji.

Data sesji nie może zostać zmieniona - Krwawy Piątek to wydarzenie historyczne, które musi pokrywać się z dniem akcji w New Forest.

@Atreus Bulstrode
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#72
03.02.2024, 01:52  ✶  
29.07.72
Atreus,

W porządku.
Co do Solaris: jest dobra, chociaż wydaje mi się też absolutnie szalona. Nie wiem tylko, czy naprawdę jest aż taka szalona, czy ja jej nie rozumiem, bo nie jestem mugolką.

B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#73
07.02.2024, 18:31  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.02.2024, 18:33 przez Erik Longbottom.)  

—26/07/1972—


Atreusie,

czuję się w obowiązku poinformować cię, że za parę dni Brenna wyprawia małe przyjęcie w klubie w Dolinie Godryka. Powinieneś do nas dołączyć! Wydaje mi się, że całkiem nieźle się ze sobą dogadujecie. W tych czasach to niezmiernie ważne; instytucje Brygady Uderzeniowa i Biura Aurorów powinny się nawzajem wspierać w najróżniejszych aspektach. Cieszę się, że w przypadku Brenny padło akurat na Ciebie.

Poznałem jakiś czas temu Florence. Jeśli każde z Bulstrode'ów ma chociaż kapkę jej charakteru, to wiem, że moja siostra ma lojalnego towarzysza, gdy akurat nie pracuje z Mavelle, Heather lub Patrickiem. W każdym razie, serdecznie zapraszam cię na tę potańcówkę, która odbędzie się 4 sierpnia. To nic poważnego, żaden bal charytatywny, więc nie obowiązują żadne zasady dotyczące ubioru! Możesz nawet wpaść prosto z pracy.

Pozdrawiam,
Erik

PS. Jeśli zdecydujesz się do nas dołączyć, nie wiesz tego ode mnie. Chcę jeszcze trochę pożyć, a nie cierpieć za to, że moja siostra się wstydzi ociąga się z wysłaniem zaproszeń na własną rękę.

PPS. List wyblaknie w ciągu najbliższej godziny. Pamiętaj: Dolina Godryka, klub, 4 sierpnia.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#74
07.02.2024, 19:51  ✶  
W czerwcu do twoich pleców została przyklejona karteczka z płotką.


fear is the mind-killer.
Bitch boży
The Lightbringer in the streets,
Delightbringer in the sheets
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Połykacz ognia, akrobata cyrkowy
Pożoga gorejąca w niebieskich oczach (he's always in heat!!) i figlarne iskierki ognia: te igrające w jego spojrzeniu – zawsze zbyt intensywnym, jak u męczennika przeżywającego ekstazę – i te pośród zmierzwionych wiatrem blond włosów, w których blask pochodni wydobywa rudawe refleksy świetlne. Pod opuszkami wiecznie poparzonych palców czai się obietnica płomieni. Sam jest niczym żyjący płomień, z ruchami, w których tkwi niewymuszona pewność siebie – ale i swego rodzaju nieprzewidywalność. Ogień otula tego postawnego (1,80 m) mężczyznę równie szczelnie, co płaszcz bożej łaski, i tylko woń kościelnych kadzideł potrafi zamaskować towarzyszący mu zawsze swąd dymu i zapach benzyny. Podstawowe wyposażenie Jima obejmuje: uśmiech cherubina z renesansowych obrazów, bardzo charakterystyczny, wyjątkowo głęboki głos, w którym przebrzmiewają nuty irlandzkiego akcentu, starą podręczną biblię, elegancki komplet składający się z białej koszuli, dopasowanych spodni, kamizelki i niewielkiego noża od Flynna (all removable) oraz drewnianego krzyżyka (NOT REMOVABLE), a także chęć zbawienia całego świata (w butonierce).

The Lightbringer
#75
11.02.2024, 08:03  ✶  
Tajemniczy pamflet pojawił się na biurku Atreusa...

[Obrazek: f64cd8e2752c8427080d0d278f1fc3e69386d433.jpg]


gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#76
13.03.2024, 08:00  ✶  
01.08.72

1. Zastanawiałeś się, czy anomalia wokół domu Binnsów jest stała. Najwyraźniej tak. Regularnie zapraszają ludzi na kolację.
2. L. Binns chodziła do szkoły z moją babcią. Niestety, nie mogę zweryfikować, czy miała na imię Luna i czy to ta sama osoba, bo nie znalazłam żadnego zdjęcia - jeśli jakieś zdobędę, będę pamiętała, by podesłać je na pamiątkę.
B.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#77
18.03.2024, 01:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:15 przez Lorraine Malfoy.)  

—01/07/1972—



Dziękuję, że szybko uprzedziłeś mnie o całym tym zamieszaniu. Nie sądziłam, że sprawy zajdą tak daleko.
L.


Nieco później:

Londyn, 1 lipiec 1972

Kochany Atreusie,

Dziękuję za Twoją szybką reakcję. Wciąż, muszę jednak zapytać: czy Ty dumny jesteś z siebie, panie aurorze, że Twoje biuro zdecydowało się wystosować za naszym drogim przyjacielem list gończy? Przecież to wszystko czcze oszczerstwa! Zaczełam się zastanawiać, czy mogę być przynajmniej spokojna o bezpieczeństwo reszty "poufnych informacji ujawnionych" przy ostatniej herbatce?

Powiedz mi, że to kwestia zbiegu okoliczności, i że nie zdecydowałeś się nagle wykazać i przedłożyć awansu w Ministerstwie ponad naszą wieloletnią przyjaźń.

Jeżeli to zrobiłeś, cóż, pozdrawiam Cię bardziej ozięble niż zwykle, i niecierpliwie czekam, aż pokażesz mi swoją nową, piękną odznakę, mój ty karierowiczu.

Jeżeli nie, cóż, nudziło mi się, wiesz, że zbyt dużo myślę, a poza tym, chciałam Cię sprowokować w godzinach pracy. Pozdrów Ludovicę.

P.S. Tak naprawdę to nie pozdrawiaj.

Twoja najulubieńsza wila, hihi


Yes, I am a master
Little love caster
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#78
18.03.2024, 02:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:17 przez Lorraine Malfoy.)  

—01/07/1972—


Odpowiedź na ten list.


Londyn, lipiec 1972

Kochany Atreusie,

Nie zrobiłam tego, bo myślę o Twoich uczuciach! Jeszcze zrobiłbyś się zazdrosny, że to nie Twoje zdjęcie zawiesiłam na swojej ścianie obok łóżka. To znaczy... Ups?

Skarbie, ja oczekuję, że będziesz myślał za znakomitą większość naszych przyjaciół, zwłaszcza tych płci męskiej, bo oni, za przeproszeniem, do Ministerstwa trafili tylko dlatego, że przypadkowo spłukali się w kiblu.

To nie lubisz już, jak Cię obrażam? : (

Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#79
18.03.2024, 20:16  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:17 przez Lorraine Malfoy.)  

—01/07/1972—


Odpowiedź na ten list.



Zawsze mam rację, kochanie.

I nie "księżniczkuj" mi tutaj, bo ja znam te wszystkie Twoje słodkie słówka, tylko staraj się.

Wchodzę Ci na ambicję tylko dlatego, że wiem, że dasz radę.


Lorraine


Yes, I am a master
Little love caster
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#80
18.03.2024, 20:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:17 przez Lorraine Malfoy.)  

—01/07/1972—


Odpowiedź na ten list.



Jak sobie chcesz. Nie jestem na bieżąco z Twoimi upodobaniami seksualnymi. Zmieniają się równie szybko, co partnerki?

Chociaż pamiętam, że zawsze szalenie Ci się podobało, gdy nazywałam Cię grzecznym chłopcem.

Lorraine ♡


Yes, I am a master
Little love caster
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (18): « Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 18 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa