• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg

[2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#51
18.07.2024, 17:23  ✶  

Płynęli i płynęli. Zagrożenia podwodnego nie było żadnego. Nicholas nie tylko pilnował kierunku, ale i oświetlał różdżką w różne strony, aby mieć pewność, że znajdują się w bezpiecznej przestrzeni. Nie atakowało ich nic. Gdyby było inaczej, w takim wypadku Inferiusy nie miały w zwyczaju przebywać na lądzie  strzec tajnego przejścia.

Trasa dobiegła końca, napotykając ścianę. Wyglądało na to, że pozostało skręcić albo wynurzyć się na powierzchnię. Rodolphus wyprzedził go, podpływając do aurora, sugerując mu najpewniej jakieś wsparcie. Tak wywnioskował Travers, kiedy ruszyli ku górze. Płynął za nimi, mając przy okazji kontrolę nad otoczeniem pod sobą. Gdy się wynurzyli, zrobił to samo po chwili tuż obok nich. Również rozejrzał się w upewnieniu, czy czeka na nich kolejna niespodzianka. 

Jeżeli nie, postawi podpłynąć do brzegu i zbadać powierzchnię, dotykając ręką, czy będzie można wyjść z wody.


Rzut na percepcję, rozglądania się.
Rzut N 1d100 - 46
Slaby sukces...

Rzut N 1d100 - 77
Sukces!
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#52
22.07.2024, 13:59  ✶  
Nic co piękne nie może trwać wiecznie, prawda? Tak samo było i ze spokojem, który opanował ich na zaledwie chwilę. Jako pierwszy wynurzył się Atreus, na którego rzucona przez Rodolphusa tarcza działała - pytanie tylko na jak długo? A że będą jej potrzebować, to było pewne.

Bulstrode zauważył jako pierwszy sporych rozmiarów krąg. Przypominał trochę Stonehenge, lecz to, co rzucało się na pierwszy rzut oka, to zupełnie inny rodzaj materiału, z którego go wzniesiono. I oczywiście rozmiar: Stonehenge było ogromne, a okrąg, który mieli na środku ogromnej groty, był spory, ale nie ogromny. Wysokie kamienie wytworzone sztucznie przez człowieka połyskiwały złowrogo czernią i zdawały się pochłaniać światło, rzucane przez pochodnie, wbite w ziemię, i mogły mieć około dwóch metrów wysokości. Pierwszą myślą, jaka pojawiła się w głowie Aurora, był obsydian. Kamień, z którego wykonano ten krąg, musiał być obsydianem. Wyglądał na stary, gdzieniegdzie miał zarysowania i zadrapania, a w niektórych pęknięciach wił się oślizgły, zielonkawy mech. To samo zauważył Nicholas, a następnie Rodolphus, który wynurzył się zaraz za nimi.

Kolejną rzeczą była zawartość kręgu. Atreus rozpoznał w leżących tam ludziach zaginionych kolegów po fachu. Byli nieprzytomni, ktoś ułożył ich w pozycji embrionalnej. Z tej odległości nie widzieli, czy oddychają - mogli mieć tylko nadzieję, że się nie spóźnili. Mogli wyjść z wody, nikt tu na nich nie czekał, chociaż Nick i Atreus zauważyli po drugiej stronie groty wyjście. Wyjście, którym zapewne osoba odpowiedzialna za to wszystko również wchodziła. Na razie nie było tu nikogo innego, lecz sam fakt, że płonęły tu pochodnie, a obsydianowy krąg jaśniał i emanował czarną magią świadczył o tym, że albo trwa tu jakiś skomplikowany i długi rytuał, albo zaraz się zacznie. Z prawej ich strony spoczywała drewniana trumna. Wyglądała na dobrze zachowaną - była drewniana, brudna od ziemi. Miała zadrapania i wgłębienia od wykopywania spod powierzchni. Była zamknięta, lecz mężczyźni widzieli, że zawiasy, trzymające wieko na miejscu, były rozwalone, a samo wieko było odrobinę przesunięte, jakby ktoś już tu był i ją otwierał.

Lestrange nie odezwał się - wciąż trzymając różdżkę w dłoni wyszedł na brzeg, chociaż nie bez trudu. Kusiło go użycie zaklęcia, by się wysuszyć, bo przecież mokre ubrania były okropnie ciężkie i krępowały ruchy, ale nie było na to czasu. Całe to pomieszczenie śmierdziało czarną magią, a widok trumny wcale nie był tym, czego młody Niewymowny oczekiwał. Najbardziej jednak niepokoił go okrąg, który górował nad nimi złowrogo. Nie ruszył się jednak z miejsca, by pomóc aurorom - co więcej był przygotowany na to, by powstrzymać Atreusa, gdyby ten chciał podejść zbyt blisko i zbyt szybko.
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#53
03.08.2024, 02:57  ✶  
Pierwsze co rzuciło się w oczy to ogromnych rozmiarów krąg, swoją strukturą przypominający budowlę Stonehenge. Czarne kamienie wznosiły się ku górze, w swojej monumentalności jakby potwierdzając to, że były dziełem człowieka. Bulstrode przez dłuższą chwilę przyglądał się im, akurat kiedy dopłynął do brzegu sadzawki i wyszedł na stały grunt. Drugie obiegnięcie pomieszczenia, już z innej perspektywy pozwoliło dojrzeć znajdujących się w kręgu aurorów, których do tej pory im brakowało, ale także wyjście z jaskini.

Atreus drgnął niespokojnie, widząc położonych jak niemowlęta funkcjonariuszy Departamentu Prawa i zrobił parę kroków, jakby faktycznie chciał czym prędzej znaleźć się przy nich. Zatrzymał się jednak zaraz, podnosząc rękę z różdżką ku górze i rzucając rzucając Homenum Revelio. Dwójkę innych obecnych tu osób mieli jak na dłoni, ale może w prowadzącym stąd korytarzu ktoś się znajdował i czekał na okazję. Albo po prostu zmierzał w ich kierunku, bo coś przecież tych aurorów tutaj przywlekło. Tak samo jak i wyglądało, jakby na chłopakach ktoś miał zaraz odpalić jakiś rytuał.

- Myślicie, że możemy tak zwyczajnie wejść w to kółko czy może mamy tutaj szanowną Arcykapłankę w nowej wersji i zaraz nam się tutaj niebo zwali na głowę? - prychnął, oglądając się na swoich towarzyszy, ale różdżkę trzymają w razie czego w gotowości.

kształtowanie na homenum revelio
Rzut PO 1d100 - 81
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 23
Akcja nieudana
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#54
08.08.2024, 16:03  ✶  

Interesujący widok ukazał się Nicholasowi, kiedy wyłonił się z wody. Magiczny krąg. Rytualistycznie ułożone kamienie niczym kopia Stonehenge. Rozglądając się wokoło, nie było tutaj nikogo, kto by tego miejsca pilnował. Travers podpłynął do brzegu, jak jego towarzysze i wyszedł na ląd jaskiniowy. Rozglądał się wokół miejsca, w jakim teraz znaleźli. Powoli przemierzał kroki, lustrując wejście czy wyjście do tej części jaskini. Celując w nie różdżką, gdyby coś się postanowiło wyłonić. Na razie nikt nie postanowił ich ugościć. Ruszył dalej przenosząc wzrok na krąg, jaki bardziej zainteresował Atreusa. Nic dziwnego, skoro dostrzegli tam leżących uprowadzonych aurorów. "Idioci, skoro dali się wrobić w pułapkę." – pomyślał na ich temat Nicholas. Nie przejmując się samym zapachem czarnej magii, do której był przyzwyczajony.

Jego wzrok spoczął na trumnie. Ona stanowiła interesujący dla niego artefakt. Wykopany widocznie z ziemi. Podszedł do niej, zlustrował z każdej strony. Doświetlał sobie różdżką. Chcąc dostrzec coś, co mu powie jak dawno wykopana.

- Krąg jest uruchomiony. Nie ryzykowałbym w tej chwili.
Stwierdził, sądząc po poświacie magii, jaka otaczała kamienie. Mógł się mylić, ale zachowywał po prostu ostrożność. Skupionym będąc na trumnie, cofnął się o krok, dwa i rzucił zaklęcie zdejmujące pokrywę, chcąc spojrzeć, czy tam leżą jakieś szczątki kogoś.

Czy może zawierała inne skarby niż ciało jakiegoś czarodzieja. Chciał rozwiać albo potwierdzić przypuszczenia, czy ktoś nie próbuje rytuału ożywienia? Czy może przeniesienia? Czy może pojmani aurorzy to ofiary dla kogoś?

Jeżeli w tej trumnie nic nie było, Nicholas dałby sobie z nią spokój i zwrócił większą uwagę na rytuał oraz obsydiany.


Rzut na percepcję, czy coś jest w trumnie
Rzut N 1d100 - 91
Sukces!

Rzut N 1d100 - 67
Sukces!
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#55
25.08.2024, 23:23  ✶  
Zaklęcie Atreusa powiodło się. Gdy tylko je rzucił, srebrne drobinki rozpierzchły się po całej grocie. Kumulowały się w konkretnych punktach: przy Rodolphusie, przy Nicholasie oraz przy związanych aurorach. Jednak gdy tylko Bulstrode zerknął w bok, dostrzegł wirujące srebrne kropki przy końcu groty, tuż za dziwną konstrukcją. Ktoś się tu zbliżał, bo drobiny wściekle atakowały jeden ciemniejszy punkt. Czy to była ściana, czy może...

W tym samym czasie Nicholas podszedł do trumny i rzucił zaklęcie, które ze słyszalnym zgrzytem przesunęło pokrywę, a następnie miękko ją odłożyło na bok, na ziemię. Miał dobre przeczucie: w środku faktycznie znajdowały się szczątki. Szczątki kobiety, jeżeli kierować się ubiorem. Suknia była nowa, wyglądała tak jakby ktoś dopiero odebrał ją od krawca. Była w niemalże idealnym stanie, w przeciwieństwie do zwłok, które znajdowały się w stanie zaawansowanego już rozkładu. Co jednak ciekawe - nie śmierdziały tak, jak powinny śmierdzieć zwłoki. To na pewno była czarownica - miała złożone na brzuchu dłonie, które ściskały różdżkę.

Rodolphus ruszył za Nicholasem, chociaż zatrzymał się w dość sporej odległości zarówno od kręgu, jak i trumny. Lustrował pomieszczenie, lecz jego wzrok uparcie podążał w stronę dziwnej konstrukcji.
- Nie, nie wchodź tam. Powinniśmy najpierw spróbować zdjąć z niego zaklęcie - dopowiedział, obracając głowę w kierunku Atreusa. Uniósł różdżkę, chcąc rzucić na krąg zaklęcie, które być może pomogłoby mu w znalezieniu odpowiedzi na chociaż część jego pytań, lecz nie zdążył nawet machnąć różdżką.

Tuż obok jego głowy śmignął czerwony promień i uderzył w ścianę groty. Patrzący się w tamtą stronę Atreus dostrzegł ciemną sylwetkę, wyłaniającą się z korytarza, którego nie zauważyli na początku. Być może był za daleko, a być może był zamaskowany - to teraz nie było ważne, bo najwyraźniej mieli przed sobą samouka-nekromantę, bo jak inaczej wytłumaczyć zwłoki, ten dziwny krąg w kolorze obsydianu oraz związanych aurorów?

Odkryj wiadomość pozafabularną
Info głównie dla mnie: Narracja (ten post), potem Atreus, Nicholas, Rodolphus i potem narracja, przejdę wtedy na legendę bo się pogubię
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#56
25.08.2024, 23:43  ✶  
Zaklęcie, które rzucił, rozlało się po wnętrzu jaskini, magicznymi drobinkami osadzając na znajdujących się wewnątrz osobach. Na nim, na Nicholasie i Rodophusie, ale też uciekając gdzieś w bok, do granicy groty i tam również się gromadząc. Bulstrode zmarszczył brwi, odrobinę niepewny. Albo ktoś się tam czaił, albo był już bardzo, ale to bardzo blisko.

Pokiwał tylko głową, kiedy obydwoje niewymownych zasugerowało mu, żeby może nie wchodzić chwilowo do kamiennego kręgu i drgnął trochę niespokojnie, kiedy kamienne wieko zgrzytnęło pod wpływem zaklęcia. Obejrzał się tylko na moment, żeby kątem oka zajrzeć do wnętrza trumny, ale nie poświęcił jej zawartości zbyt dużej uwagi, wciąż bijąc się z myślami, ale nie zajęło mu to dużo czasu, bo zaklęcie świsnęło w powietrzu.

Mimowolnie cofnął się o krok, tylko po to żeby się ruszyć i nie stać w miejscu, chociaż ich napastnik chyba i tak nie miał przesadnie dobrego cela, skoro nie trafił w Lestrange'a, który również stał w miejscu. Bulstrode uniósł różdżkę i splótł zaklęcie, chcąc szarpnąć nieznajomego za pomocą magii i uderzyć nim o jeden z czarnych kamieni, który został umieszczony w grocie.

translokacja na pierdolnięcie typem w kamień
Rzut O 1d100 - 27
Akcja nieudana

Rzut O 1d100 - 44
Akcja nieudana
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#57
30.08.2024, 10:34  ✶  

Tak jak przypuszczał. W trumnie znajdowały się przygotowane zwłoki, najpewniej niedawno odkopane. Kobieta. Sądząc po odświeżonym ubiorze. Starannie zadbana. Jakby osoba opiekująca się jej resztkami ciała, zadbała o każdy element. Z kim mieli do czynienia? Mężem zmarłej? Bratem? Siostrą? Kochankiem? Kimkolwiek innym jej bliskim? Pytań mogło być wiele. Choćby nawet mogła stać się przypadkową ofiarą do eksperymentu. Stąd ten cały rytuał, jaki odbywał się obok. W obsydianowym kręgu.
"Interesujące." – rzekł do siebie w myślach, obserwując jej ciało, a że stał do kolegów plecami, pozwolił sobie na lekkie uniesienie kącika ust. Szkoda, że towarzyszył im auror.

Ciało czarownicy, które miało na nowo ożyć. Źle wykonany rytuał, mógłby mieć nieprzyjemne skutki.

W chwili obecnej, nie interesował się za bardzo wyczynami towarzyszy, do momentu aż rzucone zaklęcie przez kogoś innego, nie uderzyło w ścianę ostrzegawczo. Spojrzał w miejsce uderzenia zaklęcia, a następnie podążył chłodnym i poważnym spojrzeniem w kierunku źródła. Nie ruszał się z miejsca, a jedynie odwrócił w celu zbadania sytuacji. Atreus podjął walkę. Rodolphus? Możliwe, że będzie chciał spróbować coś zrobić z magicznym kręgiem. Nicholas pozostawał przy trumnie z trupem kobiety. Ponownie spojrzał w jej oblicze śmierci, twarz i ciało. Różdżka, która spoczywała w jej dłoniach. Ponownie przeniósł wzrok na towarzyszy, odszukując wzrokiem osobę, która za to wszystko odpowiadała. Czy Nekromanta, zrozumie Nekromantę? Chciał sprawdzić, gdzie konkretniej zaatakuje. Co było w tym wszystkim dla niego najważniejsze. Ochrona kręgu czy ciało tej, która spoczywało w trumnie?

Wyczarował wokół siebie tarczę ochronną. O ile nic nie zaburzyło jego koncentracji czy innych działań. Jaki miał w tym cel? Obserwacji działań. Jak jego czyn zostanie odebrany przez twórcę kręgu. Z boku mogło wyglądać tak, że Nicholas chronił nie tylko siebie, ale i trumnę. Ale także mógłby uniemożliwić do niej dostęp. Mógł zrobić ze zwłokami co tylko chciał.


Rzut na Rozproszenie, w celu utworzenia tarczy ochronnej.
Rzut PO 1d100 - 19
Akcja nieudana

Rzut PO 1d100 - 37
Slaby sukces...
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#58
31.08.2024, 14:13  ✶  
Ciężko było zareagować na tak szybki, ale na szczęście nieprecyzyjnie rzucony czar. Lestrange nie widział wcześniej czarnoksiężnika, zbytnio skupiając się na kręgu. Myślał, że mają więcej czasu, zanim ktokolwiek tu przyjdzie: o ile w ogóle przyjdzie. Teraz jednak nie było czasu na rozmyślania, bo nieznajoma postać, odziana w czarne szaty, szykowała się do rzucenia kolejnego zaklęcia.

Rodolphus nie namyślał się długo: zamiast dłużej interesować się kręgiem, wygiął nadgarstek i spróbował rzucić zaklęcie, mające na celu uformowanie słupa ognia prosto z różdżki. Jego celem był czarownik, nekromanta zapewne.

Rzut na kształtowanie x2

Rzut N 1d100 - 95
Sukces!

Rzut N 1d100 - 14
Akcja nieudana
Widmo
Lost in the serenity
Found by the water
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Mirabella była czarownicą nieznanego statusu krwi, która zakochała się w trytonie i zamierzała wziąć z nim ślub, czemu głośno zaprotestowała cała jej rodzina. Rozczarowana tym kobieta zamieniła się w rybę (plamiaka).

Mirabella Plunkett
#59
31.08.2024, 14:20  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31.08.2024, 14:25 przez Mirabella Plunkett.)  

Atreus rzucił zaklęcie, lecz najwyraźniej nie tylko nekromanta miał problem z celowaniem. Miast mężczyzny Bulstrode podniósł jeden z kamyków, który został popchnięty i grzmotnął o ścianę tuż obok czarownika. Nieznajomy szykował się do kolejnego ruchu, tym razem za cel obierając Nicholasa, który był zbyt blisko trumny.

Trumna - to ona go tu sprowadziła. To ona, a raczej jej zawartość, popchnęła go do tego, by spróbować uratować duszę, która już dawno opuściła złożone do grobu ciało. Fakt, że Travers tam stał i się przyglądał, tylko rozgniewał czarnoksiężnika. Mężczyzna zrobił dwa kroki w przód, lecz nie dane mu było zaatakować Nicholasa, którego w tej chwili chroniła utworzona tarcza, bo nagle grota rozświetliła się jasnym blaskiem.

Mężczyzna uniósł różdżkę w chwili, w której dostrzegł ogień, chcąc wyczarować tarczę.
Rzut N 1d100 - 89
Sukces!

Rzut N 1d100 - 18
Akcja nieudana


Zaklęcie Lestrange'a uderzyło z pełną mocą w czar czarnoksiężnika. Po jaskini potoczył się charakterystyczny odgłos powstrzymywanego ognia oraz jęk wysiłku, który wyrwał się z gardła mężczyzny. Zaklęcie Rodolphusa rozbiło tarczę nekromanty, lecz nie było na tyle silne, by zrobić coś więcej i go zranić. Nieznajomy nadal się nie odzywał, lecz tym razem wycelował różdżkę w Rodolphusa i posłał w jego stronę to samo zaklęcie, którego próbował użyć na nim Bulstrode. Chciał podnieść ciało Niewymownego i rąbnąć nim o ziemię z całym impetem.

Rzut N 1d100 - 85
Sukces!

Rzut N 1d100 - 32
Akcja nieudana


Odkryj wiadomość pozafabularną
Kolejka: Atreus, Nicholas, Rodolphus, Nekromanta
Ze względu na słaby sukces tarcza Nicholasa działała tylko w tej kolejce - w następnym Twoim poście się rozmywa
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#60
03.09.2024, 00:52  ✶  
Atreus zmarszczył brwi, czując pewien niesmak wywołany swoim popisem. Na całe szczęście mógł zrzucić to na fakt, jak daleko od nich stał mężczyzna i chętnie też zrobił to w swojej głowie. Z resztą, zaraz pofrunęło w jego stronę zaklęcie splecione przez Lestrange'a, które z mocą rozprysło się o stworzoną przez nieznajomego tarczę. Bulstrode mógłby zrobić to samo i nawet o tym przez moment pomyślał, ale skoro nekromanta był jeden, a Rodophusowi tak dobrze poszło jego własne zaklęcie, auror postanowił powtórzyć próbę rzucenia zaklęcia translokacyjnego. Machnął różdżką, splatając czar którym chciał miotnąć napastnikiem o czarne, połyskujące kamienie ustawione w jaskini.

translokacja 2x
Rzut O 1d100 - 54
Slaby sukces...

Rzut O 1d100 - 33
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5314), Mirabella Plunkett (1728), Nicholas Travers (5731), Rodolphus Lestrange (7804)


Strony (9): « Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa