• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Szkocja [2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg

[2.07.1972, Szkocja, Conic Hill] Obsydianowy Krąg
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#61
03.09.2024, 11:48  ✶  

Rodolphus i Atreus postanowili walczyć z Nekromantą. Nicholas pozostawał na swoim miejscu, aby obserwować przebieg zdarzeń. Zaklęcia śmigały w każdą stronę. Dostrzegł jednak skupienie Nekromanty w swoim kierunku, gdzie najwyraźniej trumna mogła być jego cennym trofeum, który musi zdobyć. Nie dane jednak było mu do niego dotrzeć.

Ten gniew, kiedy ktoś psuje Ci całą pracę, w jaką poświęciło się sporo czasu. Ten czas, odkąd dusza zmarłej odeszła. Chęć sprowadzenia jej powrotem. Czy jest sens teraz o to walczyć?

Zaklęcie tarczy, jakie Nicholas wyczarował, nie utrzymało się dłużej. Wystarczyło mu na tyle, aby zorientować się w sytuacji, co Nekromanta najbardziej będzie chciał chronić. Przeszkodzili mu, nic dziwnego, że w milczeniu chciałby się ich pozbyć. Chłodne spojrzenie niebieskich oczu Nicholasa lustrowało każdy ruch Nieznajomego. Nie bał się go. Ale też nie mógł stać bezczynnie, widząc, że towarzysze nie do końca sobie z nim radzą.

- Co ja mam z tobą zrobić?
Zwrócił się do trupa kobiety, obchodząc trumnę z drugiej strony, niczym krążąca w czerni śmierć oceniająca jej sytuację. Badał. Gdyby został zaatakowany, posłużyłby się ciałem trupa, lub wiekiem trumny w ochronie własnej.
- Naruszono Twoje ciało... Czy Twoja dusza jest spokojna?
Mówił do niej, celując w nią ze swojej różdżki.
- Ile osób straciło życie, a Ty swojego nie odzyskałaś?  Czy wiesz, gdzie popełniłeś błąd?
Wzrok powagi, chłodu i dominacji skierował na Nekromantę.
- Zwykle wystarczy jedna ofiara. Odpowiednia. Czy może Twój cel jest inny?
Podjął z nim rozmowę. Sprawdzając, czy w ten sposób zwróci na siebie uwagę, przekona go do rozmowy niżeli do dalszej walki. Poznania jego zamiarów. Danie też czas towarzyszom na kolejny ruch. Rozproszy go. Zdezorientuje, czy powinien chronić siebie czy tej, która była dla niego ważna.

Nie wykazywał sobą żadnych emocji. Nicholas spoglądał na niego z zimnem, obojętnością, neutralnością. Nie przejmował się nawet tym, czy jego towarzyszom mogła dziać się krzywda. Jak bardzo by oberwali od zaklęć. Nie interesował się losem uwięzionych w kręgu nieprzytomnych aurorów. Uwagę całą skupił na jednym czarnoksiężniku. Trudno stwierdzić, czy chwytał go w swoją pułapkę. Pamiętał o granicy, jakiej nie mógł przekroczyć, gdyż byli tutaj z polecenia Ministerstwa. Mieli w grupie aurora.

Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#62
03.09.2024, 11:59  ✶  
Widział, że mężczyzna niemalże składa się do ciosu. Że jego uwaga jest rozproszona pomiędzy ich trójkę. Nicholas, zbliżając się do trumny, chyba ruszył czuły punkt czarnoksiężnika. To dobrze - dzięki temu ten zapewne nie był w stanie się skupić, by wyrządzić im więcej krzywdy. Oni sami zaś mieli przewagę liczebną, chociaż przez myśl mu przemknęło, że... Aurorzy, którzy teraz spoczywali w kręgu, również ją mieli. Oznaczało to, że nie wolno było lekceważyć przeciwnika. Dobrze, że Travers postanowił go zagadać, ale mleko się już rozlało, a kolejna magiczna fala energii pędziła w jego własną stronę.

Lestrange spróbował wyczarować tarczę i na razie nie atakować, polegając na Atreusie. Czy to był błąd z jego strony? Być może, ale w tej chwili nie miał lepszego pomysłu niż chronienie własnej skóry.

Rzut na rozproszenie x2
Rzut N 1d100 - 47
Slaby sukces...

Rzut N 1d100 - 83
Sukces!
Widmo
Lost in the serenity
Found by the water
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Mirabella była czarownicą nieznanego statusu krwi, która zakochała się w trytonie i zamierzała wziąć z nim ślub, czemu głośno zaprotestowała cała jej rodzina. Rozczarowana tym kobieta zamieniła się w rybę (plamiaka).

Mirabella Plunkett
#63
03.09.2024, 12:10  ✶  

Zaklęcie translokacyjny zostało już rzucone i rozbiło tarczę Rodolphusa w metaforyczny, drobny mak. Ta jednak uchroniła Niewymownego przed podzieleniem losu nieznajomego czarnoksiężnika w czarnych szatach. Ciężko mu było ogarnąć tylu przeciwników naraz. Być może zdał sobie sprawę z tego, że to był błąd. Być może coś go rozproszyło, a być może to było szarpnięcie, wywołane zaklęciem Atreusa, przed którym nie zdążył się obronić? Czy to może słowa Nicholasa sprawiły, że nekromanta zachwiał się, a potem nagle został poderwany do góry?

Co prawda nie było to efektowne, ale mężczyzna uniósł się kilkanaście centymetrów nad ziemię. Warknął gardłowo, szarpnął się ale to nie pomogło. Już leciał w kierunku czarnych, połyskujących kamieni. Uderzył w nie nie tak mocno, jak Bulstrode by chciał, lecz na tyle poważnie, że usłyszeli głuchy jęk, który potoczył się po jaskini.
- Zostaw ją! - jego głos był odrobinę zniekształcony, charczący i warkotliwy. Wciąż jednak mocny i silny, chociaż słychać było, że uderzenie wycisnęło powietrze z jego płuc na kilka chwil. Uniósł różdżkę, ale był skołowany - zaklęcie, które śmignęło w stronę Traversa, było rzucone okropnie niechlujnie. Ale udało się im jedno: skupił się na Nicholasie i kompletnie olał pozostałą dwójkę.

Rzut na translokację (z uwzględnionym minusem do rzutu)
Rzut O 1d100 - 62
Sukces!
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#64
04.09.2024, 01:50  ✶  
Coś mu dzisiaj nie szło, ale nawet jeśli w pewien sposób irytował się tymi niepowodzeniami, to z dziwną beztroskością był w stanie powtarzać z uporem maniaka tę samą taktykę. W jakiś sposób założył już wcześniej, że stawianie tarcz może zostawić Nicholasowi lub Rodolphusowi, bez jakiegoś słownego przypisania im tej roli, a on będzie mógł skoncentrować się na machaniu zaklęciami z nieco bardziej ofensywnym zacięciem. Ale przecież od tego tutaj był - żeby robić za bojówkę, bo jakby nie patrzeć miał ze sobą dwóch niewymownych, którzy cały dniami siedzieli sobie w tych swoich komnatach i przy najlepszych wiatrach to walili konia.

Atreus prychnął, kiedy nekromanta krzyknął, nagle oburzony tym co porabiał Travers. Jego reakcja nie była w sumie niczym zaskakującym, biorąc pod uwagę że tu w ogóle się znajdowała trumna, a też nie potrzeba było być wielkim matematykiem żeby dodać dwa do dwóch, razem z całym wystrojem wnętrza i schwytanymi aurorami.

Auror machnął różdżką ponownie i trochę pośpiesznie, kiedy kolejne zaklęcie napastnika powędrowało właśnie w Nicholasa. Nie wątpił, że któryś z niewymownych znowu postawi tarczę, ale jednocześnie nie chciał, żeby nekromanta dalej robił to co robił, czyli panoszył się i niepotrzebnie utrudniał cały proces. Bulstrode spróbował związać zaklęcie, które utworzyłoby przed mężczyzną falę uderzeniową, która odrzuciłaby go na ścianę.

bum w nekromantę, kształtowanie
Rzut PO 1d100 - 59
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 53
Sukces!
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#65
04.09.2024, 02:31  ✶  

Zadziałało. Odwrócenie uwagi na siebie przyniosło zamierzony efekt. Wkurzenie Nekromantę bardziej niż było widać to wcześniej. Nicholas uniósł lekko kącik ust, słysząc ten gardłowy krzyk, aby ją zostawił. Trupa kobiety, ubranej w świeżą nową suknię. Znaczyło to, że była dla niego ważna, cenna. Kimś bardzo bliskim, kogo mógłby nawet przez pomyłkę lub swoją nieostrożność ją skrzywdzić. Lecz ona tego nie poczuje. Jej duszy tutaj nie było. Porzuciła już dawno tę ludzką skorupę.

Kiedy zauważył, że w jego kierunku powędrowało zaklęcie rzucone przez Nekromantę, zgodnie z przewidywaniami Atreusa, Nicholas zamachnął się odpowiednio różdżką tak, aby utworzyć tarczę ochronną wokół siebie i przed trumną. Jakoby ponownie chronił przed zaklęciem siebie i ciało tej, którą wykopano z grobu.

- Atakując mnie. Atakujesz ją!
Uprzedził go jeszcze, jeżeli nie zauważył w przypływie swojego gniewu, czego się dopuszczał. Czy myślał rozsądnie? Czy wzbudzi to w nim pewnego stopnia zawahanie? Bawił się z nim? Czy może sam rozgryzie, ze Travers nie zamierzał nic jej zrobić i specjalnie też chronił jej ciało, aby on się poddał? Wymiana. Coś, za coś.

Nie miało to już znaczenia, kiedy Auror Bulstrode rzucił swoje zaklęcie. Wykorzystując odkrycie i nieuwagę Nekromanty.


Rzut na Rozproszenie, w celu utworzenia tarczy ochronnej, odbicia ataku.
Rzut PO 1d100 - 45
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 60
Sukces!
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#66
04.09.2024, 10:38  ✶  
Jego tarcza roztrzaskała się niemal tak samo szybko i efektownie, jak przed chwilą tarcza nekromanty. Nie chciał wiedzieć co by się stało, gdyby tym razem jego różdżka postanowiła być kapryśna... Zapewne skończyłby tak, jak nieznajomy, uderzając o wyślizgane, czarne kamienie. Słyszał jak Nicholas próbuje rozproszyć nekromantę lecz nie uważał, żeby to był dobry pomysł. To nie tak, że oni we dwójkę sobie nie radzili lecz Rodolphus doskonale wiedział, że pewien rodzaj magii może być podwójnie niebezpieczny, gdy w grę wchodzą emocje. A właśnie na tych emocjach grał Travers. Czy to było na pewno mądre posunięcie? Dla ich dwójki być może tak, ale czy dla niego samego...?

Uznał, że tamci sobie poradzą. Musieli, w końcu nie bez powodu zostali tu wysłani we trójkę. Jego i Nicholasa zadanie dopiero się zacznie, gdy uda im się rozbroić nekromantę. A na razie miotali nim na prawo i lewo i stawiali tarcze, by się uchronić przed zaklęciami. On więc postanowił po prostu mocnym szarpnięciem pozbawić go różdżki, chociaż tak po prawdzie to nienawidził zaklęć tego typu (pewnie dlatego, że rzadko mu wychodziły). Ale rozbrojenie przeciwnika było teraz priorytetem, a nie kolejne tarcze.

Rzut na translokację
Rzut T 1d100 - 32
Akcja nieudana

Rzut T 1d100 - 80
Sukces!
Widmo
Lost in the serenity
Found by the water
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Mirabella była czarownicą nieznanego statusu krwi, która zakochała się w trytonie i zamierzała wziąć z nim ślub, czemu głośno zaprotestowała cała jej rodzina. Rozczarowana tym kobieta zamieniła się w rybę (plamiaka).

Mirabella Plunkett
#67
04.09.2024, 10:46  ✶  

Czy słowa Traversa dochodziły do rozwścieczonego mężczyzny? Tego nie mogli wiedzieć, bo wszystko nagle zadziało się szybko. Być może gdyby była ich dwójka, a nie trójka lub też gdyby nie byli czujni, to wynik walki byłby inny. Ale tak... Jeden przeciwko trzem: czarownik nie miał szans. Nekromanta tak skupił się na Nicholasie i trumnie, przy której stał Niewymowny, że nie tylko zignorował Atreusa, ale i Rodolphusa, którzy nie próżnowali. Tarcza Traversa uchroniła go przed ciśniętym weń zaklęciem.. Mężczyzna chciał zaatakować znowu, tym razem w odpowiedzi na buńczuczne słowa Nicholasa, ale nie zdążył.

Najpierw zaklęcie Bulstrode'a odrzuciło mężczyznę w tył i to cholernie mocno, bo grzmotnął w ścianę niczym szmaciana lalka, wyrzucona przez rozkapryszone dziecko. A potem różdżka wyleciała mu z dłoni, chociaż dość mocno ją trzymał. Poczuł, że powietrze po raz kolejny ucieka mu z płuc ale musiał walczyć. Musiał uciekać. Tylko jak, gdy pozbawili go jego broni? Jedynej broni. Nie był animagiem, nie miał niczego innego przy sobie poza różdżką, która teraz toczyła się po posadzce, a on nie był w stanie jej złapać, bo osuwał się na ziemię i próbował złapać oddech.
- ... - czy to był koniec? Nie był w stanie wydusić z siebie żadnego słowa. Padł na ziemię ale czołgał się - czołgał się w kierunku różdżki, która wcale nie poleciała tak daleko. Musiał ją złapać i bronić siebie oraz ukochanej. Był przecież tak blisko sukcesu!
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#68
05.09.2024, 00:17  ✶  
Co to w ogóle było za pierdolenie. Atreus zmarszczył brwi, powstrzymując się przed tym żeby nie wywrócić oczami, nawet jeśli nikt oprócz niego by tego specjalnie nie zauważył. Słowa Nicholasa brzmiały jak najgorsza groźba, jednocześnie niepotrzebnie nasmarowana zbyt dużą ilością patosu. Ale jednocześnie nie mógł powiedzieć, że taktyka zirytowania nekromanty mu się nie podobała. Ba, pewnie sam by jej próbował, gdyby już jakkolwiek miał się odezwać.

Travers ochronił się tarczą przed zaklęcie, dokładnie tak jak oczekiwał Atreus. Do tego jego własna próba odrzucenia napastnika też się udała - ten poleciał w tył, uderzając boleśnie o kamienie i na moment kąciki ust aurora drgnęły w pysznym uśmiechu. A potem pokręcił głową, bo nawet rozbrojony, mężczyzna i tak się starał. No pogratulować samozaparcia, ale Atreus doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że była to już sprawa z góry przesądzona. Machnął też różdżką, splatając kolejne zaklęcie, tym razem jednak chcąc wyczarować sznur, który oplótłby nekromantę i ograniczył skutecznie jego ruchy. Tak żeby nie mógł ani dostać się do różdżki, ani też spróbować żadnej innej drogi ucieczki.

kształtowanie na sznur
Rzut PO 1d100 - 4
Akcja nieudana

Rzut PO 1d100 - 4
Akcja nieudana
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#69
05.09.2024, 12:42  ✶  

Być może Nicholas postępował lekkomyślnie. Ryzykował wiele, choćby swoje bezpieczeństwo, kierując na siebie czarnoksiężnika, który nie potrafił skutecznie poradzić sobie z trójką czarodziei, przybyłych na to miejsce. Jednakże ta metoda poskutkowała na tyle dobrze, że towarzysze mieli możliwość załatwienia go bez problemu. Co jak było widać, przyniosło należyty skutek.

Nieznajomy poleciał na ścianę i stracił różdżkę. Nicholas swoją opuścił, lecz nie wycofywał tarczy, która mogła jeszcze trochę wytrzymać i chronić ciało trupa, nienaruszone, idealnie w trumnie ułożone. Jak i zapewne jego osobę, gdyby czołgający się Nekromanta próbował odzyskać swoją broń i znów rzucić zaklęciem.

Travers zostawił go im. Swoją uwagę skierował na magiczny krąg. Trzeba było coś z tym zrobić. Ważniejszy był niż tych dwoje nieprzytomnych nieudaczników, którzy może jeszcze mieli dużo szczęścia zachowując swoje dusze. Jak bardzo ślepi i nieodpowiedzialni byli, że dali się zaskoczyć?

Odsłonił się na moment, podchodząc do przestrzeni między kamieniami obsydianowymi. Dla bezpieczeństwa, nie wchodził do środka. Tarcza powinna jeszcze wytrzymać i chronić trumnę. Zaś on, skupił się i machnął różdżką tworząc i rzucając zaklęcie rozpraszające na krąg. Chcąc orientacyjnie sprawdzić, jak bardzo jest silny. Czy da się prostymi zaklęciami go rozproszyć, usunąć. Czy może nic się nie stanie i okaże być już bardziej zaawansowaną techniką prób i błędów.


Rzut na Rozproszenie, próba usunięcia magii kręgu.
Rzut PO 1d100 - 82
Sukces!

Rzut PO 1d100 - 47
Sukces!
Syn koleżanki twojej starej
We don't have to talk, We don't have to dance, We don't have to smile, We don't have to make friends
wiek
22
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny
Ma czarne jak smoła włosy, zwykle zaczesane do tyłu, i nienaturalnie jasnoszare, przenikliwe oczy. Wyróżnia go blada cera i uprzejmy uśmiech błąkający się na ustach, który jednak nigdy nie ma odzwierciedlenia w oczach, oraz wysoki wzrost (190 cm). Jest zawsze porządnie ubrany w ciuchy z najlepszego materiału - nieważne gdzie aktualnie się znajduje i co robi. Na palcu serdecznym prawej ręki nosi duży sygnet z głową węża.

Rodolphus Lestrange
#70
05.09.2024, 12:58  ✶  
Rodolphus zmarszczył brwi, widząc że mężczyzna nadal się czołga w stronę różdżki. Nie miał jednak ochoty sprawdzać, czy i tam razem zaklęcie z wybitnie nielubianej przez niego dziedziny magii mu wyjdzie - zakładał że Atreus jako auror doskonale wie, co robi, i spęta mężczyznę. Być może to był błąd, że mu w tej materii zaufał, ale poskutkowało to tym, że Lestrange odwrócił się bokiem do nekromanty. Widział, że Nicholas celuje różdżką w krąg i sam zrobił to samo, lecz zamiast rozpraszania magii, najpierw chciał zbadać co to w ogóle za energia i jakie zabezpieczenia ciążą na tych dziwnych kamieniach. Bo mężczyźni uwięzieni w środku nadal byli nieprzytomni a Rodolphus miał paskudne przeczucie, że krąg wysysa z nich siły życiowe. Lestrange podszedł więc do kręgu, lecz zachował odpowiednią odległość od niego, by przypadkiem nie oberwać, gdyby zbliżył się aż nadto.

Rzut na percepcję
Rzut O 1d100 - 38
Akcja nieudana

Rzut O 1d100 - 73
Sukces!
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (5314), Mirabella Plunkett (1728), Nicholas Travers (5731), Rodolphus Lestrange (7804)


Strony (9): « Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa