• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 … 11 Dalej »
11.08.1972 - Wieczorek singli

11.08.1972 - Wieczorek singli
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#1
30.09.2024, 11:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.03.2026, 23:01 przez Eutierria.)  
adnotacja moderatora
Electra Prewett / Piszę więc jestem

Poszukiwania wybranki dla Basila szły pełną parą i właśnie teraz plan miał dojść do kluczowej fazy: rozeznania na rynku matrymonialnym. Icarus uważał, że bar Convivium miał swoją duszę, przynajmniej w przenośni. Miejsce to bowiem uwielbiało specjalnie zorganizowane eventy. Światła kandelabru rozświetlały się wesoło, a ktokolwiek tu wchodził, czuł energię, która skłaniała ludzi do przychodzenia nawet spontanicznie, wypełniając salę dość sporą ilością klientów. Nie wspominając o tym, że zyski były w tym momencie znacznie większe niż zazwyczaj.Single byli często raczej nieśmiali we flirtach i musieli podbudować swoją odwagę za pomocą alkoholu. To sprawiało, że Icarus nie żałował wysiłku, który włożył w organizowanie tej imprezy.

Electra była tu z nim i miał zamiar, rzecz jasna, uczciwie podzielić się z nią zyskami. W końcu stała tego dnia razem z nim za barem i przygotowywała drinki. Wcześniej Ari przeszkolił ją w tym temacie i musiał przyznać, że radziła sobie wzorowo. Poza tym, oboje robili notatki. Kiedy jakaś kobieta podchodziła do baru, rozmawiali z nią, jednocześnie sprawdzając w jakim stopniu byłaby skłonna iść na randkę z Basilem. Cóż, zdarzyła się nawet sytuacja, kiedy to jedna kobieta w syrenich okularach wyraziła swoją niechęć do randkowania z jakimikolwiek medykami i wygadała się, że była z jednym na tragicznej randce. Czy to mogła być dawna sympatia Basila? Nie było jednak tu zbytnich szans na wielkie powroty.

Alkohol przelewał się jednak litrami. Na zapleczu szalały zaklęcia zmywające, które podtrzymywała Chrissy, która często wolała raczej unikać takich tłumów i oddać się lekturze jakiejś książki przygodowej, jednocześnie pinując, żeby szklanki zmywały się na bieżąco i nie potłukły na kawałki.

Wieczorek trwał od godziny, a klienci wciąż przychodzili. Stoliki wykorzystane zostały jako miejsce na przekąski, więc przyjęcie było raczej stojące. Tylko pod ścianą stały krzesła i leżanki (z jednej Icarus już musiał wypędzić obściskującą się parę, która zapomniała o tym, że jest w miejscu publicznym). A alkohol płynął wartko niczym Tyber, gdy Cezar (obserwujący obecnie całe to zamieszanie z wysokości baru) przekraczał go wraz ze swoją armią.

– Wszyscy piją ognistą, jak jest taki wybór drinków – powiedział Electrze już kolejny raz tego wieczoru. – Wiesz co? Skoczę po skrzynkę na zaplecze.

Chwilowo żaden klient nie miał spraw przy barze, więc Icarus udał się do pomieszczeń dla personelu. Tam siedziała na sofie Chrissy, w jednej ręce trzymając różdżkę, w drugiej książkę pod wdzięcznym tytułem „Pieśń ziemi i powietrza”.

– Hej, wiesz może, gdzie mamy skrzynkę ognistej – zapytał Icarus.

– To twój bar – odparła Chrissy swoim typowym tonem. Icarus spojrzał jednak na nią wyczekująco. – Ech... Widziałam jakąś w magazynie.

Prewett podziękował, powiedział jej, że świetnie sobie radzi i udał się na poszukiwania skrzynki. Niestety księgowość była tu w lekko opłakanym stanie, podobnie jak segregowanie asortymentu. Przez to w magazynie panował... lekki chaos. Icarus obiecywał sobie, że wreszcie kiedyś to jakoś zorganizuje, ale zawsze brakowało czasu i energii.

Cóż, poszukiwania się rozpoczęły. I miał trwać przez dłuższą chwilę.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#2
30.09.2024, 12:37  ✶  
Mona właściwie nie planowała odwiedzin w barze, ale po męczącym dniu w pracy jej nogi same poprowadziły ją w stronę tego miejsca. Był on dosłownie na tej samej ulicy, na której mieszkała; i choć codziennie mijała go w drodze do pracy, nigdy wcześniej nie myślała, żeby zajrzeć do środka. Poza tym tego wieczoru naprawdę potrzebowała chwili relaksu i czegoś mocnego do wypicia. 

W drzwiach przywitała ją rzymska głowa… właściwie chuj wie kogo. Duże, marmurowe popiersie, które od razu przypomniało jej tamte stare czasy. Przewróciła oczami, mimowolnie marszcząc brwi. Rzym i Icarus Prewett. Kombinacja, od której najwyraźniej nie mogła uciec. Kiedyś, dziesięć lat temu, w jego domu stał na straży taki jak ten kolega tu. Oktawian? A tu znowu to samo. Jakby cała Aleja Horyzontalna nie przywoływała jej już wystarczająco złych wspomnień, to teraz jeszcze ten bar, w którym wszystko wskazywało na to, że to motyw rzymski królował. Bo nawet tutaj, w sercu Anglii, czuła się, jakby wróciła do przeszłości, od której starała się uciec. Może los po prostu z niej drwił?

Nie mogła się jednak powstrzymać, żeby nie spojrzeć znowu na głowę przed nią. Spodobałoby mu się, pomyślała z przekąsem. Bowiem Mona nie mogła powstrzymać lekkiego sentymentu, który obudził w niej widok rzymskich artefaktów. Ruszyła dalej z zamiarem ucieczki przed własnymi myślami chociaż na chwilę, a w środku wystarczyła chwila, aby zauważyła, że trafiła na coś zupełnie innego. W powietrzu unosiła się atmosfera ożywionej rozmowy, a przy kilku stolikach kręciły się osoby z identycznymi, nieco zbyt entuzjastycznymi uśmiechami. Szybki rzut oka na plakat przy wejściu rozwiał wszelkie wątpliwości – trafiła na Wieczorek Singli. No kurwa, serio?

Westchnęła pod nosem, zastanawiając się, czy nie odwrócić się i wyjść, ale tego wieczoru nie miała w sobie ani sił ani ochoty na powrót do pustego mieszkania. Może uda jej się po prostu usiąść gdzieś w kącie, zamówić drinka i przeczekać całą tę niezręczność, aż ból po prostu jej przejdzie.

Mona za barem dostrzegła prześliczną, młodą dziewczynę, która z gracją lawirowała między zamówieniami. Wyglądała na kogoś, kto doskonale wiedział, co robić.

– Jedną czystą poproszę – poprosiła, opierając rękę na krawędzi, podczas gdy druga, ukryta pod zbyt dużym, wyciągniętym swetrem, wisiała bezwładnie u jej boku. Mogła przez chwilę poudawać, że potrafi się bawić, prawda?

Popatrzyła na dziewczynę przez dłuższy moment. Wydawała się jej znajoma, ale nie mogła skojarzyć skąd takie wrażenie.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#3
30.09.2024, 14:09  ✶  
Electra od rana czuła, że buzuje w niej energia. Wreszcie, po miesięcznych przygotowaniach, miał się odbyć wieczorek singli! Dziewczyna była bardzo dumna, że przez cały ten czas udało im się utrzymać spisek w tajemnicy (pomijając drobne potknięcie z wysłaniem ogłoszenia matrymonialnego, ale to nawet nie była jej wina, tylko tych durnych ślizgonów!). Tak czy siak, do tej pory wszystko zdawało się iść jak po maśle. Basil wyjechał na urlop, więc rodzeństwo mogło parę dni wcześniej rozwiesić plakaty informujące o tym wydarzeniu (zresztą, najstarszy Prewett pewnie i tak by ich nie zauważył, bo cały czas tylko siedział w pracy). Mimo tak krótkiego wyprzedzenia, na wieczorku pojawiło sie już sporo gości. Prewettówna miała pełne ręce roboty, bo poza zagadywaniem do klientek oraz wypytywaniem je o preferencje dotyczące partnera, musiała też robić za barmankę. Chociaż nigdy wcześniej nie stała za barem, radziła sobie całkiem nieźle i nie czuła się przytłoczona, kiedy Ari opuścił ją by pójść na zaplecze.
Była właśnie zajęta wydawaniem ostatniego zamówienia, kiedy do lady podeszła przepiękna kobieta, o długich, rudych lokach. Wyglądała na trochę zmęczoną po całym dniu (nic dziwnego, skoro był piątek), ale nie odejmowało jej to urody.
– Już się robi. Chcesz jakąś popitę? – dziewczynę zaskoczyło, że nieznajoma zamówiła po prostu wódę. Może to trochę stereotypowe, ale kobiety zwykle wybierały lżejsze drinki. Niemniej Electra oceniła to zdecydowanie na plus, bo w ich rodzinie mocna głowa była atutem. – A więc, też przyszłaś tutaj szukać miłości? – zagadała ją, rozpoczynając od formułki, którą powtarzała już któryś raz tego wieczoru. Kiedy zauważyła, że kobieta jej się przygląda, uśmiechnęła się do niej promiennie. Fakt, wyglądała młodo, ale była już pełnoletnia i mogła stać za barem!
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#4
30.09.2024, 16:24  ✶  
Nie mogła oderwać wzroku od młodej kobiety za ladą. Nie mogła nic na to poradzić! Wyglądała jak modelka z okładki magazynu, i nie tego mugolskiego, które kiedyś ona nałogowo czytała — tylko tego popularnego, który zawsze jest wystawiany na frontowych półkach w sklepach. Śliczna, z perfekcyjnie ułożonymi lokami, które wyglądały na lśniące i zdrowe. Czy sekretem były jakieś tajemnicze i drogie kosmetyki? Nieważne, co Mona robiła, jej włosy zawsze wyglądały jakby weszła w sam środek burzy. Jej mama zawsze ją ganiała z szczotką, żeby doprowadzić jakoś jej rude włosy do porządku.

Jednak barmanka z takim naturalnym wdziękiem obdarzyła ją promiennym uśmiechem, że kobieta od razu poczuła się mile widziana.

— Um... tak, poproszę. Cokolwiek słodkiego może być — odpowiedziała.

Stłumiła grymas, który prawie wypełzał na jej twarz, kiedy młodsza kobieta zaczepiła o powód jej przybycia do baru. To była ostatnia rzecz, o której miała ochotę myśleć tego wieczoru. Szukać miłości. No jeszcze tego jej brakowało, żeby jakiś chłop zawrócił jej w głowie. Chociaż też przecież z jej doświadczeniami i obecnym stanem, trudno było sobie wyobrazić, że ktoś mógłby ją zaakceptować taką, jaką była teraz. Ale zaraz potem zganiła siebie. Nie mogła pozwolić, by tak o sobie myśleć! Może po prostu była zmęczona, głodna, a przy tym rozdrażniona. Ze zmęczeniem i głodem mogła sobie poradzić, ale to ostatnie? Może właśnie dlatego powinna tu zostać; zanurzyć się w anonimowy tłum, zniknąć w śmiechu i zgiełku innych ludzi, odpocząć od własnych myśli. Co złego mogło się stać?

— Może niekoniecznie w celu znalezienia miłości — odparła po chwili z lekkim uśmiechem, przyglądając się zgrabnym ruchom barmanki, która przygotowywała trunek. Czy ona wyglądała tak młodo, czy naprawdę zaczęli już zatrudniać dzieci do pracy w barach? — Właściwie o wieczorku dowiedziałam się dopiero przed chwilą, jak zobaczyłam plakat. Często organizujecie takie wydarzenia?
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#5
30.09.2024, 18:51  ✶  
Prewettówna nie stroiła się jakoś bardzo na wieczorek singli; wiedziała, że jej zadaniem będzie głownie przygotowywanie drinków, więc ubrała się w zwykłe dżinsy i luźną koszulkę. Włosy związała po prostu w luźnego koka, chociaż musiała przyznać, że dzisiaj jej loczki prezentowały się naprawdę dobrze. Akurat kiedy nie mogę nikogo podrywać, super. Fryzura nieznajomej była trochę rozwiana po przebywaniu na zewnątrz, ale dalej widać było naturalne loki okalające jej twarz. Kolor jej włosów również był przepiękny; kasztanowy z rudymi refleksami, kojarzył się dziewczynie z maścią jakiejś dzikiej klaczy... zaraz, co?
Electra sama była zaskoczona tym dziwnym skojarzeniem, więc zamiast dłużej się zastanawiać, machnęła różdżką by przywołać kubełek na lód i zaczęła nalewać kobiecie coli do szklanki. Może nie był to jakiś wyszukany drink, ale wódka z colą była klasycznym połączeniem nie bez powodu. Ruda nieznajoma musiała się chwilę zastanowić nad odpowiedzią, w jakim celu przyszła dzisiaj do baru, ale nie zaprzeczyła, że szuka miłości. A to już dawało jakąś nadzieję, nawet jeśli niewielką.
— To jest pierwsze takie wydarzenie u nas, ale jak na razie wieczorek singli jest wielkim sukcesem. — podsunęła kobiecie shota i szklankę z colą, a następnie podała cenę za drinki. — Jeśli chcesz się trochę rozerwać, mogę zadać ci parę pytań na temat idealnego partnera, a potem poszukamy kogoś kto będzie pasował. Oczywiście, tylko jeśli zechcesz. — uśmiechnęła się zachęcająco do nieznajomej. Żaden inny klient nie stał teraz przy barze, więc mogła poświęcić kobiecie trochę więcej czasu.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#6
30.09.2024, 21:59  ✶  
Jak ona to robi? Może się zapytam jakich kosmetyków używa, przemknęło jej przez myśl jeszcze raz. Sama Mona wiedziała, że jej rude loki stoją we wszystkie strony po dniu w pracy. Zanim sięgnęła po drinka, otworzyła małą torebkę wiszącą na jej ramieniu. W środku zawsze miała przygotowane drobne, które potrafiła szybko wyjąć jedną ręką. Wyćwiczony ruch, trochę niewidoczny dla innych automatyzm, którym nadrabiała to, czego jej brakowało. Szybko położyła monety na barze, tak aby nie przyciągać niepotrzebnej uwagi.

— Dzięki – powiedziała, unosząc szklankę i wypijając połowę drinka jednym tchem. — Wieczorek singli sukcesem, mówisz? — zagadnęła po chwili. Przekrzywiła lekko głowę. Wszystko w tej młodej kobiecie wydawało się być tak swobodne, a jednocześnie profesjonalne.

A potem Mona uniosła brew i lekko się uśmiechnęła, słysząc propozycję. Idealny partner? Czy ona w ogóle miała swój "typ"? A jeśli miała, to pewnie był tak rzadki jak smok w Londynie. Przez chwilę kręciła w dłoni szklankę z colą, jakby ten gest miał pomóc jej zebrać myśli. Chciała jej powiedzieć, że w sumie to nie lubiła nikogo. Chciała też powiedzieć, że w jej typie to był taki chłopak, który lata temu złamał jej serce, a ona jakże biedna — nie mogła się po tym pozbierać wciąż. Obie odpowiedzi w jej głowie brzmiały koszmarnie, więc zdecydowała się nic nie mówić. Może powinna opisać Jean. O, albo nawet lepiej! Osobę, która miałaby obsesję na punkcie smoków jak ona. Kto wie, może z takim byłoby nawet ciekawie.

— Cóż, nie planowałam — uśmiechnęła się. — Ale skoro już tu jestem... Może i dam się namówić na te pytania.
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#7
01.10.2024, 13:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.10.2024, 13:04 przez Electra Prewett.)  
— Cudownie! — na twarzy Electry mimowolnie pojawił się zwycięski uśmieszek. Do tej pory przepytała tak już parę innych kobiet, jednak żadna z nich nie wpasowała się idealnie w wyznaczone przez spiskowców kryteria. Ta pani natomiast miała duży potencjał (przynajmniej jej zdaniem, ale skoro Icarusa nie było, to mogła wybierać kogo chciała!). — Pozwól, że najpierw zapytam, jak masz na imię?
Dziewczyna wyciągnęła schowaną za barem kartkę z pytaniami, notatnik oraz samopiszące pióro. Pytanie te zostały ułożone przez rodzeństwo tak, aby wybadać, czy Basil byłby w typie danej kandydatki.
— No to zaczynamy. Wolisz brunetów czy blondynów? A może rudych? Proste włosy czy loczki? Brodaty czy ogolony? A kolor oczu? Jeśli chodzi o wzrost, preferujesz wysokich, czy niskich? Zależy ci, żeby był umięśniony, czy muskulatura nie ma znaczenia? W jakim przedziale wiekowym powinien być ten facet? Jaki byłby jego dom w Hogwarcie? Z charakteru byłby raczej wyciszony czy gadatliwy? Jakie byłoby jego poczucie humoru? Czy robiłby sarkastyczne żarty? Wolałabyś, żeby zajmował się pracą intelektualną czy fizyczną? Czy nie przeszkadzałoby ci, gdyby praca była jego pasją i poświęcał jej dużo czasu? Wolisz żeby prowadził aktywny czy spokojniejszy tryb życia? Jakie hobby mógłby mieć? Jakie byłyby jego sposoby okazywania uczuć? Czy powinno mu zależeć na rodzinie? — pytań było sporo, ale Electra po każdym dawała kobiecie czas na zastanowienie się i udzielenie odpowiedzi, które były od razu zapisywane w notesie przez pióro.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#8
01.10.2024, 13:43  ✶  
Może warto spróbować. Może w końcu znajdzie się ktoś, kto wypełni tę dziwną lukę w jej sercu. Może to będzie właśnie ten wieczór, kiedy szczęście postanowiło się do niej uśmiechnąć. W końcu nie miała nic do stracenia.

— No dobra – pomyślała, kończąc resztki drinka i odkładając szklankę na ladę. Poczuła lekkie ciepło rozchodzące się po ciele, a w głowie zakiełkowała odrobina nowego entuzjazmu. — Jestem Mona.

Próbowała sobie przypomnieć, kiedy ostatnio tak naprawdę zwróciła uwagę na kogoś pod kątem ,,idealnego partnera". Zwykle była zbyt zajęta pracą, żeby myśleć o takich rzeczach.

— Ktoś z ciemnymi włosami. Takimi naprawdę gęstymi, może nawet z lekkimi loczkami. Coś w rodzaju... no wiesz, takiej fryzury, która wygląda dobrze, nawet jeśli jest rozczochrana. Oczy? Ciemne, zdecydowanie ciemne. Nie żebym miała coś do jasnych, ale te ciemne są... wyraziste. Przyciągają uwagę. Um… może być brodaty. Lubię wysokie osoby.

Chwilę wpatrywała się w drugą kobietę, myśląc, czy zna odpowiedzi na chociaż połowę z pytań. W końcu zaśmiała się cicho i wzruszyła ramionami.

— Umięśniony? – kontynuowała. – W sumie nie wiem, nigdy nie zwracałam na to uwagi. Co do wieku... Chyba coś między dwudziestką a trzydziestką, nie jestem wybredna raczej? No i jeśli chodzi o dom w Hogwarcie... Slytherin? Może Ravenclaw. Lubię inteligentnych ludzi, ale niekoniecznie sztywniaków. Zabawny, ale nie głupio-zabawny, tylko... wiesz, taki, który potrafi opowiedzieć dobry sarkastyczny żart, ale nie ranić przy tym innych — uśmiechnęła się zadowolona z siebie. — O tak, to klucz. Charakterny, wygadany. Taki, co zawsze ma coś do powiedzenia, i to nie byle co. Ktoś, kto potrafi zaskoczyć cię swoją wiedzą, nawet jeśli myślisz, że wszystko wiesz. I nie mówię tylko o czarach czy magii. Praca? Wiesz, intelektualna by była super, ale nie mam nic przeciwko, jeśli ktoś pracuje fizycznie. Nie przeszkadzałoby mi, gdyby praca była jego pasją, pod warunkiem, że znajdzie dla mnie trochę czasu. Sama pracuję dużo. Co do trybu życia... Chyba bardziej aktywny. Fajnie byłoby robić coś razem, zwiedzać, podróżować. A co do okazywania uczuć... Nie musi być przesadnie wylewny, ale drobne gesty są jak najbardziej na tak. I tak, rodzina powinna być dla niego ważna. Więc jak, masz takiego faceta gdzieś w swoim notesie?
sweet summer child
Savor every moment 'til she has to go
'Cause her boyfriend is the rock 'n' roll
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
modelka
Dość wysoka (177 cm) młoda dziewczyna z długimi, ciemnymi lokami i brązowymi oczami. Pełna energii i ubrana jak z żurnala, zwraca na siebie uwagę wszystkich wokół.

Electra Prewett
#9
01.10.2024, 15:32  ✶  
Electra kiwała głową, słuchając odpowiedzi Mony. Próbowała nie dać tego po sobie poznać, ale za każdym razem kiedy kobieta mówiła coś pasującego do Basila, dziewczyna miała ochotę krzyknąć "Tak! TAK!". Na razie tylko stała więc z założonymi rękami, obserwując słowa zapisywane przez pióro w notatniku.
"Gęste ciemne włosy, które dobrze wyglądają rozczochrane" — idealnie, zwłaszcza, że Basil często nie ma czasu czesać swoich kudłów.
"Ciemne oczy, brodaty, wysoki" — wypisz wymaluj najstarszy Prewett.
"Nie musi być umięśniony" — uff jak dobrze; większość kandydatek była przez nich skreślana, bo wolały sześciopaki.
"Przedział wiekowy 20-30" — Basil nie miał jeszcze trzydziestki (chyba?).
"Slytherin, ewentualnie Ravenclaw" — może i jej najstarszy brat był Krukonem, ale czasami zdarzało mu się zachowywać, jakby był z domu węża.
"Inteligentny, ale nie sztywniak" — nawet jeśli Electra uważała Basila za nudziarza, to musiała przyznać, że potrafił też się zabawić (mimo marudzenia przymierzył przecież hipisowską koszulę).
"Sarkastyczny, ale nie wredny" — Basilowi zdarzało się rzucać złośliwymi żartami tylko wobec bliskich i nigdy nie miał wtedy na myśli nic złego.
"Wygadany, zawsze ma coś do powiedzenia" — hmm… Prewettówna nie była pewna, czy opisałaby tak najstarszego brata, jednak z pewnością spełniał on kryterium "zaskakiwania swoją wiedzą".
"Nie ma znaczenia czy praca intelektualna czy fizyczna; może być pasją, ale powinien znaleźć też czas dla Mony" — dość rozsądna odpowiedź. Basil bardzo dużo pracował, ale kiedy tylko mógł starał się znaleźć czas dla rodziny i znajomych.
"Bardziej aktywny tryb życia" — to może być problem, ze względu na chorobę brata. Mona wydawała się jednak wyrozumiałą kobietą, więc może udałoby im się pójść na jakiś kompromis.
"Miłość wyrażana w drobnych gestach; rodzina powinna być ważna" — tak i tak.
Electra była bardzo zadowolona z tego wywiadu. Zamieniła z Moną dopiero parę zdań, ale kobieta wyglądała na kogoś, kogo chętnie przyjęłaby do ich szalonej rodzinki.
— Dzięki wielkie za odpowiedź! — uśmiechnęła się do rudej kobiety (który to już raz tego wieczoru?). — Ha! Możliwe, możliwe. Teraz czas, żebyś odpowiedziała na parę pytań o sobie...
Zanim jednak Prewettówna zaczęła czytać kolejną turę pytań, usłyszała za sobą znajome kroki Icarusa. Odwróciła się więc, żeby przedstawić mu nową potencjalną bratową.
— Ari, poznaj Mo... — nie dokończyła zdania, widząc wyraz na twarzy brata.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#10
01.10.2024, 16:52  ✶  
Szukał skrzynki z ognistą whisky dużo dłużej niż można było to zaplanować. Magazyn był niesamowicie zabałaganiony, nic nie było posegregowane, a przekładanie skrzyń z butelkami było trudne nawet ze wsparciem magii. A kiedy wreszcie wygrzebał skrzynię z ośmioma butelkami trunku, musiał odłożyć wszystko tak, żeby nie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Zmarnował trochę czasu, a klientów nie ubywało. Czy Ellie była w stanie wszystko sama ogarnąć?

Odłożył skrzynkę w kuchni, po czym zabrał z niej dwie butelki i podążył w stronę baru. Rzucił jeszcze na odchodnym, że „trzeba wreszcie posprzątać ten bajzel w magazynie”, na co Chrissy odpowiedziała, że muszą najpierw znaleźć na to czas. Tak się kończyło zatrudnianie młodszego pokolenia Ślizgonów...

Kiedy wszedł z powrotem do głównego pomieszczenia baru, początkowo nie spojrzał na rozmawiającą z Electrą klientkę. Położył jedną butelkę na półce, a drugą odkręcił i postawił na barze.

– Przepraszam, że dopiero teraz jestem, ale ten nasz magazyn to stajnia Augiasza tylko całe szczęście bez końskiego gówna – zażartował, po czym spojrzał na klientkę, już mając się z nią witać.

Rozpoznał ją. Jak mógłby jej nie rozpoznać? Za często przecież o niej rozmyślał, mimo, że w jego pamięci ta twarz zaczęła się już zacierać. Ale stała tu przed nim, absolutnie olśniewająca, już dorosła i chyba jeszcze piękniejsza niż dawniej. Była jak najpiękniejszy zachód słońca, jak... powietrze. Jak mógł bez niej oddychać? Jak przeżył dziesięć lat bez niej obok siebie?

Sam sobie to zgotowałeś – podpowiedział głos jego myśli. Gorsze było właściwe to, co zgotował jej. Złamał jej serce, a potem to zmarnował. W fali uczuć, które właśnie się w nim pojawiły ukazała się nienawiść do samego siebie. Za to, że poświęcił miłość i potem zmarnował to poświęcenie. Oj, zabolało go to i odezwała się w nim ochota, by uciec i to zapić. Jednocześnie pragnął być z Moną, patrzeć na nią, istnieć w tym samym świecie, co ona, nawet jeśli zapewne go nienawidziła.

– My... znamy się z Hogwartu – powiedział cicho. – Jak... jak tam u ciebie, Mo?

Ten skrót zabrzmiał niewłaściwie, jakby Icarus stracił prawo, żeby go używać. Miał ochotę przeprosić. Nie. Błagać o wybaczenie, na kolanach. Wiedział jednak, że to nic nie da. Stracił ją, a teraz była tak blisko... I na wieczorku singli? Icarus zakładał, że tak zniewalająco piękna, inteligentna i życzliwa kobieta sobie już dawno kogoś znalazła.

Czuł się, jakby ktoś użył zmieniacza czasu, żeby przenieść go w przeszłość, tyle, że znów był tym chłopcem, który płakał oparty o biurko ojca, z miażdżącym poczuciem winy w piersi. Myślał, że się z tym pogodził w jakiś pokręcony sposób, że to miało zelżeć w wraz z czasem. Ale... było jeszcze gorzej. Poświęcił siebie, poświęcił Monę dla niczego. A ona... była tak piękna jak w dniu, w którym ją stracił.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Electra Prewett (2352), Icarus Prewett (2595), Mona Rowle (3574)


Strony (3): 1 2 3 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa