• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 11 Dalej »
[13.08.72, późny wieczór] Icarus & Basilius

[13.08.72, późny wieczór] Icarus & Basilius
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#1
05.11.2024, 14:43  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.11.2024, 14:43 przez Basilius Prewett.)  
Basilius siedział w salonie z książką w ręku i Cerberem na poduszce obok i czekał. Było już późno i prawdę mówiąc nie miał pojęcia, o której Icarus wróci do domu i w jakim będzie stanie, ale wolał nie zwlekać z rozmową na ten jeden konkretny temat. Na stoliku kawowym, tuż obok kubka z wypitą do połowy wzmacniającą, ziołową herbatą stało wyciągnięte z gabinetu ojca pudełko pełne listów Mony. A więc jednak ojciec naprawdę był, aż takim dupkiem. Kto by się spodziewał? A no tak, on.
Nagle z korytarza dobiegł go dźwięk przekręcanych kluczy i otwieranych drzwi, a Cerber zerwał się ze swojego miejsca, by przywitać się z Icarusem. Basilius przymknął na chwilę oczy.
Od czasu rozmowy z Electrą układał sobie w głowie plan tego, co powie bratu, dobierał odpowiednie słowa, taktycznie zabrał z kuchni alkohol na wypadek, gdyby ta cała dyskusja miała potoczyć się bardzo źle, ale... Ale i tak miał wrażenie, że bardziej pewny siebie czuł się wtedy, gdy musiał na szybko poskładać krwawiącego pacjenta, niż teraz. Wstał powoli ze swojego miejsca na kanapie i ruszył w do drzwi wejściowych, aby powitać młodszego Prewetta i od razu spróbować ocenić, jak ciężka mogła być to rozmowa, zwłaszcza że przecież mieli mówić o dwóch osobach, które najwyraźniej wywoływały w nim wielkie emocje. Nie wszystkie do końca pozytywne.
– Musiał przeczuwać, że zaraz wrócisz, bo od kwadransu co jakiś czas patrzył w stronę drzwi – rzucił wskazając na psa. Skłamał, ale Cerber rzeczywiście czasami tak robił, a on chciał jakoś na dzień dobry polepszyć humor brata. – Herbaty?
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#2
07.11.2024, 19:47  ✶  
Od kilku dobrych dni życie Icarusa polegało na piciu, płakaniu, piciu, myśleniu o Monie Rowle i żałowaniu własnych życiowych decyzji. No i oczywiście na piciu, jak można było o tym zapomnieć? Mężczyzna czuł, jakby smak alkoholu niemal nie był w stanie zniknąć z jego kubków smakowych. Cały czas trwał w stanie lżejszego lub mocniejszego rauszu, choć ten był raczej nieprzyjemny. Nie budziła się w nim jakaś agresja. Nikomu nie robił krzywdy, choć Chrissy już wydawała się zirytowana, a Brutus zagubiony. Oj, jak można było się połapać w nastrojach Icarusa Prewetta? On sam nawet nie potrafił tego zrobić.

Wszedł do domu, chwiejąc się lekko na nogach. Chciał tylko położyć się, zażyć eliksir nasenny i odpłynąć. Może wtedy mógł przestać czuć? Ach, no tak, przecież śnił o Monie! Były to sny tak niewyraźne, że wiedział tylko, że były o niej, ale nic więcej. Wiedział też, że były to tylko sny. Kobieta go już nie kochała, to było jasne. Icarus by się bardzo jej dziwił, gdyby rzeczywiście jeszcze darzyła go uczuciem. Przecież na to nie zasługiwał.

Basil oczywiście nie spał tego wieczoru. Nie położył się grzecznie spać, tylko jakby czekał w salonie, żeby przywitać Icarusa. Młodszy z Prewettów czuł się oceniany przez starszego brata. Tak jakby czekał na niego rodzic, który miał go ochrzanić za złe oceny w szkole. Najpierw proponował herbatkę, a potem wyciągał działa. Jednak Icarus pogłaskał Cerbera, gdy Basil o nim wspomniał. To było tak dobre stworzenie. Ludzie... nie mieli tyle dobra w sercu. Cerber jako jedyny zdawał się nie być zawiedziony Icarusem. Ellie się martwiła, Basil... cóż... zaraz Icarus miał się przekonać, co uważał.

– Wolałbym wody, jeśli mam być szczery – powiedział, z trudem wymawiając słowa, które brzmiały tak, jakby nie do końca potrafił w ogóle je formułować. – I jak coś do mnie masz, to mi powiedz. Nie wstydź się.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#3
12.11.2024, 00:54  ✶  
Gdzieś wewnątrz jego umysłu, brew Basiliusa powędrowała właśnie bardzo wysoko do góry. Na zewnątrz jednak mężczyzna wydawał się nie ruszony komentarzem brata, nawet jeśli teraz zastanawiał się, czy rozmowa dzisiaj była, aby na pewno dobrym pomysłem i czy nie lepiej było skłamać, że po prostu chciał zaproponować bratu herbatę, a potem udać się do swojego spokoju i przeprowadzić tę rozmowę kiedy indziej. Na spokojniej. Icarus nie wyglądał, jakby był w stanie przytomnie z nim rozmawiać, nie mówiąc już o pozwoleniu swojej głowie na to, aby słowa brata do niej dotarły.
Prawdę mówiąc to Basilius poczuł gdzieś, próbującą przebić się przez zdrowy rozsądek irytację, z której nie był do końca dumny. Wiedział, że powinien być wyrozumiały. Wiedział, że złość nie pomoże, a jednak... A jednak miał do Icarusa pretensje. Że niszczył własną karierę. Swoje życie. Że doprowadzał się do tego stanu. Że widziała to Electra, która się martwiła, bo nie wiedziała co robić. Że uparcie trwał w cieniu ojca, kiedy już dawno powinien z niego wyjść. Że...
Niestety pretensje pewnie nie daleko ich w tej dyskusji nie zaprowadzą. A on, jeśli nie spróbuję porozmawiać z nim dzisiaj, pewnie znowu będzie zwlekał z kolejną okazją do tej rozmowy.
– Wiem co się wydarzyło ostatnio z Moną. Przykro mi, że tak się teraz czujesz, ale martwimy się o ciebie Ari. Jest coś co możemy zrobić, aby ci pomóc?
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#4
12.11.2024, 21:00  ✶  
Ta troska irytowała Icarusa wręcz koszmarnie. Zacisnął pięści, czując, że coś się w nim gotowało.

– Wiesz co? Pomogłoby ci, gdybyś przestał kiedyś zgrywać takiego świętego. Czy Basilius Prewett jest rzeczywiście taki idealny? Cnotliwy, pozbawiony wad, ale wciąż przecież męczennik. Jak ciężkie jest brzemię bycia jebanym wzorem dla każdej i każdego? – zapytał ostro, mając gdzieś w świadomości, że nigdy normalnie by nie powiedział tych słów. Alkohol jednak pozbawiał człowieka filtrów. – Ale prawda jest taka, że wcale nie wiesz, co wydarzyło się między mną a... a nią. I nie waż się mówić tak, jakbyś niby miał o tym jakiekolwiek pojęcie.

Nie potrafił wymówić imienia Mo na głos. Maska by wtedy opadła, pokazując to, że wcale nie był silny. Był słaby i zrozpaczony, opłakiwał swoją straconą miłość, jakby umarła na nowo, po tylu latach. Znowu myślał mrocznie, a wszystko w jego głowie kierowało się powoli ku temu, że jego egzystencja była w sumie bezsensowna.

Wyżywał się jednak ma Basilu i nie było na to usprawiedliwienia. Jedyne, co nim kierowało to surowe emocje, które chroniły go uparcie przed tym, by jakkolwiek się ujawnić. A może... Basil jako lekarz mógł zobaczyć, że realnie Icarus błagał o pomoc. Co ciekawe, nawet on sam nie potrafił zdać sobie z tego sprawy.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#5
13.11.2024, 11:25  ✶  
Tym razem brew Basiliusa naprawdę powędrowała ku górze i gdyby miał nieco mniejszą kontrolę nad sobą, jak i zupełny brak świadomość newralgiczności sytuacji, chyba po prostu roześmiał by się oschłe na słowa brata. No proszę. Wyglądało więc na to, że standardy ideału były obecnie naprawdę niskie. Wystarczyło jedynie mieć jakikolwiek rozsądek w głowie i pijanego brata o którego się kurwa martwiło. Niesamowite. Bardzo długo myślał, że standardy są jednak przynajmniej nieco wyższe, a tu taka miła niespodzianka.
– Uroczo, że stawiasz mnie tak wysoko, ale chyba jednak podziękuję za takie porównania – powiedział, tak aby nikt nie miał wątpliwości, że mówił sarkastycznie.
Icarus był w rozsypce. I to od jakiegoś czasu. To co widział teraz było jedynie potwierdzeniem tego, co sam wiedział od dawna. Do czego poniekąd przyznał mu się brat po tamtej nocnej sytuacji z historyczką magii w rolii głównej.
Łatwiej by jednak było, aby Icarus przy tym całym odmawianiu pomocy, zachowywał się przynajmniej nieco mniej atakująco.
– Nie, masz rację, nie wiem co się zadziało pomiędzy wami, poza tym, że spotkaliście się teraz w barze, a ty po tym cały czas pijesz martwiąc Ellie – Skrzyżował ręce na piersi, mając nadzieję, że siostra nie będzie wściekła, że postanowił wykorzystać ją w tej dyskusji. – I wiem, że Mona pisała do ciebie przez lata o czym ty akurat pewnie nawet nie wiesz, bo ojciec przechwytywał wszystkie listy.
Może ta rewelacja jakoś otrzeźwi Icarusa, że zacznie normalnie z nim rozmawiać. Albo i nie.  Niestety.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#6
14.11.2024, 20:43  ✶  
Basil zdawał się być nieugięty w swojej bucerii. Icarusowi wydawało się, że ten nie traktuje go do końca poważne. No cóż, jak można było tak widzieć swojego brata, który jeszcze przy okazji był pijakiem? To wszystko tak Ariego... frustrowało. Miał aż ochotę wypić jeszcze więcej.

– Och nie, pomyliło ci się. To ty stawiasz się wysoko, a przynajmniej się starasz, bo wiem, że to tylko próba sprawienia, żebym poczuł się gorszy od ciebie. Jeszcze przywołujesz Ellie! – już niemal podniósł głos. – Ale możesz być spokojny! Daj mi chwilę, a...

Już miał powiedzieć coś, czego miałby żałować, gdy nagle usłyszał o listach. A raczej... dotarła do niego ta informacja. To go wytrąciło z emocji, a raczej wrzuciło go w zupełnie inny ich zestaw.

– Nie... Wiedziałbym. Na pewno bym o tym wiedział. Mo nic do mnie nie pisała. Odcięła się i dobrze zrobiła. Dobrze dla niej, bo nie wierzę, żeby narażała się na cierpienia związane z utrzymywaniem ze mną kontaktu... – zaczął się miotać. Nie tylko w słowach, bo jego nogi niosły go po pokoju, sprawiając, że nerwowo przechadzał się w tę i wewtę. – A ojciec... Nie. Nie, to nie jest prawda.

Ojciec nie mógłby zabierać jego listów. Przecież nie mógł pozbawić Icarusa kontaktu z najlepszą przyjaciółką. Nawet jeśli nie mogli być razem, to skoro Mona próbowała... Znaczyło to, że zawiódł ją i skrzywdził jeszcze bardziej. Dlaczego Dedalus to zrobił? Przecież zawsze chciał dla Icarusa tylko i wyłącznie najlepiej.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#7
17.11.2024, 15:36  ✶  
– Słucham!? – syknął ostro, może i nieco za głośno, słysząc jak rzekomo starał się, aby Icarus poczuł się gorszy od niego samego. Tak, właśnie po to czekał na niego, aby na spokojnie z nim porozmawiać i spróbować mu jakkolwiek pomóc. Aby się wywyższać! A najwyraźniej Icarus zamierzał dodać coś jeszcze, gdyby nie to, że jego słowa o listach go zatrzymały. Widocznie krzywe akcje ich ojca na coś się mimo wszystko przydawały.
Na jego kolejne słowa po prostu nie odpowiedział, uznając że cokolwiek by mu teraz powiedział, przyniosłoby pewnie jedynie odwrotny efekt. No chyba, że zacząłby brata obrażać, czego nie zamierzał oczywiście robić, to może wtedy jedynie, ku radości młodszego Prewetta, podłożyłby drewna pod dalszy ogień desperacji Icarusa, który chyba za punkt honoru postawił sobie, aby wzorem swojego mitologicznego poprzednika nie słuchać tych, który go kochali, tylko po to, aby sparzyć się i spaść na dno.
Zacisnął usta i zamiast tego ruszył do salonu szybkim krokiem, który rzadko można było u niego zobaczyć zwłaszcza, że teraz jeszcze dalej kuśtykał po upadki z miotły, tak aby dopaść do pudełka z listami, podnieść je, zawrócić i wsadzić w drżące ręce brata.
– Proszę, sam więc zobacz jak dbał o ciebie nasz ojciec, a jak myślała o tobie Mona – oznajmił, a potem usiadł na schodach w przedpokoju, czując, że ten szybki krok w połączeniu z późną godziną i obolałą stopą, to nie był najlepszy pomysł.
Miał też cicho nadzieję, że te listy naprawdę były pozytywne, bo o ile widział pocztówki z ciepłymi słowami, to przecież zawartości samych listów nie czytał. Matko, dopilnij aby Mona sprzed kilku lat go nie zawiodła, bo naprawdę nie wiedział, co miałby zrobić, gdyby zaraz okazało się, że Rowle tuż po zerwaniu wysłała Ariemu coś o treści Chuj dragonborna Ci w dupę.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#8
17.11.2024, 20:47  ✶  
Gdy Basil wcisnął w jego drżące dłonie skrzynkę z listami, cały świat Icarusa jakby zadrżał w swoich podstawach. To była prawda... Mona pisała do niego przez te wszystkie lata i wcale nie było tego mało. Icarus usiadł na krześle w jadalni, tym samym, na którym siedział tamtego feralnego wieczora, dziesięć lat wcześniej. Zresztą wspomnienia z tamtego zdarzenia przewijały się przez jego umysł chaotycznie i bez wyraźnego obrazu, który w obecnej sytuacji byłby bardzo przydatny. Może wtedy Icarus by mógł zauważyć coś, czego wtedy nie widział? Nie... nie mógł ściągać winy z siebie. To była jego wina... i tylko jego.

Wyjął z pudełka pierwszą lepszą pocztówkę. Widokówka przedstawiała jeden z walijskich zamków, jeden, który dawniej pragnął odwiedzić.

Drogi Icarusie,
mam nadzieję, że wszystko u ciebie dobrze! Pozdrawiam z Ludlow Castle!
Mona


To wystarczyło, by Icarus zupełnie się rozkleił. Wszystkie zabutelkowane emocje wyszły na światło dzienne. Pocztówka opadła na stół, a na nią skapnęły łzy, które rozmazały atrament, którym Mona wypisała życzenia. Pamiętała o nim... Och, gdyby wiedział! Gdyby choć jedna kartka trafiła do niego, wtedy by... Właśnie... zostawiłby to wszystko. Zbuntowałby się, nie podążałby z takim zaufaniem za każdym poleceniem ojca.

– Dlaczego on mi to robił? – spytał Basila łamiącym się głosem. Twarz i sylwetka jego brata rozmazywały się mu przed oczami. – Czy to wszystko było takie ważne? Nie chciałem... jej poświęcać, myślałem, że musiałem, ale czy na pewno? Czy naprawdę przekreśliłoby to moją przyszłość? A może przestałbym być pod jego kontrolą?

Część jego umysłu nie wierzyła, żeby Dedalus mógł coś takiego zrobić, szczególnie ze złej woli. Przecież był dobrym człowiekiem, troszczył się o Icarusa. Tylko... nasuwało się pytanie, czy w tej trosce był jakiś interes. Czy była to czysta ojcowska miłość czy raczej relacja między mistrzem a uczniem, który nie miał wyboru, by podjąć inną decyzję?

– Skrzywdziłem ją, Basilu, jeszcze bardziej niż myślałem. Nigdy sobie tego nie wybaczę – rzekł cicho.
Czarodziej
*sigh*
wiek
30
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Uzdrowiciel
Szczupły i dość wysoki (183 cm) mężczyzna o czarnych lokach i brązowych oczach. Często wydaje się być blady i zmęczony, a jego dłonie są niemal zawsze zimne. Na codzień stara się ubierać w miarę elegancko.

Basilius Prewett
#9
21.11.2024, 20:05  ✶  
Basilius w pierwszej chwili nic nie mówił, siadając, dla odmiany, na jednym z krzeseł przy stole, czekając w milczeniu, aż prawda i jej konsekwencje wreszcie dotrą do Icarusa. Miał wrażenie, że "zagubione" listy i pocztówki mówiły o tej sytuacji głośniej i lepiej, niż jakiekolwiek jego słowa, by mogły.
Dopiero, gdy w oczach brata pojawiły się łzy, a on zadał pytanie łamiącym się głosem, starszy Prewett przysunął się nieco bliżej niego. Dlaczego on mi to robił?
Miał wiele odpowiedzi na to, ale niemal żadna z nich nie nadawała się do powiedzenia Ariemu, gdy był w takim stanie. Prawdę mówiąc nie wiedział, czy to co planował właśnie powiedzieć też.
– Bo myślał tylko o sobie i swojej wymyślonej racji, nie potrafiąc zrozumieć, że ani nie jest ona słuszna, ani on nie jest pępkiem całego świata
– Myślący wyłącznie o sobie egoista, który oczekiwał, że każdy się podporządkuje surowej wizji jego świata, w której dla niektórych po prostu nie było miejsca. Biedny, pokrzywdzony Dedalus Prewett, bo żona z chorobą serca przekazała ją synowi, drugie lepsze dziecko, miało własną wolę, a trzecie okazało się dziewczynką. – Dla niego, jeśli twoje szczęście nie było tym szczęściem, które dla ciebie wymyślił, nie liczyło się w ogóle.
Dla Basiliusa słowa takie jak: przecież nie mógł tego zrobić, nie znaczyły to nie było to w jego stylu, a tak nisko to chyba nawet on nie mógł upaś. Łudził się, że może jednak pomylił się i ojciec tego nie zrobił, ale gdy wyszło, że jednak miał rację, od razu uznał, że miało to sens.
Daj spokój, Ari. Sam przecież musiałeś to widzieć, aż chciało się powiedzieć.
– Może napisz do niej? Umówcie się na spotkanie i jakoś to wszystko sobie wytłumaczcie? – zasugerował cicho z braku lepszego pomysłu. – Byłeś młody. Nie rozumiałes, jak bardzo tobą manipulował.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#10
22.11.2024, 22:48  ✶  
Wszystko dookoła się jakby rozmazywało. Świat od zgromadzonych w oczach łez, a także rzeczywistość Icarusa, która zaczynała się rozsypywać. Czy ojciec mógł nie być tak dobrą osobą, jak sobie myślał? Czy rzeczywiście manipulował Icarusem i traktował tak paskudnie Basila i Ellie? Czy jego dzieci naprawdę były dla niego tylko zawodem?

– Ja w to wszystko wierzyłem... Wciąż trudno mi przestać wierzyć. Powtarzał mi, że jestem jedynym jego dzieckiem powstałym z prawdziwej miłości... Karmił tym moje ego. Ale... – Icarus zaciął się na chwilę. Musiał zebrać skotłowane w głowie myśli. – Nie był złym człowiekiem. Nie mógł być. Popełniał błędy i...

Nie mówił dalej. Wiedział, że Basil tego nie kupi. Pytanie tkwiło w tym, czy sam to kupował? Czy rzeczywiście wierzył, że przez tyle lat ojciec chował listy Mony z powodu zaledwie drobnego błędu? Przecież błędy można sobie uświadomić, rozważyć pewne rzeczy ponownie, szczególnie w tak długim czasie. Poza tym... zawsze tak sobie to tłumaczył. Dedalus Prewett czasem popełniał błędy. Jak źle traktował jego rodzeństwo, to było z emocji i tęsknoty za matką Icarusa. Jak mówił nieprawdę o kobietach – przecież kierował nim żal do Elise. Kiedy poradził Icarusowi zerwanie z Moną, przecież myślał, że robił to dla jego dobra. Błąd za błędem... A to wszystko tworzyło inny schemat, w którym zdecydowanie brakowało elementów układanki, ale rysowała się większa spójność.

– Muszę... jeszcze się zastanowić. Nie mogę myśleć w tym stanie, jest mi niedobrze i kręci mi się w głowie – rzekł i znów spojrzał na brata. – Przepraszam... Że byłem dla ciebie taki... Jak nic nie zrobiłeś. Jakby, prawda, czasem jesteś przemądrzałym sukinsynem, ale najgorsze jest to, że najczęściej masz rację. A ja jestem idiotą, bo w ciebie wątpię. A okazuje się, że powinienem był zwątpić w kogoś zupełnie innego...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (1901), Icarus Prewett (1630)


Strony (2): 1 2 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa