01.06.2025, 19:37 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.06.2025, 19:38 przez Electra Prewett.)
Electra nie wiedziała, czego powinna się spodziewać. Jakiegoś oprycha rabującego dziecko? A może czegoś jeszcze gorszego? Jednak tak naprawdę nie miało to znaczenia, bo Prewettówna nie mogła zostawić potrzebującego w niebezpieczeństwie. Nie, od kiedy sama została napadnięta przez mugola w ciemnym zaułku.
Kiedy podeszła bliżej, jej oczom ukazała się... Dziewczynka próbująca złapać kota?
Dziecko w pierwszej chwili nawet jej nie zauważyło, bo było zbyt zaabsorbowane nieudolnym łapaniem czworonoga. Kociak zresztą poruszał się naprawdę szybko, momentalnie przeskakując z ziemi na kubeł, a potem z kubła na parapet.
– Wracaj! – krzyknęła piskliwym głosem dziewczynka, ale zwierz nic sobie z tego nie robił, wciąż patrząc na nią z góry. W końcu dziecko obróciło się w stronę nowoprzybyłych i po chwili namysłu podeszło do Prewettówny.
– Przepraszam, czy... Mogłabyś pomóc złapać mojego przyjaciela? – jej mała twarzyczka była cała czerwona i mokra od łez. Chyba tylko ktoś bez serca mógłby jej odmówić.
– Jasne. – odpowiedziała zdeterminowanym tonem Prewettówna, jednocześnie wciskając Nico belkę materiału. – Trzymaj...
Kot znajdował się zbyt wysoko, by mogła po niego sięgnąć, więc zdecydowała się ściągnąć go na ziemię używając translokacji.
Kiedy podeszła bliżej, jej oczom ukazała się... Dziewczynka próbująca złapać kota?
Dziecko w pierwszej chwili nawet jej nie zauważyło, bo było zbyt zaabsorbowane nieudolnym łapaniem czworonoga. Kociak zresztą poruszał się naprawdę szybko, momentalnie przeskakując z ziemi na kubeł, a potem z kubła na parapet.
– Wracaj! – krzyknęła piskliwym głosem dziewczynka, ale zwierz nic sobie z tego nie robił, wciąż patrząc na nią z góry. W końcu dziecko obróciło się w stronę nowoprzybyłych i po chwili namysłu podeszło do Prewettówny.
– Przepraszam, czy... Mogłabyś pomóc złapać mojego przyjaciela? – jej mała twarzyczka była cała czerwona i mokra od łez. Chyba tylko ktoś bez serca mógłby jej odmówić.
– Jasne. – odpowiedziała zdeterminowanym tonem Prewettówna, jednocześnie wciskając Nico belkę materiału. – Trzymaj...
Kot znajdował się zbyt wysoko, by mogła po niego sięgnąć, więc zdecydowała się ściągnąć go na ziemię używając translokacji.
Rzut N 1d100 - 46
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut N 1d100 - 14
Akcja nieudana
Akcja nieudana
The older you get the more rules they're gonna try to get you to follow.
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N
You just gotta keep livin' man,
L-I-V-I-N