• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Pączek - sowa Nory

Pączek - sowa Nory
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#91
03.06.2025, 14:14  ✶  
10.09.1972

Droga Noro,

urwanie głowy byłoby lekkim niedopowiedzeniem względem tego, jak wyglądała sytuacja. Całe szczęście, ściągnięto dodatkowe wsparcie, więc można uznać, że jest odrobinę bardziej stabilnie. Odradzam Ci jednak chwilowe korzystanie z usług szpitala, jeśli nie zaistnieje pilna konieczność. W razie potrzeby kontaktuj się bezpośrednio ze mną albo z Corneliusem. Któryś z nas z pewnością będzie do dyspozycji.


Cieszę się, że cukiernia nie ucierpiała znacząco. Natomiast to, o czym piszesz wydaje się co najmniej osobliwe. Na czym dokładnie polega problem?


Z Thomasem wszystko w porządku? Aktualnie wygląda na to, że przestał się do mnie odzywać. Potencjalna przyczyna jest mi znana. Nie musisz się tym przejmować. Nie zamierzam być nachalny, rzecz jasna, znasz mnie zresztą, ale lekko zaniepokoiły mnie Twoje słowa o potrzebie znalezienia klątwołamacza, skoro jeden u Ciebie mieszka. Nic mu nie jest?


Co do Twojego problemu, być może będę w stanie polecić Ci kogoś, kto zna się na klątwach, ale wpierw potrzebowałbym więcej informacji.


Dziękuję za słodkości. Jak zwykle: wyborne. Kawa też brzmi świetnie. Tak samo jak rozmowa. Postaram się znaleźć czas na początku tygodnia.


Ściskam,
A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#92
03.06.2025, 14:33  ✶  
W kopercie znalazła się także średniej długości lista
12.09.1972

Droga Noro,

jak bardzo prawdopodobne jest to, że posiadasz gotowe albo jesteś w stanie wykonać, choćby jedną trzecią rzeczy z listy dziś do wieczora? Powiedzmy, że najpóźniej do osiemnastej?


To dosyć pilna sprawa, szczególnie ciasto.


Skasuj potrójnie, ale miejże litość. Odbiorę osobiście i dorzucę Ci opłaconego klątwołamacza na jutro po południu, ewentualnie na inny dzień tygodnia.


Ściskam,
A.

PS Po namyśle, dorzuć do tej listy, proszę, jakieś kostki cukru czekoladowe żaby maczane w miodzie i obsypane solą himalajską oraz gwiezdnym pyłem (cukier i brokat, ale kazał pisać o gwiezdnym pyle - dramat) dla Romana. Zasłużył. Dzięki.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#93
03.06.2025, 14:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2025, 14:55 przez Ambroise Greengrass-Yaxley.)  
10.09.1972

Droga Noro,

na ogół nikt się tam nie wybiera. No, chyba że hipochondrycy, których niestety nie brakowało nawet podczas pożarów - temat rzeka. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z tego, w jak wielu rzeczach jesteś w stanie poradzić sobie sama. Cieszy mnie to. Niemniej, w razie potrzeby, nie stroń od kontaktu.


Przekazałem opis specjaliście. Rzeczywiście, brzmi jak wyjątkowo parszywa klątwa, ale ponoć jest do zdjęcia.


Odnośnie Thomasa: można tak powiedzieć. To raczej skomplikowana sprawa. Liczę, że wyjaśnimy to we własnym zakresie. Tym bardziej, że znamy się praktycznie dwadzieścia lat. Wolałbym uniknąć stawiania Cię w niezręcznej sytuacji. Rzeczywiście, nie ma potrzeby, byś się w to angażowała.


W kwestii okna, załatwię Ci znajomego szklarza.


Dam znać, gdy będę wiedzieć coś więcej.


Do zobaczenia,
A.

PS Sugerujesz, że ja nie jestem zapracowany? Dzięki za słodycze. Powiedzmy, że wybaczam.



Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#94
03.06.2025, 15:45  ✶  
12.09.1972

Nora,

najwyraźniej działa. Jesteś najlepsza.


Drobna zmiana planów, dziś w pakiecie zapewnię naprawę okna, zdjęcie klątwy musi zaczekać: przekaż, proszę, zamówienie Eliasowi Bletchleyowi. To szklarz. Utalentowany. Przedstaw mu swoją wizję. Może jakiś witraż w ramach nowego okna? Nie przejmuj się kosztami, bierzemy je z C. i R. na siebie w ramach prezentu. Przyszalej.


Przyślij mi podliczenie kosztów, opłacę je z góry, zawczasu.


Nie, o niczym nie zapomniałaś, jeśli masz to na myśli. Możesz być spokojna. To okazja innego typu. Tego, o którym niedawno rozmawialiśmy. Najwyższa pora.


Dzięki za wszystko,
A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#95
03.06.2025, 16:57  ✶  
Londyn, 10.09.1972

Szanowna Panno Figg

Kontaktuję się z polecenia wspólnego znajomego, odnośnie problemu, jaki występuje w Pani cukierni. Mogę zaproponować spotkanie jutro, to jest - 11.09.1972, w godzinach wieczornych, w celu umówienia sprawy.

Czekam na potwierdzenie Pani dostępności.

Pozdrawiam
B. Fenwick
klątwołamacz


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#96
03.06.2025, 17:06  ✶  
Londyn, 11.09.1972

Szanowna Panno Figg

W wyniku sytuacji wymagającej mojej niezwłocznej interwencji, niestety, jestem zmuszony przesunąć termin naszego spotkania.

Ze swojej strony mogę zaproponować późne godziny wieczorne 12.09.1972 lub 13.09.1972 przez cały dzień.

Przepraszam za niedogodności.

Pozdrawiam
B. Fenwick
klątwołamacz


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#97
03.06.2025, 20:41  ✶  
12.09.1972

Nora,

w wielu innych także. Nie bądź nadmiernie skromna. To gryzie się z twoim stylem.

Pozwolę sobie zacytować: przyjaciele mają u mnie specjalne względy. Poza tym to nie tylko moja inicjatywa. Po prostu przyjmij prezent. Prezentów się nie odmawia. Chyba nie chcesz być niekulturalna?

Okazję znasz.

Tak po prawdzie, aktualnie nie ma, o czym opowiadać. Oczywiście, będziesz jedną z pierwszych osób, gdy coś się zmieni. O ile, oczywiście, wyrobisz się do wieczora. W innym wypadku, bez tego ciasta...


Wcale nie wywieram presji,
A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#98
21.06.2025, 00:55  ✶  
Do listu dołączono mały bukiecik w odcieniach różu i fioletu: dalie, astry i lawenda przeplecione gałązkami mięty i szałwii, związane fioletową rafią.
13.09.1972

Droga Noro,
serdeczne dzięki za wszystko. Szczególne wyrazy uznania dla mięsnego jeża. Był świetny, naprawdę genialny. Zrobił robotę.
Liczę, że będziesz w stanie przyjąć większe zamówienie. Tym razem z odpowiednim wyprzedzeniem. Nie mam jeszcze konkretnego terminu na myśli. Sama wiesz jak to teraz wygląda, ale sądzę, że to raczej kwestia szybciej niż później. Tak samo jak nasze spotkanie. Wiem.

Jeszcze raz dzięki

A.


Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#99
26.06.2025, 23:12  ✶  

—13/09/1972—


Dolina Godryka, 13 września 1972

Noro,

obawiam się, że w obecnej sytuacji mam do dyspozycji cały czas świata, biorąc pod uwagę w jakim stanie znajduje się obecnie Warownia i część domów w Dolinie Godryka. Doprowadzenie tego wszystkiego do porządku raczej nie odbędzie się za pstryknięciem palców czy jednym machnięciem różdżki. Postaram się wpaść i w razie możliwości wpaść z jakimś podarkiem.

Pozdrawiam,
Erik Longbottom

PS. Wiadomość z ostatniej chwili: zapasy skrzaciego bimbru Malwy przetrwały. Jesteś gotowa na drugie podejście?

odpowiedź na wiadomość



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
Doktor Dom
Ain't no chariots of fire
Come to take me home

I'm lost in the woods and I wander alone
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, mierzący 193 cm. Dobrze zbudowany, umięśniony. Opalony, wręcz spieczony słońcem od prac na zewnątrz. Kawał czarodzieja. W granicach 100 kg. Wieloletni sportowiec, obecnie również pracujący w znacznym stopniu fizycznie, co widać na pierwszy rzut oka. Długowłosy, zielonooki blondyn. Ma falowane, gęste włosy w kolorze ciepłego jasnego blondu - poprzetykane pasmami rozjaśnionymi od częstego pobytu na słońcu i kilkoma pierwszymi kosmykami bieli. W kącikach oczu ma siateczkę zmarszczek, czoło również pokrywają pierwsze, jeszcze niezbyt głębokie linie. Roztacza wokół siebie zapach ziołowego dymu: ciężki, ale słodkawy, trochę kadzidłowy. Nosi się elegancko, klasycznie, choć nieczęsto sięga po magiczne szaty. W większości są to ubrania szyte na miarę. Preferuje proste, ale dopasowane spodnie i koszule z dobrych materiałów, skórzane buty. Czasami golfy albo płaszcze dostosowane do pogody. Wybiera ciemne kolory. Sięga głównie po zielenie, brązy i czerń, ale bez niebieskich podtonów (również w kierunku bardzo ciemnej zieleni albo kawowego brązu). Często sięga po skórzane rękawiczki. Na palcu niemal stale nosi złoty sygnet. Na lewym nadgarstku ma zegarek na skórzanym pasku, na prawym rzemykową bransoletę z przywieszką. Zazwyczaj mówi bez akcentu, nie unosi głosu. Raczej stawia na wizualny autorytet i chłodne, poważne, nieco kpiące spojrzenie.

Ambroise Greengrass-Yaxley
#100
27.06.2025, 00:25  ✶  
13.09.1972

Nora,

tym bardziej przeszłaś samą siebie. Bez wątpienia. Obiecuję, że następnym razem zamówienie będzie równie niestandardowe. Masz to jak w goblińskim banku.

Bez wątpienia poszło. Czy zgodnie z planem? I tak, i nie. Co w obecnych czasach pewnie nie powinno już nikogo dziwić. Najważniejsze, że na drugą część pytań, mogę napisać tak.

Po prawdzie, miałem w planach wizytę w Londynie, aczkolwiek nie będę wtedy sam. Kamienica, w której mieszkam, niestety, nie uniknęła pożaru. Mieliśmy z Corneliusem zajmować się formalnościami związanymi z remontem części wspólnej, później być może czegoś się napić.

Natomiast też bardzo chętnie bym się z Tobą zobaczył. Być może wpadniemy na chwilę, wymienimy kilka zdań? O ile Ci to nie przeszkadza?


Uściski
A.

PS Czy to oznacza aprobatę dla specjalisty, którego Ci wysłałem?



Because no matter how long the night
It's always darker
When the light burns out
And the sun goes down
The night will start anew
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:


Strony (13): « Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 13 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa