• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
Nyx - kruk Prudence

Nyx - kruk Prudence
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#21
31.10.2025, 13:59  ✶  
19.09.1972

Prue,

Ha! Nie uwierzysz, ale naprawdę miałem nadzieję, że nikt, poza Tobą, nie zauważy tych kwiatów w kostnicy… Wygląda na to, że świat lubi mieszać w założeniach.

Co do kolacji… Nie ukrywam, że perspektywa spędzenia wieczoru w towarzystwie teściów brzmi dość… Wymagająco, ale skoro to Mabon i nie mogę zostawić Cię samej w tym radosnym tłumie, pojawię się przy Twoim boku.

Podpowiedz, żeby nie kupować niczego na ostatnią chwilę - wino, deser, czy coś innego, co mogłoby odwrócić uwagę od mojej obecności? Wygląda na to, że dzisiaj znów mijamy się w pracy, więc pewnie zobaczymy się dopiero jutro wieczorem, a nie lubię tłumów, jakie pojawiają się tuż przed sabatem.

A propos - czy pokoik jest tak samo uroczy, jak Twoje mieszkanko? Może znajdziemy chwilę na szybkie oprowadzenie?


Nie mogę się doczekać,
B.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Local Dumbass
I wanna know what youʼre thinkin'
I got a couple secrets too
Bull in a china shop
Tear it up no matter what
Ask me if I give a fuck
wiek
33
sława
III
krew
zdrajca krwi
genetyka
—
zawód
klątwołamacz/najemnik/łowca
bardzo wysoki - 196 cm / atletyczna sylwetka / ciemnobrązowe, półdługie włosy / brązowe oczy / cztery złote kolczyki (małe kółka) w lewym uchu / obrączka ślubna z grubego, topornie kutego złota na palcu / poparzenie na szyi od prawej strony i części prawego ucha / nadkruszona prawa trójka / luźny, praktyczny styl ubioru / wytatuowany pod rękawami skórzanych albo materiałowych kurtek / sprężysty krok, jakby zawsze gdzieś się spieszył / "francuski" akcent - miękkie r, zmiękczone głoski, cichy głos

Benjy Fenwick
#22
31.10.2025, 15:23  ✶  
20.09.1972

Prue,

Widzę, że licho nie śpi, ale my też nie zamierzamy mu ułatwiać życia - prawda?

Zamówię deser.

Stragany, kowen… Chcesz, żebym Cię tam zabrał? Późnym wieczorem, oczywiście - wiesz, dlaczego.

A pokój… Jeśli jest jeszcze bardziej uroczy, niż Twoje mieszkanko, to wiesz, że zrobię wszystko, byśmy zostali tam sami na dłużej. Lubię wyzwania.


B.


[Obrazek: 4GadKlM.png]
Widmo
Sztuka alchemii nie zna lęku przed trucizną — z jadu rodzi się życie.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi; znany XVI-wieczny lekarz i alchemik. Jest on uznawany za odkrywcę mowy węży.

Paracelsus
#23
12.11.2025, 15:12  ✶  
01.10.1972

Panno Prudence,
być może to zbyt późna pora na taki list, ale odkładałem jego napisanie zbyt długo, licząc, że znajdę lepszy moment. Jak się jednak okazuje: takie momenty rzadko przychodzą same.
Od pewnego czasu mijamy się w korytarzach Ministerstwa. Zwykle zbyt szybko, by można było zamienić więcej niż kilka słów. Zawsze miałem zresztą wrażenie, że nie wypada zaczepiać kogoś w miejscu pracy. Choć, proszę mi wierzyć, chęć, aby to zrobić była silna.
Pomyślałem więc, że napiszę, skoro nie potrafię powiedzieć tego wprost. Czy byłaby Panna skłonna wybrać się ze mną na kawę? A może, jeśli woli Panna coś mniej oficjalnego, do kina? W ten weekend grają podobno bardzo przyzwoity film. Oczywiście, dostosuję się do dogodnego terminu.
Nie oczekuję odpowiedzi od razu, byłoby mi jednak bardzo miło spędzić wspólnie choć jedno popołudnie poza Ministerstwem.

Alexander Wilkes
z działu księgowości
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#24
06.03.2026, 19:29  ✶  
9 października 1972

Prudence,

Pomyślałam dziś o Tobie przy parzeniu herbaty. Stara filiżanka z niebieskim brzegiem ostatecznie pękła - ta sama, którą kiedyś uparłaś się nazywać „szczęśliwą”. Uznałam to za znak, choć jeszcze nie zdecydowałam, czy dobry.

Jeśli masz chwilę w najbliższych dniach, wpadnij do mnie. W moim domu zrobiło się ostatnio zbyt cicho. Mam też coś, co chyba powinnaś zobaczyć, zanim zdecyduję, co z tym zrobić.

Nie spiesz się jednak z odpowiedzią. Czasami rzeczy same znajdują właściwy moment.


Ellie
Bard: Benjy Fenwick
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#25
15.03.2026, 22:34  ✶  
Londyn, 09.10.1972
Pru,

obawiam się, że mogę co najwyżej załatwić Ci kilka książek o szydełkowaniu, ale personalnie nie za bardzo będę mógł pomóc. Mogę ci za to wyrysować na podstawie instrukcji wzory do szydełkowania razem z kolorowymi znacznikami, żebyś wiedziała, kiedy przejść na odpowiedni... ścieg?

Jak wrócę z pracy, to przygotuję ci paczki. Z czystej ciekawości, dlaczego akurat szydełkowanie? Czy to ma coś wspólnego z tą wielką igłą do rękodzieła? Leży w dłoni tak dobrze jak skalpel?

Odpisz szybko,
Eliasz
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#26
15.03.2026, 23:04  ✶  
Londyn, 09.10.1972

.  .  .

Wiedziałem, że coś mi nie grało w Twoim podpisie w poprzednim liście.

Myślałem, że to tylko tak z rozpędu, ale najwidoczniej nie.

.  .  .

Czemu nic mi o tym nie powiedziałaś? Jak Benjy mógł mi nic nie powiedzieć?

Czy rodzice wiedzą? Babcia? Ambroise z Geraldine?

PRUDENCE MADISON FENWICK-BLETCHLEY, CZY JA SIĘ DOWIADUJE O WASZYM ŚLUBIE JAKO OSTATNI?!

Eliasz

PS. Na pewno uda ci się przygotować prezent na czas. Ze skalpelem radzisz sobie wystarczająco dobrze, więc to raczej kwestia wprawy. W dołączonej paczce znajduje się przewodnik po podstawowych ściegach i dwie książki z biblioteki (na moje nazwisko).

PPS. Pozdrów męża.
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#27
15.03.2026, 23:33  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.03.2026, 23:34 przez Elias Bletchley.)  
Londyn, 09.10.1972

Może nie jestem ostatni, ale mogłem być bliżej pierwszej osoby, prawda?

Oj, pchasz się w prenumeratę wyjców, moja droga. I to takiej co jest dostarczana przez zwykłe sowy pocztowe, a nie Eskulapa. O trzeciej w nocy. Masz szczęście, że cię lubię.

I dzięki niech będą Merlinowi, że chociaż babcię poinformowałaś o tym w odpowiednim czasie. Jej biedne, skołatane serce mogłoby nie wytrzymać, gdyby dowiedziała się, że jej ulubiona wnuczka zatrzymała tak kluczową sprawę w tajemnicy. Cieszę się, że chociaż jej oszczędziłaś tej m ę k i jaka mnie spotkała z twojej ręki.

O rodziców nie musisz się martwić, ale przynajmniej dać znać, jak zareagowali, jeśli akurat nie będę w pobliżu. Chciałbym wiedzieć w jakim będę humorze, kiedy następnym razem tam wpadnę.

Eliasz

PS. Hej, zauważyłaś? Męka - ręka... Zmieniam się w poetę. Widzisz, co narobiłaś.
ᴀʟᴄʜᴇᴍɪsᴛ ᴏꜰ ɢʟᴀss
what is the point
in having a mind
if you do not use it
to make judgements
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
szklarz
178cm wzrostu; zielone oczy; ciemnobrązowe kręcone włosy; trzydniowy zarost na twarzy; dołeczki w policzkach; lekko przygarbiona postura; chód opieszały, nieco niezgrabny

Elias Bletchley
#28
16.03.2026, 22:48  ✶  
Londyn, 13.10.1972
Prudence,

Co? Jak to, przecież...
To niemożliwe...
Jesteś pewna?
Ojciec przecież nigdy nie był...
Jak bardzo...
Czy Benjy...
Które zacz...

Przykro mi, że tak wyszło. Nie powiem, że powinnaś się tego spodziewać, bo... chyba nawet ja bym tego nie przewidział. Nawet na to, że nie poszedłem w wasze ślady, nie zareagował zbyt gwałtownie, więc zakładałem, że pójdzie wam stosunkowo gładko. Zwłaszcza że przynajmniej przedstawiłaś im Benjy'ego na obiedzie.

Co do mamy... Może nie ma takiej tragedii? Gdyby było naprawdę źle, to już dostałbym wezwani na dywanik, żeby mogli sprawdzić, co wiem. I od kiedy. A tak się jeszcze nie stało, więc może oboje wciąż próbują dojść do siebie?

W każdym razie: myślę, że powinniśmy porozmawiać o tym wszystkim. Gdzie teraz jesteś? Dalej u siebie, czy zdążyliście już sobie uwić nowe wspólne gniazdko z Benjym?

Eliasz
Bloody brilliant
Soft idiot, a sappy motherfucker, a sentimental bastard if you will
wiek
33
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Wysoki, bo 192 centymetry wzrostu, postawny, dobrze zbudowany mężczyzna. Czarnowłosy. Niebieskooki. Ma częściową heterochromię w lewym oku - plamę brązu u góry tęczówki. Na jego twarzy można dostrzec kilka blizn. Jedna z nich biegnie wzdłuż lewego policzka, lekko zniekształcając jego rysy, co nadaje mu surowy wygląd, mimo to drobne zmarszczki w kącikach oczu zdradzają, że często się uśmiecha lub śmieje. Inna blizna, mniejsza, znajduje się na czole. Ma liczne pieprzyki na całym ciele. Elegancko ubrany. Zadbany. Bardzo dobrze się prezentuje.

Cornelius Lestrange
#29
07.04.2026, 14:47  ✶  

Szanowna Pani, jak mniemam, Fenwick,

Przyjmij moje najszczersze kondolencje z powodu utraty Twego niewzruszonego pragmatyzmu.

Kiedy zostawiałem sprawy pod Twoją pieczą, udając się na przymusowe wolne od społecznych interakcji, byłem święcie przekonany, że Twoja legendarna stabilność emocjonalna i niemal mityczny rozsądek są najlepszą gwarancją spokoju, jakże więc miło, że postanowiłaś wyprowadzić mnie z błędu w tak spektakularny, by nie rzec “nietuzinkowy” sposób.

Ta ostatnia decyzja o nagłym sformalizowaniu związku z naszym wspólnym, niefortunnym znajomym, jest bodaj pierwszym naprawdę przyjemnym przejawem impulsywności, jaki u Ciebie zaobserwowałem przez te wszystkie lata. Zawsze ceniłem Twój chłodny profesjonalizm i opanowanie, dlatego wiadomość o tym, że po zaledwie miesiącu uległaś urokowi człowieka, którego głównym życiowym osiągnięciem jest nieustanne balansowanie na krawędzi katastrofy, wprawiła mnie w stan głębokiego poznawczego dysonansu, a to już coś, bądźmy szczerzy.

Przyjmij więc moje najszczersze gratulacje z powodu zamążpójścia. Muszę przyznać, że sformułowanie ich listownie przychodzi mi z pewnym trudem, biorąc pod uwagę oszałamiające tempo tej... transformacji, jednak bez wątpienia cieszę się Waszym szczęściem.

Rozumiem, że po latach znoszenia popisów i nieustannego poprawiania błędów swego świeżo upieczonego małżonka, uznałaś, iż jedynym sposobem na opanowanie tego chaosu jest przejęcie nad nim wieczystej kurateli, co niewątpliwie doceniam, nawet jeśli lojalność wobec Twoich talentów nakazuje mi ubolewać nad faktem, że od teraz Twoje nazwisko będzie kojarzone z kimś, kto traktuje powagę jako osobistą zniewagę.

Resztę tej fascynującej analizy Twojego upadku - lub wzlotu, zależnie od perspektywy - pozwolę sobie zachować na moment, gdy moje zdrowie pozwoli mi wrócić do biura.

Mówiąc jednak zupełnie poważnie: niech Wam się dobrze darzy na tej nowej, bez wątpienia scenicznej drodze życia. Obawiam się, że jesteście na siebie skazani w sposób tak absolutny, iż jakiekolwiek inne rozwiązanie byłoby marnotrawstwem potencjału. Korzystajcie z szczęśliwych chwil.

Z wyrazami głębokiego zdumienia

Cornelius
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Strony (3): « Wstecz 1 2 3


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa