• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
1 2 3 4 5 … 11 Dalej »
[27.09.1972 r.] Jak pies bezpański za mięsem, biegnę jak dekadę wcześniej (tęsknię)

[27.09.1972 r.] Jak pies bezpański za mięsem, biegnę jak dekadę wcześniej (tęsknię)
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#1
31.03.2026, 20:28  ✶  
[+]Spoiler
Bingo
Bywały dni, w których w życiu czarownicy nie zachodziło nic godnego wzmianki. Otoczona była bowiem gronem najbliższych, miała dach nad głową, a zdrowie chociaż nie bez drobnych kaprysów, wciąż jej dopisywało.

Środa z kolei była pierwszym dniem, kiedy wróciła do swych obowiązków po uprzednio wziętym urlopie, który to poświęciła na uczestnictwo w ceremonii ślubnej Yaxleyówny. Dzień miniony upłynął jej w całości w towarzystwie Icarusa, w atmosferze tak spokojnej i łagodnej, że nic nie mogło zwiastować odmiany losu.

Dokumenty urosły pod jej nieobecność. Każda strona niosła w sobie czyjąś sprawę, czyjś ciężar, czyjeś oczekiwanie. Obok nich krążyła obecność Szefa Departamentu, a samej pracy było tyle, że w końcu zabrała część ze sobą do domu. Po drodze zrobiła drobne zakupy na obiad i zanabyła najnowszy numer Czarownicy, który przyciągnął ją obietnicą „praktycznych porad”. Gdy kobieta usiadła na kanapie, przewracała strony z rosnącym znużeniem, trafiając na kolejne wskazówki o prowadzeniu domu i macierzyństwie. Do obu tych ról była jej bardzo daleko, a dom prowadziła po swojemu — tak, aby piątka jej „dzieci” zawsze miała, co jeść. Jeden kot, smoczognik pełen energii, wąż i dwójka ludzi bliskich jej sercu.
„Eksperci przypominają również, że młode matki nie powinny zaniedbywać swojego wyglądu — kilka minut dziennie poświęconych na pielęgnację może znacząco wpłynąć na nastrój i pewność siebie. W końcu szczęśliwa czarownica to szczęśliwy dom.”
Mona prychnęła cicho.
Nie miala zbytnio nawet siły przygotować obiadu, kiedy czuła na barkach osiadający ciężar dziwnego smutku. Nie działo się przecież nic złego.
„Droga Czytelniczko, jeśli w ostatnich dniach czujesz się bardziej drażliwa niż zwykle, a drobne nieporozumienia urastają do rangi poważnych konfliktów — nie martw się. To retrogradacja Merkurego. W tym czasie zalecamy unikać ważnych decyzji, trudnych rozmów oraz nadmiernych emocji.”
— Znalazłam winnego.


jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#2
02.04.2026, 11:15  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.04.2026, 11:16 przez Icarus Prewett.)  
Icarus spędził cały dzień na pracy w Convivium. Po Spalonej Nocy, bar przejść musiał mały remont. Siedział więc cały dzień z Chrissy i Brutusem. Pilnowali razem, czy fachowcy odpowiednio sobie radzą. Jednocześnie rozmawiali, dzielili się pomysłami na nowe drinki, opowiadali sobie, co się u nich nie działo w czasie chwilowej przerwy od pracy. Icarus wypłacił im rekompensatę, więc nie mieli mu aż tak za złe, że przez taki czas bar stał zamknięty. Wszyscy troje spędzili więc w gruncie rzeczy miły, choć długi dzień.

Wrócił do domu trochę później niż Mona. Zastał ją na kanapie, z najnowszym numerem "Czarownicy". Icarus usiadł obok niej, spojrzał przez jej ramię w gazetę.

– Retro... Co? – Dużo się zapomniało z lekcji Astrologii. Dopiero po chwili zrozumiał. – Ojej... I jak mam teraz walczyć z ułożeniem planet? – uśmiechnął się, otaczając Monę ramieniem. – Potrzebujesz czegoś? Herbaty? Może czegoś słodkiego? Chyba już nie mamy pogody na banana split, ale co byś powiedziała na gorącą czekoladę? Albo fondue? Czasem je podajemy w barze.

Każdy miewał gorsze dni, a przyczyny mogły być różne. Po to jednak byli bliscy: by zaopiekować się drugą osobą. Sprawić, by nawet ułożenie planet nie przeszkadzało jej w cieszeniu się życiem.

– Jak było w pracy? Wszystko w porządku? – zapytał miękko.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#3
02.04.2026, 18:55  ✶  
Mona uniosła czasopismo, prezentując je mężczyźnie tak, aby mógł bez trudu odczytać nagłówek.
— Nie… czemuż to? — odparła. Jej postawa zdradziła nagłe napięcie, ponieważ niewidzialna siła chwyciła ją za kark i zmusiła do sztywności. Kobieta wpatrywała się jeszcze przez moment w drukowane słowa. — Czyż naprawdę aż tak niekorzystnie się prezentuję, że potrzebuję podobnych zabiegów? — Gorąca czekolada zdaje się być rozsądniejszym wyborem aniżeli walka z układem planet, pomyślała.
Westchnęła bezgłośnie, pozwalając sobie na odrobinę ulgi, gdy poczuła ciężar ramienia na sobie. Wkrótce napięcie opuściło jej ciało, które rozpoznało znajomą oraz kojącą obecność jej Icarusa. Oparła skroń o jego ramię, przymknęła powieki. Znużenie, które ją ogarnęło, rozlewało się powoli.
— Dużo pracy — wytłumaczyła, wskazując brodą na stos dokumentów rozrzuconych nieopodal. Każda sprawa miała swoją teczkę. Mona nie znosiła bałaganu, więc ręcznie nadawała im numery i prowadziła duży rejestr, który trzeba było regularnie aktualizować, żeby łatwo było się w nim odnaleźć. Nie była najszybsza w papierkowej robocie, ale znała się na temacie magicznych stworzeń, jak mało kto. Poza tym, gdyby kiedyś zmieniła pracę, jej następca bez problemu odnalazłby się w dokumentacji.
— Jestem zobowiązana do poufności — Mona na dobrą sprawę miała to w głębokiej dupie. Kontynuowała więc. — Nawet za linią zadarcia liczymy ogromne straty, nie tylko większe miasta oberwały… Rezerwaty zwracają się do nas o pomoc, a Ministerstwo… Chyba nie chcesz o tym słyszeć — uśmiechnęła się. Sama nie miała ochoty ponownie wygłaszać swoich żali w związku z bezsilnością, którą poczuwała. Praca w Ministerstwie sprawiła, że nabrała nowej perspektywy na sytuację magicznych stworzeń. — Jak bar? — spytała uprzejmie.


jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#4
04.04.2026, 09:50  ✶  
— Nie niekorzystnie. Po prostu wydajesz się zmęczona — wyjaśnił. Przecież nawet w tym momencie uważał Monę za ideał, najpiękniejszą osobę na świecie. Jednak zdążył już poznać, jak reagowała na stres lub znużenie długim dniem w pracy. Siedzenie za biurkiem stanowiło przecież torturę dla wolnego ducha stworzonego do tego, by chodzić po górach i opiekować się smokami. — Rozumiem ustalenia o poufności, oczywiście. Ale... Jeśli potrzebujesz komuś o tym opowiedzieć bez zdradzania szczegółów... jestem tu.

Nachylił się i złożył pocałunek na jej czole. Po wizycie Millie wciąż czuł, że ukrywał przed Moną prawdę. Chodziło oczywiście o Oko, a jakże. O organizację, z którą nikt by nie chciał mieć nic wspólnego. Tak strasznie się bał, że kobieta odrzuci go od siebie. Że znowu ich to rozłączy. Jednocześnie... im dłużej to odwlekał, tym bardziej sobie bruździł. Z każdą chwilą coraz więcej żalu czuł do ojca, który wprowadził go w szeregi tej organizacji.

To jeszcze nie ten dzień. Nie przy retrogradacji Merkurego — pomyślał

— W barze jest coraz lepiej. Nie udało się oczywiście uzyskać dofinansowania od Ministerstwa, ale jakoś to przeżyję. Chyba... będę musiał spieniężyć manuskrypty ojca. Może oddam je Klubowi Archeologicznemu pod warunkiem, że będę miał do nich stały dostęp. No ale nie jest to ważne na tę chwilę — spojrzał na Monę czule. — To jak? Gorąca czekolada?
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#5
12.04.2026, 11:52  ✶  
Kobieta spojrzała ponownie na artykuł o retrogradacji Merkurego. Nic dziwnego, że myśli plątały się niczym nici w dłoniach niedbałej szwaczki, i jeszcze jej słabiutkie i niedobre serca stawało się takie podatniejsze na wszelkie ciosy świata. Jakże wygodne było wierzyć, iż winę za własne rozchwianie ponoszą planety, a nie czarownica.
Jakże cudownie byłoby wierzyć, że to minie wraz ze zmianą układu planet.
— Wiem — odparła. — Jestem ci za to wdzięczna.
Przymknęła oczy, gdy musnął jej czoło pocałunkiem. Pozwoliła sobie zapomnieć o teczkach, raportach, liczbach oraz bezsilności, która od tygodni osiadała na jej barkach. Unosząc głowę z jego ramienia, przesunęła spojrzeniem po jego twarzy uważnie. Dostrzegła cień zamyślenia w jego oczach, jednak postanowiła nie naciskać. Każdy miał prawo do własnych sekretów, nawet jeśli część jej duszy pragnęła znać wszystkie.
Na wzmiankę o manuskryptach twarz Mony złagodniała.
— Mają dla ciebie dużą wartość? — zabolało ją to, że musiał sprzedawać coś tylko po to, aby łatać dziury pozostawione przez ministerialnych nieudaczników. — Potrzebujesz pieniędzy? — zapytała, nie owijając w bawełnę.
Rowle oparła skroń ponownie o jego ramię, przymykając powieki.
— Nie mam dziś szczególnej ochoty pozostawać sama.
Jeśli zatem naprawdę pragnął ją ocalić przed kaprysami Merkurego, będzie musiał pozostać obok niej i uznać, że jej lekarstwem na wszelkie niepomyślne konstelacje był tego dnia właśnie Icarus.


jaskółka, czarny brylant,
wrzucony tu przez diabła
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Icarus Prewett (427), Mona Rowle (761)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa