• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Przyjęci do gry v
1 2 3 4 5 … 8 Dalej »
Lukas Nott

Lukas Nott
#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#1
17.04.2026, 18:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18.04.2026, 17:54 przez Dearg Dur.)  

Lukas Nott

Urodzenie: 27/02/1947 | Ryby | 5
Stan cywilny: Kawaler
Krew: Czysta
Zamieszkanie: Magiczny Londyn | Pokątna
Pochodzenie: Syn Hansa Notta i Marii Slughorn, urodzony w Londynie. Jego ojciec, były zawodowy gracz quidditcha, od najmłodszych lat kształtował jego drogę, podczas gdy matka zmarła przy porodzie, pozostawiając po sobie jedynie pustkę, której nikt nigdy nie wypełnił.
Kształtowanie: ◉○○○○
Rozproszenie: ◉◉○○○
Transmutacja: ◉○○○○
Zauroczenie: ◉○○○○
Nekromancja: ○○○○○
Translokacja: ◉○○○○
Percepcja: ◉◉◉◉○
Aktywność fizyczna: ◉◉◉◉○
Charyzma: ◉◉◉○○
Rzemiosło: ◉◉○○○
Wiedza przyrodnicza: ○○○○○
Wiedza o świecie: ◉○○○○
Poziom spaczenia: II
Różdżka: Akacja | Włos z ogona jednorożca | 11 cali | Giętka
Zwierzę totemiczne: Jaskółka
Aura: Czerwona
O zdolnościach: Lukas działa przede wszystkim instynktownie, jego ciało i refleks wyprzedzają myśli, co stało się naturalnym mieczem obosiecznym tej postaci. Jest szybki, wytrzymały i dobrze skoordynowany, a wszystko to przekłada się bezpośrednio na jego grę w quidditcha. W powietrzu czuje się jak u siebie, porusza się płynnie, bez zawahania, z wypracowaną pewnością, której często brakuje mu na ziemi. Dobrze rozwinięta percepcja pozwala mu wyłapywać niuanse, takie jak drobne gesty, napięcia w ciele czy zmiany tonu głosu. Dzięki temu radzi sobie z odczytywaniem intencji innych ludzi. Umie zrobić dobre pierwsze wrażenie i powiedzieć to, co w danej chwili wypada, choć nie zawsze stoi za tym głębsza świadomość sytuacji. Jego obycie wynika bardziej z doświadczenia niż faktycznego wyczucia.
Magia nigdy nie była dla niego priorytetem. Traktuje ją użytkowo, jako coś, co ma działać, a nie zachwycać. Najpewniej czuje się w rozproszeniach, gdzie potrafi się obronić i przerwać cudze zaklęcie. Zauroczenia stoją u niego niżej, korzysta z nich rzadziej i bez większej pewności, ograniczając się do prostych zastosowań. Reszta dziedzin pozostaje na poziomie poprawnym, ale bez większego zaangażowania. Kształtowanie, transmutacja czy translokacja działają, o ile musi z nich skorzystać, lecz brakuje im precyzji i wyczucia. To efekt lat spędzonych bardziej na boisku niż nad księgami, magia była zawsze gdzieś na drugim planie. Nekromancja pozostaje dla niego całkowicie obca, podobnie jak wiedza przyrodnicza, którą zwyczajnie ignorował. W pracy manualnej radzi sobie lepiej, niż można by się spodziewać. Gotowanie wyrobiło w nim pewną dokładność i wyczucie pracy z materią, choć wciąż brakuje mu konsekwencji i cierpliwości by wejść na wyższy poziom. W pracy umysłowej wypada przeciętnie, jego wiedza o świecie jest wybiórcza i podporządkowana temu, co dotyczy jego kariery i życia codziennego. Najlepiej funkcjonuje w napięciu i przy wysokiej stawce, łatwiej mu wtedy o skupienie i motywację do realizacji celu. Poza tym kontekstem traci część swojej pewności, jakby brakowało mu punktu odniesienia. Widać w nim wyraźnie, że przez lata żył jedną rolą i wszystko, co poza nią, wciąż pozostaje dla niego nie do końca oswojone.

Przewagi:
Gotowanie (II): Gotowanie od zawsze było dla Lukasa czymś więcej niż tylko codzienną koniecznością. Najlepiej odnajduje się w kuchni konkretnej, opartej na mięsie. To właśnie podczas pobytu w Niemczech złapał do niej prawdziwą słabość. Gulasze, schnitzle, currywursty, długo duszone potrawy. Zaczął od prostych rzeczy, podpatrywania i próbowania lokalnych smaków, aż w końcu sam wszedł do kuchni i zaczął odtwarzać to, co wcześniej tylko jadł. Z czasem zwykłe gotowanie przestało mu wystarczać. Zaczął eksperymentować z magią, początkowo dość nieporadnie, dodając proste zaklęcia, magiczne składniki i próbując wpływać na smak, temperaturę czy konsystencję potraw. Dziś potrafi przygotować dania, które nie tylko sycą, ale też oddziałują na konsumenta w magiczny sposób. Nie są to skomplikowane ani wyrafinowane konstrukcje, ale działają i potrafią zrobić wrażenie. Gotowanie stało się dla niego formą odskoczni od reszty życia. Tam, gdzie na boisku wszystko dzieje się szybko i pod presją, w kuchni może zwolnić i skupić się na czymś namacalnym.
Latanie na miotle (I): Latanie na miotle od zawsze było wpisane w życie Lukasa, nie jako hobby czy szkolna umiejętność, ale niemal obowiązek. Pochodząc z rodu Nottów, w którym sport i quidditch stanowiły istotną część rodzinnej tożsamości, dorastał w przekonaniu, że musi dorównać poprzednikom. Miotła towarzyszyła mu od najmłodszych lat, a kolejne próby szybko zaczęły przynosić efekty. Z czasem wypracował pewność w powietrzu, która u innych przychodzi znacznie później. Niektóre manewry wykonuje z zadziwiającą łatwością, jakby były dla niego czymś naturalnym, wyuczonym jeszcze zanim zdążył je w pełni zrozumieć. W jego przypadku trudno oddzielić pracę od predyspozycji, jedno płynnie przechodzi w drugie, budując wrażenie, że latanie ma po prostu we krwi.
Występowanie (I): Z występowaniem przed ludźmi oswoił się dzięki karierze. Jako zawodnik quidditcha szybko przyzwyczaił się do obecności kamer, wywiadów i uwagi kibiców. Z czasem nauczył się, jak się zachować, co powiedzieć i kiedy lepiej ugryźć się w język. Nie ma problemu z wyjściem przed tłum czy udzieleniem wypowiedzi dziennikarzom.
Odwaga (I): Strach nie jest czymś, co niepokoi głowę chłopaka, prędzej czymś, co ignoruje albo spycha gdzieś na bok, dopóki sytuacja nie zostanie opanowana. Nie analizuje ryzyka w nieskończoność, nie zatrzymuje się, żeby rozważać wszystkie możliwe konsekwencje. Działa. Czasem zbyt szybko, czasem bez pełnego namysłu, ale właśnie to pozwala mu funkcjonować tam, gdzie inni by się zawahali. Zwód Wrońskiego, nurkowanie z prędkością przekraczającą 200 km/h prosto ku ziemi. Moment, w którym jeden błąd oznacza krytyczne zderzenie z murawą i potencjalną śmierć. Lukas nie tyle nie czuje strachu, co nie daje mu dojść do głosu. Skupia się na ruchu, na celu, na tym jednym ułamku sekundy, który decyduje o wszystkim.
Walka wręcz (I): Walka wręcz nie jest dla Lukasa dziedziną, którą kiedykolwiek świadomie rozwijał, przyszła raczej jako efekt uboczny życia na boisku. Quidditch to sport kontaktowy, a kiedy adrenalina bierze górę, łatwo o spięcia, przepychanki czy zwykłe „dostanie w zęby”. Bez różdżki, bez dystansu, zostaje tylko ciało i instynkt.
Kłamstwo (I): Potrafi nagiąć fakty, pominąć niewygodne szczegóły albo powiedzieć dokładnie to, co druga osoba chce usłyszeć, by osiągnąć swój cel. Nie jest mistrzem manipulacji ani kimś, kto buduje skomplikowane intrygi. Jego kłamstwa są raczej proste, sytuacyjne, często wynikające z potrzeby chwili. Dobrze współgrają z jego pewnością siebie i obyciem z ludźmi, dzięki czemu brzmią przekonująco, nawet jeśli nie są szczególnie przemyślane.
Język Niemiecki (I): Język niemiecki pojawił się w życiu Lukasa z czysto praktycznych powodów. Wyjazd do Heidelbergu i funkcjonowanie w środowisku Heidelberg Harriers wymusiły na nim szybkie przystosowanie się do nowej rzeczywistości. Na początku była to kwestia podstawowej komunikacji, rozumienia poleceń, rozmów w szatni czy podczas treningów. Z czasem opanował język na poziomie pełnej swobody. Bez problemu porozumiewa się zarówno w codziennych sytuacjach, jak i bardziej złożonych rozmowach. Rozumie niuanse, potrafi dopasować sposób wypowiedzi do rozmówcy i kontekstu. Jego język jest naturalny i płynny, bez wyraźnych ograniczeń czy sztywności, które zdradzałyby obce pochodzenie.
Popularność (0): Popularność nie spadła na Lukasa nagle, budowała się razem z jego karierą. Dobre występy, coraz częstsze wzmianki w mediach sportowych, nazwisko, które już wcześniej coś znaczyło - to wszystko sprawiło, że stał się rozpoznawalny. Nie jest jeszcze twarzą reprezentacji ani kimś, kogo zna każdy, ale w świecie quidditcha jego imię przestaje być anonimowe. Coraz częściej pojawia się w rozmowach jako „ten, na którego warto zwrócić uwagę”.
As przestworzy (0): Mówi się, że Nottowie nie tylko latają na miotłach, ale również doskonale rozumieją naturę tych magicznych przedmiotów. Potrafią wczuć się w każdy ich ruch, w każde drżenie magii. Gdy przychodzi co do czego, nie wyglądają już jak byle jeźdźcy, lecz jak świetnie dopasowana część samej miotły.

Zawady:
Toksyczna rodzina (II): Dorastał w cieniu ojca, człowieka, który sam nie osiągnął tego, do czego dążył, więc całą swoją frustrację i niespełnione ambicje przeniósł na syna. Ból, zmęczenie czy kontuzje nie miały znaczenia, jeśli oznaczały choć krok bliżej do celu. Ojciec nie uczył go miłości do sportu, tylko konieczności wygrywania. Każdy błąd był powodem do krytyki, każde potknięcie dowodem na to, że robi za mało. Pochwały praktycznie nie istniały. Brak matki tylko pogłębił ten schemat. Nie było nikogo, kto równoważyłby tę presję, kto dałby mu poczucie bezpieczeństwa albo zwykłej, bezwarunkowej akceptacji. Wychowywał się w świecie, w którym czułość nie istniała, a słabość była czymś, co należało natychmiast zdusić. To jednak nie skończyło się wraz z dorosłością. Ojciec wciąż pozostaje obecny w jego życiu, nie jako wsparcie, ale jako siła kontrolująca. To on naciska na konkretne decyzje zawodowe, kieruje jego ścieżką kariery i do dziś próbuje wpływać na to, gdzie Lukas gra, z kim się zadaje i jak wygląda jego wizerunek. Najgorsze jest to, że Lukas nie potrafi się temu przeciwstawić. Nawet jeśli próbuje myśleć o własnej drodze, w praktyce wciąż podporządkowuje się poleceniom ojca, tak jak jest do tego przyzwyczajony od dziecka.
Bezsenność (II): To efekt lat życia pod presją, która nigdy tak naprawdę nie znika. Nawet kiedy wszystko powinno zwolnić, jego głowa dalej pracuje. Sen przestaje być czymś naturalnym, a staje się czymś, o co trzeba walczyć. Pomagają mu w tym specjalne mikstury, bez których ciężko jest funkcjonować.
Brudny sekret (II): To nie był wypadek, choć tak właśnie został zapisany w raportach pomeczowych. Burza, słaba widoczność, śliska rękojeść miotły to idealne warunki, żeby coś „poszło nie tak”. I właśnie wtedy Lukas podjął decyzję, której nie da się już cofnąć.
Felix Morgenstern - jeden z najbardziej obiecujących szukających młodego pokolenia, naturalny talent, ktoś, kto miał wszystko, naturalny przeciwnik Lukasa. Znalazł się na jego drodze w najgorszym możliwym momencie. W trakcie nurkowania, przy prędkości i chaosie, które utrudniały jakąkolwiek ocenę sytuacji, wystarczył jeden ruch. Nieprzypadkowy. Wymierzony. Uderzenie nie wyglądało na celowe. Wszystko zagrało na jego korzyść: pogoda, tempo meczu, brak jednoznacznych świadków. Felix spadł, a Lukas się utrzymał. Mecz trwał dalej, a Lukas wygrał. Felix nigdy już nie wrócił na miotłę. Przeżył, ale tylko w sensie biologicznym. Ciało podtrzymywane przy życiu, umysł uwięziony gdzieś poza zasięgiem. Śpiączka, z której nikt nie obiecuje powrotu. Nott nie chciał skrzywdzić do takiego stopnia swojego przeciwnika, ojciec stłumił w nim poczucie winy. Teraz jest już za późno by naprawić swoje winy, dlatego nie wraca do tego. Oficjalna wersja jest wygodna, a on nauczył się ją powtarzać tak długo, aż zaczęła brzmieć wiarygodnie nawet dla niego.
Porywczość (I): To jedna z tych cech, które długo działały na korzyść Lukasa, zanim zaczęły się przeciwko niemu obracać. Przyzwyczajony do szybkich decyzji i działania bez zawahania, rzadko daje sobie czas na spokojną analizę sytuacji. Reaguje odruchowo, często pod wpływem emocji, które trudno mu wyhamować. Na boisku przekłada się to na agresywniejszy styl gry i skłonność do podejmowania ryzyka, które nie zawsze jest uzasadnione. Poza nim bywa jeszcze gorzej, łatwo go sprowokować do zrobienia czegoś głupiego. Wystarczy impuls, jedno zdanie za dużo i działa, jakby musiał coś udowodnić. Ja nie dam rady? To pa teraz!
Wysoka stawka (I): Każdy chce wygrać. Niewielu ma ego wystarczająco duże, żeby naprawdę w to uwierzyć. Problem w tym, że kiedy stawka rośnie, granice zaczynają się rozmywać. Lukas nie zawsze zatrzymuje się w miejscu, w którym powinien. Jeśli widzi możliwość przechylenia szali na swoją stronę nawet w sposób, który nie do końca jest czysty, to po to sięga.
Edukacja: Naukę w Hogwarcie rozpoczął w 1958 roku, trafiając do Slytherinu. Wybór, który w jego przypadku wydawał się oczywisty niemal od początku. W kwestiach akademickich nie wyróżniał się niczym szczególnym. Jego wyniki były poprawne, ale dalekie od imponujących; uczył się tyle, ile było konieczne by zdać. Książki nigdy nie były jego naturalnym środowiskiem, zdecydowanie lepiej odnajdywał się na boisku. Od pierwszych lat jego uwagę pochłaniał przede wszystkim quidditch. Do drużyny Slytherinu dostał się wcześnie jako ścigający i to właśnie tam zaczął budować swoją pozycję. Na boisku czuł się pewniej niż w klasie, był szybki, zdeterminowany i nastawiony na wynik. Z biegiem lat jego rola w drużynie rosła, aż w końcu w 1961 roku objął funkcję kapitana. Było to dla niego bardziej potwierdzenie pozycji i uznania niż wyraz zdolności przywódczych. Radził sobie z tym różnie, potrafił narzucić tempo i wymagać od innych zbyt dużo, ponadto brakowało mu cierpliwości i umiejętności pracy z zespołem. Rok później stracił tytuł, przez wcześniej wspomniane wady.
Na ostatnie dwa lata, pochłonięty sportem zaniedbywał naukę do tego stopnia, że egzaminy końcowe zdał właściwie na granicy.
Doświadczenie: Zaraz po ukończeniu Hogwartu Lukas trafił do akademii Heidelberg Harriers, co samo w sobie było mocnym otwarciem kariery i potwierdzeniem, że dostrzeżono w nim realny potencjał. Początkowo rozwijano go jeszcze w dotychczasowym kierunku, ale szybko stało się jasne, że choć indywidualnie potrafi błyszczeć, jego styl gry zbyt często rozmija się z potrzebami całej drużyny. Miał tendencję do grania pod własne tempo i własne decyzje, dlatego ostatecznie przesunięto go na pozycję szukającego. Ta zmiana okazała się przełomowa i pozwoliła lepiej wykorzystać jego refleks, instynkt i skłonność do działania w pojedynkę, a jednocześnie wyraźnie przyspieszyła jego drogę do głównego składu.
W barwach głównej drużyny Heidelberg Harriers zaczął budować swoją rozpoznawalność na poważnie. Wysoka skuteczność w łapaniu znicza, kilka głośnych akcji i widowiskowe mecze sprawiły, że jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w sportowych nagłówkach. Zyskał opinię zawodnika dynamicznego, efektownego i wartego obserwowania, takiego, który potrafi przesądzić o wyniku w kluczowym momencie. To właśnie wtedy przestał być tylko obiecującym nazwiskiem z dobrego rodu, a zaczął funkcjonować jako pełnoprawny talent sportowy.
Kolejnym krokiem był transfer do Puddlemere United, który od początku wzbudził spore zainteresowanie. Wraz z przejściem do angielskiej drużyny pojawiły się ogromne oczekiwania, zarówno wobec jego formy, jak i tego, że młody, głośny talent realnie przełoży własne możliwości na sukces całego zespołu. Transfer odbił się szerokim echem, a wokół jego imienia szybko zaczęto budować narrację o zawodniku, który wraca na boiska Anglii by przejąć tytuł, wygrywając mistrzostwa świata.
Aktualne miejsce pracy: Puddlemere United, Szukający
Cechy szczególne: Tatuaż przedstawiający łodygę róży z wyraźnie zaznaczonymi kolcami, oplatającą spiralnie całe lewe ramię aż po bark.
Rozpoznawalność: V.
No, no… proszę państwa, takiego powitania to dawno nie widzieliśmy! Dworzec niemal pękał w szwach! Kibice jak fala szturmowa. Agenci, dziennikarze, a nawet lokalna orkiestra skrzatów! Rozmach? Powiem krótko, ale treściwie: mają chłopaka na radarze!
Jeśli ktoś jeszcze nie widział ostatniego nagłówka „Tłuczka”, to nadrabiać: „Młody idzie po swoje i skubaniec nie zamierza się zatrzymać!” - i moim zdaniem coś w tym jest. Lukas Nott wraca do kraju po dłuższym pobycie w Heidelbergu, a jego nazwisko coraz częściej przewija się w rozmowach o przyszłości quidditcha. Jeszcze nie w tej absolutnej czołówce, jeszcze nie wśród legend, ale już bardzo blisko drzwi, do których nie każdy ma dostęp. W środowisku jest rozpoznawalny bez dwóch zdań. Jego akcje trafiają do skrótów, gazet i dyskusji po meczach. To ten typ zawodnika, o którym się mówi: „obserwujcie go”. Z drugiej strony wciąż ciąży nad nim jedno pytanie: czy dowiezie formę tam, gdzie zaczyna się prawdziwa presja? Bo potencjał to jedno, a utrzymanie poziomu na najwyższym szczeblu to zupełnie inna gra.
A skoro już o grze mowa: młody, trzymaj się mocno, bo Falmouth Falcons tylko czekają, żeby „przywitać” cię po swojemu. A kto zna ich styl, ten wie, że to nie będą uprzejmości. Ha, ha, ha! Nowa generacja zalewa ligę: młodzi, szybcy, głodni sukcesu! Pytanie brzmi: ilu z nich naprawdę zapisze się w historii? Na ten moment Lukas Nott jest dokładnie tam, gdzie zaczynają się wielkie kariery. Między obietnicą a sprawdzianem. I to od niego zależy, w którą stronę pójdzie!
Trzymajcie swoje miotły mocno między nogami, bo zapowiada się pikantny sezon! - mówił Francesco Tortelini, Tłuczek News!


Wskazówki dla Mistrza Gry


No dobrze, to teraz nadstaw Pan uszu, Panie Adminie. Jeszcze będę kimś, zobaczysz, ale muszę wziąć stery w swoje ręce i wyznaczyć własny kurs, i nie zbaczać bez względu na sztormy. A kiedy przyjdzie wreszcie pora sprawdzić siłę moich żagli i kim naprawdę jestem, to właśnie ty będziesz tam ze mną i też się ogrzejesz w tym blasku, jaki będę roztaczał!


Kawalerka

Kawalerka znajduje się na jednym z wyższych pięter kamienicy przy Pokątnej. Niewielka, bardziej funkcjonalna niż wygodna, wyraźnie wynajęta „na czas”, a nie urządzona na stałe. Zgodnie z kontraktem klubowym mieszkanie przysługuje zawodnikowi na okres gry w oficjalnych rozgrywkach, dlatego zadbano jedynie o podstawowe wyposażenie i pokrycie czynszu: łóżko, szafę, niewielki stół, kilka krzeseł i podstawowy asortyment kuchenny. Wszystko utrzymane w neutralnych, mało wyróżniających się barwach. Nic tu nie krzyczy „dom”, raczej „miejsce do spania między treningami”. Jedynym elementem, który faktycznie przyciąga uwagę, są okna wychodzące na ulicę. Z góry widać fragment Pokątnej, jej ciągły ruch, światła sklepów i przewijających się ludzi. To tam najczęściej zatrzymuje się jego wzrok, zwłaszcza wieczorami, kiedy ciepłe światło latarni rozlewa się po ulicy i oświetla zmęczonych przechodniów. Kuchnia jest niewielka, ale używana częściej, niż można by się spodziewać. Na blacie zwykle stoją przyprawy, kilka porzuconych naczyń i coś, co wygląda jak niedokończony posiłek. Widać, że ktoś tu faktycznie gotuje, choć bez większej dbałości o porządek. Reszta mieszkania pozostaje surowa. Brakuje osobistych rzeczy, zdjęć, czegokolwiek, co sugerowałoby przywiązanie do miejsca.
Umiejscowienie: Pokątna
Poziom: 0
Zabezpieczenia: -
Ulepszenia: -
Cechy: -
from ashes to ashes
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#2
18.04.2026, 17:55  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2026, 18:35 przez Morrigan.)  

Skrytka bankowa


Łącznie zdobytychDo wykorzystania
PD PD

[+]Bonusy
Brak

[+]Przedmioty
Brak

Jesień 1972


Kwartał w trakcie

[+]Dokonania fabularne

[+]Rozliczenia

ŹródłoZmiany w PD
18.04.26 - Utworzenie Karty Postaci1000
18.04.26 - Początkowe wydatki-1000
23.04.26 - Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego, Order Bułki Kajzerki, Przypudrowany nosek, Przygoda się rozpoczęła, Zaczepiony40
10.06.26 - Mocny detergent30
— Link do spisu sesji —
from ashes to ashes
O! from what power hast thou this powerful might,
With insufficiency my heart to sway?
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Przed dwoma tysiącami lat niewielkie irlandzkie miasteczko Waterford spłynęło krwią okrutnego męża i bezdusznego ojca kobiety, która zbyt wiele wycierpiała z ich rąk. Upiorzyca gnana nienawiścią i pragnieniem zemsty, przez lata dotkliwie karała wiarołomnych kochanków i mężów, aż zasnęła w swym rodzinnym grobowcu. Mieszkańcy co roku w rocznicę jej zgonu kładą na ciężkiej marmurowej płycie krypty rytualny kamień, który ma zapewnić im bezpieczeństwo. Ze szczątkowych zapisków etnologów i lokalnych pieśni, można wywnioskować, że kobieta była użytkowniczką magii. Czy znajdzie się śmiałek, który zdecyduje się zdjąć kamień i pocałunkiem obudzić bladolicą śniącą o ustach czerwonych jak krew?

Dearg Dur
#3
18.04.2026, 17:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2026, 18:35 przez Morrigan.)  

zebrane odznaki

Uroczyście przysięgam, że knuję coś niedobrego
Order Bułki Kajzerki
Przypudrowany nosek
Przygoda się rozpoczęła
Zaczepiony
Mocny detergent
#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#4
18.04.2026, 17:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.05.2026, 01:11 przez Lukas Nott.)  





Not everyone runs from the rain. Some eventually learn how to stand in it.




Bo porażka to śmierć. A człowiek nie może umrzeć, nie dając z siebie wszystkiego, nie płacząc z bólu i na skutek odniesionych ran, człowiek nie może zrezygnować. Trzeba walczyć aż do śmierci. Ponieważ najważniejsza jest chwała. I należy do niej dążyć, nawet jeśli zostaniesz gdzieś po drodze. Najważniejsze, żebyś dawał z siebie wszystko. Nie wolno nie walczyć, nie wolno nie cierpieć, nie wolno nie umierać… Nadszedł czas, by cierpieć, nadszedł czas, by walczyć, nadszedł czas, by wygrywać.
— Kilian Jornet Burgada


Tłuczek


czwartek, 27 lipca 1972
strona 1

NOWA GWIAZDA CZY PRZEREKLAMOWANY TALENT? Nott wraca na angielskie boiska


Najnowsze wieści dostarczył nam wiceprezes NZQ Albert Lüpa

WYDANIE SPECJALNE, jedynie 5 knutów!


No i stało się. Po tygodniach spekulacji i półoficjalnych doniesień transfer został potwierdzony — Lukas Nott wraca na brytyjskie boiska, podpisując kontrakt z Puddlemere United. Dla tych, którzy ostatnie lata spędzili pod kamieniem: chłopak rozwijał swoją karierę w Heidelbergu, gdzie w zawrotnym tempie przestał być pierwszym lepszym grajkiem z połowy rankingu. Jako szukający Heidelberg Harriers wypracował sobie reputację zawodnika błyskawicznego, pewnego w powietrzu i skłonnego do ryzyka — ryzyka, które częściej przynosiło spektakularne korzyści niż kosztowne błędy. Jego skuteczność w łapaniu znicza sprawiła, że na stałe zapisał się w pamięci niemieckiej publiczności jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych graczy ostatnich sezonów.

Decyzja o sprowadzeniu go do Puddlemere United wzbudziła niemałe emocje. Klub znany z zamiłowania do zdyscyplinowanej, uporządkowanej gry sięga po zawodnika, którego żywiołem jest chaos. Pomyłka czy przemyślany ruch? Czy nadchodzący sezon przyniesie zmianę stylu gry tej formacji? A może to właśnie Nott będzie musiał dostosować się do rygorystycznej filozofii zespołu? Jedno jest pewne, jego powrót na brytyjskie boiska nie przejdzie bez echa. Teraz pozostaje tylko jedno pytanie: czy sprosta oczekiwaniom, które wokół niego zbudowano?

Poznajmy się bliżej


♦ W lustrze Ain Eingarp widzę jak unoszę ku niebu puchar Mistrzostw Świata w quidditchu, a tłum skanduje moje imię.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę ślepego, zdeformowanego mężczyzny, samotnie skulonego w kącie pustego pomieszczenia.
♦ Amortencja pachnie mi świeżo skoszoną trawą, starym pergaminem i chłodnym powietrzem tuż przed burzą.
♦ Moje ulubione zaklęcie to takie, które działa szybko i bez zbędnych komplikacji. Nie mam sentymentu do nazw, liczy się efekt.
♦ Mój patronus przyjmuje formę jaskółki.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie strata czasu. Wolę polegać na tym, co mogę zrobić sam, a nie na tym, co ktoś próbuje przewidzieć.
♦ Czarna magia? Cóż nie jest czymś, z czym chcę mieć do czynienia, ale nie udaję, że nie istnieje.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam każdy moment, w którym udowadniam, że jestem kimś więcej niż tylko nazwiskiem.
♦ Stoję po stronie własnych interesów. Reszta zależy od sytuacji.
♦ Moje serce należy do Clover z odlotowych agentek


Tablica  |  Playlista  |  Zaczepki   |  Poczta


#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#5
19.04.2026, 03:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.04.2026, 23:49 przez Lukas Nott.)  

o przeszłości

Początek (27.02.1947)
Tamtego dnia, burzyste niebo zasłonięte peleryną mglistych gigantów pokrywało cały nieboskłon od Norwitch aż po zachodnie wybrzeża Walii. Złośliwi mogą stwierdzić, że takie ekscesy to oczywistość przy angielskiej pogodzie, jednak tym razem w aurze atmosferycznej było coś złowrogiego. Łańcuchy złotych wyładowań wydawały się wyrastać z ziemi jak drzewa, w ilości zagrażającej instalacji wielu gospodarstw. O anomalii pogodowej trąbiono w radiostacjach, dziwiąc się, że mimo ogólnego zrozumienia tak pospolitego zjawiska jakim była burza, nie potrafiono wyjaśnić powodów jej skali. Zakres zniszczeń wprawiał w niemoc meteorologów, rwących ostatnie szare włosy ze zmartwionych łysin. Tego dnia, gdy niebo szalało, ciemność przykryła herb rodu Nottów.
Skomlenie i krzyk… krople łez powoli spływały na środek sali operacyjnej. Lukas przyszedł na świat w rozpaczy, nieumyślnie zabijając osobę, z którą był połączony przez ostatnie miesiące. Los potrafi być brutalny, a ludzie bezsilni wobec jego machinacji — jakże bezsilny w tamtym momencie stał się Hans Nott, człowiek przyzwyczajony do kontroli, bezwładnie opadając na kolana przed stołem chirurgicznym. Wpatrywał się nieobecnym wzrokiem w miejsce, gdzie kiedyś, pełna życia, leżała jego żona. Dla niego czas się zatrzymał. Na sali został sam, żaden z uzdrowicieli nie ośmielił się go wyprosić. Krzyczące dziecko, na które nie chciał spojrzeć, zostało wyniesione, a tylko stojąca za szybą rodzina była świadkiem całego wydarzenia. Wiedzieli, że to samo, co czyniło go bezwzględnym człowiekiem, zniszczy życie temu dziecku — albowiem Hans Nott nigdy nie wybacza.

1947–1958
Od pierwszych lat życia Lukas nie znał innej rzeczywistości niż ta wyznaczana przez ojca. Dom Nottów nie był miejscem, w którym dziecko mogło dorastać we własnym tempie, stał się pustą przestrzenią, w której od początku oczekiwano wyników. Hans nie patrzył na syna jak na chłopca, lecz jak na projekt, który należało ukształtować. Miotła pojawiła się szybciej, niż powinna. Najpierw jako zabawka, potem jako narzędzie. Upadki były częścią procesu hartowania ciała, a ból nie był powodem do przerwania treningu. Każde zawahanie spotykało się z ostrą reakcją, każde niepowodzenie z chłodną oceną. Hans podnosił głos nawet gdy nie było to konieczne — a robił to, by wyładować swoją frustrację.
Z czasem chłopak przestał zadawać pytania. Nauczył się wykonywać bezwarunkowo polecenia. Posłuszeństwo nie było wyborem, było jedyną formą przetrwania w świecie, w którym nie było miejsca na sprzeciw. Emocje, jeśli się pojawiały, szybko były tłumione. Do czasu trafienia do Hogwartu, Lukas był już w dużej mierze ukształtowany tak, jak tego oczekiwał Hans.

1958–1965
Lukas rozpoczął swoją przygodę w Hogwarcie, trafiając do Slytherinu. W nauce nie wybijał się ponad przeciętność, traktując ją raczej jako obowiązek niż coś, w co warto się angażować. Zdecydowanie lepiej odnajdywał się w praktyce niż w teorii, szczególnie w zaklęciach użytkowych, które miały konkretne zastosowanie. Najważniejszym elementem jego szkolnego życia szybko stał się quidditch. Do drużyny Slytherinu dostał się jako ścigający i do końca szkoły grał na tej pozycji. Pochłonięty sportem, zaniedbywał naukę do tego stopnia, że egzaminy końcowe zdał właściwie na granicy. (work in progress — do uzupełnienia po rozegraniu pierwszych relacji z okresu szkolnego)

1965–obecnie
Po ukończeniu szkoły Lukas, zgodnie z wolą ojca, wyjechał do Niemiec, odcinając się od relacji zbudowanych w Hogwarcie i skupiając się wyłącznie na karierze sportowej. Trafił do struktur Heidelberg Harriers, gdzie początkowo rozwijał się w ramach akademii. Jego indywidualne umiejętności szybko zwróciły uwagę trenerów, choć jednocześnie ujawniły się problemy z grą zespołową. To właśnie tam zapadła decyzja o zmianie jego pozycji na szukającego, co okazało się przełomem, przyspieszyło jego rozwój i otworzyło drogę do głównego składu. W pierwszej drużynie zaczął budować swoją rozpoznawalność. Wysoka skuteczność w łapaniu znicza oraz ryzykowny, bezkompromisowy styl gry sprawiły, że jego nazwisko coraz częściej pojawiało się w gazetach i skrótach meczów. Powrót do Anglii wiązał się z głośnym transferem do Puddlemere United i dużymi oczekiwaniami ze strony środowiska. Ma być jednym z tych, którzy wniosą nową jakość do drużyny i zaznaczą obecność młodego pokolenia w lidze. Obecnie Lukas funkcjonuje na granicy między potencjałem a spełnieniem. Jest rozpoznawalny, obserwowany i stale oceniany, a jego dalsza droga pozostaje otwarta. Wciąż jednak pozostaje pod silnym wpływem ojca, który nie przestaje ingerować w jego karierę, a presja wyniku nie maleje.
#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#6
19.04.2026, 03:56  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2026, 18:52 przez Lukas Nott.)  

Jesień 1972


rozgrywki

9.09, godzina 1.00 • Scenariusz Spalonej Nocy: "Zemsta" z Helloise Rowle.
9.09, godzina 2.00 • Scenariusz Spalonej Nocy: "Kulturalne pogorzelisko" z Asena Greyback.
9.09, godzina 3.00 • Szukając sposobu na zdjęcie klątwy, Lukas trafia do klubokawiarni. Tam spotyka Millie i Basiliusa.
15.09 • Pogrzeb Penelope Abbott, spotkanie z Astoria Avery.
17.09 • Śledztwo z Victoria Lestrange.
19.10 Sen • Sen o czarnym zamku z Anthony Shafiq.
• opis
#BigDickEnergy

When does a man die?

wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Szukający Puddlemere United
Wysoki (ok. 190 cm), umięśniony mężczyzna. Kolor włosów ciemny blond, lekko roztrzepane. Jasnoniebieskie oczy. Lekko uchylone usta odsłaniają równe, białe zęby. Ubrany w koszulę, dobrze skrojoną marynarkę i dopasowane spodnie - paleta: czerń, granat, biel oraz odcienie szarości.

Lukas Nott
#7
07.06.2026, 18:52  ✶  

Wspomnienia i sny


najważniejsze wspomnienia



rozgrywki


Retro 1964 • Przypadkowe spotkanie na korytarzu po meczu ślizgonów z Christopher Rosier.
Retro 1967 • Bal z Lana Dolohov.
Retro 1968 • Pomeczowa zabawa w barze z Brenna Longbottom.
Retro 1971 • Scenariusz pierwszego kontaktu ze śmierciożercami z Atreus Bulstrode.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa