28.05.2026, 22:06 ✶
Czarne róże w Maida Vale
Helloise & Delyra
![[Obrazek: imgproxy.php?id=AO1kRRB.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=AO1kRRB.png)
Jutrzenka zastała w ogrodzie Maida Vale czarownicę rozciągniętą leniwie na ławce pod jednym z różanych krzewów. Leżała bosa, od czasu do czasu haczyła stopą o wilgotną od rosy trawę, pod nosem nuciła piosenki. Przez podłokietnik, na którym oparła głowę, zwieszały się jej długie loki; sięgały ziemi, gdzie końcówki włosów zwijały się w miękkie gniazdko słomianej barwy. Przez pewien czas za całe towarzystwo kobieta miała nieme posągi pięknych muz oraz czarne róże. Uwity z jarzębin i traw wieniec Helloise zarzucony był niedbale na głowę z jednej z rzeźbionych w kamieniu bogiń, u stóp muzy zaś leżały ogryzki jabłek, którymi posiliła się uprzednio wiedźma. Wczesny ranek nad Londynem był słoneczny, lecz bynajmniej nie ciepły — chłód zakradał się pod wełnianą rdzawą spódnicę, nagie stopy marzły, a skórzane kozaki stały obok jak pogardzony rekwizyt.
Ociężałe główki czarnych kwiatów zwieszały się nad czarownicą, a ona od czasu do czasu sięgała ich dłonią i muskała czule palcami jedwabiste płatki. Wkrótce mijać będzie pora róż, przyjdzie im stracić śliczne czarne sukieneczki, umrzeć — i nawet w obliczu tego końca one wciąż uparcie milczały. Wciąż nikt nie wiedział, skąd się wzięły i dlaczego rozpleniły się tak licznie po Maida Vale.
Helloise odnalazła w sobie ostatnimi czasy nową tkliwość dla tych czarnych kwiatów, mimo że w pewnym momencie nie mogła na czerń patrzeć bez wstrętu. Dziś znów im współczuła, tak samo jak gdy przechadzała się po Maida Vale ledwo miesiąc wcześniej, jeszcze przed Spaloną Nocą. Miała wrażenie, jakby odbywała te spacery w jakimś innym, odległym życiu.
Tego ranka kobieta złożyła sobie na podołku pojedynczy czarny kwiat. Co jakiś czas obskubywała go z kolejnych płatków, składała je warstwami jeden na drugim i wkładała do ust, aby rozgryzać te soczyste pakiety i smakować na języku roślinne wonie. Zjadła już wiele czarnych róż, co ani trochę nie pomogło w rozwiązaniu zagadki, lecz — jak wierzyła — przybliżyło ją do samych kwiatów.
!Maida Vale
dotknij trawy