• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wademekum Biuro Spraw Wszelakich Aktualizacje Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik

Zmiany pierwszokwartałowe oraz przy wprowadzeniu nowych mechanik
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#351
30.05.2026, 20:24  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.05.2026, 20:43 przez Morrigan.)  
Proszę o wymianę Samotnik I na Poza Schematem I. (Z dużych liter!!) Opis pasuje do obu.

adnotacja moderatora
Bardzo prosze, zmienione Nyan @Zenon Kozioł


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
Diva
I felt my heart crack -
slowly like a pomegranate,
spilling its seeds.
wiek
19
sława
IV
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Muzyk; kompozytor, pianista
Burza czarno-srebrnych loków, blade lico, gwiazdozbiory piegów. Oleander jest młodym mężczyzną o 183 centymetrach wzrostu i nienagannej posturze. Jego oczy zmieniają kolor w zależności od nastroju, dnia, pogody, miesiąca - lawiruje pomiędzy odcieniami z pomocą metamorfomagii. Dłonie ma smukłe, palce długie. Nosi biżuterię i kolczyki, ale zazwyczaj tylko wieczorami bądź na występy. Gustuje w perłach, złocie i szafirach. Na pierwszy rzut oka uśmiechnięty, pełny życia i pasji młody człowiek, który nie stroni od tłumów i rozgłosu.

Oleander Crouch
#352
06.06.2026, 17:11  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.06.2026, 23:43 przez Morrigan.)  
Ze względu na nowe opisy i mechaniki genetyk:

Przewagi - Wszystko git, zostaje jak jest.

Zawady - Proszę dodać:

Niekontrolowana przemiana [0]: Dziadek nauczył go kontroli emocji, a raczej tkania ich tak, aby wygląd wyrażał tylko to, co chce się pokazać. Oczywiście nie zmienia to faktu, że nawet starszy Crouch w swoim podeszłym wieku wciąż ulegał silnym emocjom, nikt nie jest idealny, żaden metamorfomag nie osiągnie stuprocentowej perfekcji, a przynajmniej tak mawiał dziadek. Toteż Oleander, w przypływie silnych emocji, czasem nawet słabszych, ale dotyczących mocno męczacych go kwestii, potrafi zatracić się w zmienności; migający kolor włoców, gradient na oczach lub całkowita zmiana ich barwy, a nawet długości włsów czy też wielkości pośladka, to wszystko potrafi wymknć się spod kontroli.

Depersonalizacja [I]: Nie próżnuje w używaniu metamorfomagii. Odkąd sięga pamięcią, dodawał wyglądowi pożądane szczegóły - kolor włosów, zmniejszenie podbródka, powiększenie szczęki. Malutkie 'poprawki', a jednak, gdy zbyt wiele się ich wprowadza, patrząc na fotografie przeszłości, zaczynamy się zastanawiać - który ja to tak naprawdę ja?; którego mnie pragnie widzieć publiczność?; które ja powinienem dziś dobrać do sznura czarnych, tajskich pereł? Oleander jest wciąż młody, ale w ostatnim roku, myśli o swoim ciele jako czymś 'obcym', 'uprzedmiotowionym' nasiliły się, zwłaszcza wczesnymi popołudniami, gdy wyczołguje się spod poszarpanej nocnym uniesieniem pierzyny i opierając na chłodnej umywalce, wpatruje w zgubną zieleń tęczówek, a pożarte przez naturalna rdzę loki łaskoczą nagie ramiona.

Proszę usunąć:


Drobny lęk (Grupy dzieci) [I] - nigdy tego nawet nie opisałem na fabule, bo mi się nie zgrało kompletnie z postacią, więc yeah.

adnotacja moderatora
Wprowadziłam Serduszko @Oleander Crouch


“Why can't I try on different lives, like dresses, to see which one fits best?”
♦♦♦
mały książę
Parle-moi de la mort, du songe qu'on y mène,
De l'éternel loisir,
Où l'on ne sait plus rien de l'amour, de la haine,
Ni du triste plaisir;
wiek
370
sława
II
krew
czysta
genetyka
wampir
zawód
prywatny detektyw
186cm | 83 kg | szczupła, atletyczna sylwetka | nienaturalnie blada skóra | lekko falujace włosy, ciemny blond | błękitne, zdystansowane oczy | w mowie zwykle silny francuski akcent, ale kiedy chce może z powodzeniem naśladować akademicki brytyjski

Gabriel Montbel
#353
21.06.2026, 11:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.06.2026, 21:16 przez Morrigan.)  
Proszę o wymianę Rozpoznawalności z:

Kod:
Rozpoznawalność: III – We Francji od lat 20. brylował na balach i przyjęciach, zatem każdy, kto choć umoczył usta we francuskim winie musiał o nim słyszeć. Nie ukrywał się ze swoim wampiryzmem, kusząc potencjalne przekąski unikatowym doświadczeniem. Teraz w Anglii nie może cieszyć się tak powszechną rozpoznawalnością, ale co rusz wpada na polityka, artystę czy innego wysoko urodzonego, z którym (lub z którego) pił przed laty w Paryżu. Z zaskoczeniem odkrywa, że tych powiązań nie jest wcale tak mało. W obyciu jest też na tyle głośny i charakterystyczny, że łatwo ludziom zapada w pamięci. Szczególnie tym odwiedzającym londyńskie różane ogrody, gdzie można spotkać go najczęściej.

na:

Kod:
[b]Rozpoznawalność: II[/b] – Z wampirzego więzienia został wypuszczony w 1923 i niedługo potem został zmuszony do złożenia wieczystej przysięgi uniemożliwiającej mu wizyty na Wyspach Brytyjskich do czasu śmierci tych, którym przyrzekał. Nastąpiło to dopiero w sierpniu 1972 więc Gabriel z pewnością dla wielu osób jest jak najbardziej nową twarzą. Mogą kojarzyć go jak przez mgłę osoby, które miały okazję odwiedzić dużo wcześniej Francję, gdzie rzeczywiście do 1965 roku brał udział w życiu czystokrwistej society, wybierając z grona najbogatszych swoich pacjentów lub dawców krwi.

adnotacja moderatora
Zmieniłam Serduszko @Gabriel Montbel
big sis
wiek
37
sława
I
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
egzorcystka
170 cm, 80 kg, dobrze zbudowana, świadoma walorów własnego ciała, szeroko uśmiechnięta blondynka o niebieskich oczach przetkanych morską zielenią. Ma niski, przyjemny głos, mówi zwykle cicho, by maksymalnie skupić na sobie uwagę odbiorcy.

Urd Nordgersim
#354
25.06.2026, 19:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25.06.2026, 22:39 przez Morrigan.)  
Prosiłabym o zmianę statusu zatrudnienia z bezrobotny na: egzorcystka

Urd jest freelancerką i w sumie z perspektywy czasu nie wiem czemu wpisałam w zawód "bezrobotny" tylko dlatego, że nie pracuje nigdzie na etacie.

adnotacja moderatora
Zmieniłam Serduszko zaktualizowałam też już spis czarodziejów @Urd Nordgersim
kicia kocia
Cierpka jak agrest, słodka jak bez
Chcę śnić czarne loki splątane
wiek
31
sława
III
krew
czysta
genetyka
snowidz
zawód
wróżbitka & astronomka
Chuderlawa sylwetka na 168 centymetrów, która z uporem relikwii, odmawia rozsypania się w pył. Za pas spływają włosy o czerni nowiu, a fiołkowe oczy sprawiają wrażenie dwóch ran zadanych firmamentowi.

Lydia Black
#355
11.07.2026, 15:17  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.07.2026, 18:34 przez Morrigan.)  
Cześć,
w ramach zmian pierwszokwartałowych, rozważałam trochę w jakim kierunku chciałabym iść na tej pannicy i proszę o poniższe zmiany, tj.:

1. zwiększyć wartość cechy; dwie kropeczki w transmutacji, aby wskoczyły z I poziomu na poziom III (400 PDK);
2. chciałabym dokupić poniższą przewagę o wadze III (300 PDK);

Animagia (III): Koty chodzą własnymi ścieżkami. Lydia również. Lata poświęcone transmutacji pozwoliły przywdziewać postać czarnego kota.

Łączny koszt 700 PDK.
W związku z tym, tutaj zaktualizowany opis o zdolnościach:

O zdolnościach: Od wczesnych lat życia funkcjonuje w stanie wyostrzonej percepcji, która pozwala jej dostrzegać więcej niż przeciętnemu czarodziejowi. Korzysta z tego ładunku informacyjnego. Każdy bodziec zostaje natychmiast wychwycony oraz przetworzony przez jej umysł. Jednocześnie w chwilach destabilizacji rzeczywistość zaczyna się rozwarstwiać, a nadmiar znaczeń prowadzi do derealizacji. Ta wyjątkowa wrażliwość stała się fundamentem jej zdolności. Snowidztwo było darem zbyt głęboko wrośniętym w jej świadomość, aby mogła go kiedykolwiek odrzucić. Od dziecka doświadczyła snów i wizji, które wdzierały się w codzienność, mieszając przyszłość z teraźniejszością i symbol z rzeczywistością. Rzadko kto potrafi udźwignąć ciężar ich interpretacji bez utraty stabilności umysłu. W związku z tym, wróżbiarstwo stało się naturalnym przedłużeniem sposobu, w jaki odbiera świat. Astronomia, karty i transy snowidzkie stanowią jedynie różne języki opisu tego samego zjawiska, tj. ukrytego porządku, który panna Black nieustannie próbuje odczytać poprzez nadmiar docierających do niej wrażeń. Usługi wróżbiarskie wymagają umiejętności prowadzenia drugiego człowieka. Charyzma wynika u niej z opanowania i pewności wypowiadanych słów. Potrafi mówić tak, że nawet sceptycy wsłuchują się w jej interpretacje. Dzięki doświadczeniu potrafi powiedzieć dokładnie to, co powinno zostać powiedziane (a nie dlatego że tak właśnie wynika z układu znaków, snów i niewidocznych zależności!). Jej słowa czasami brzmią jak intuicja, która uprzedziła logikę rozmówcy. Z kolei świat przyrody jest warstwą tego samego porządku. Dobrze zna właściwości magicznych roślin, cykle pór roku. Szczególne miejsce zajmuje w tym astronomia, która od zawsze stanowiła dla niej najuczciwszy system interpretacji rzeczywistości. W szkole musiała złapać smykałkę do transmutacji. Zafascynowana tą dziedziną magii, po ukończeniu edukacji uczestniczyła w specjalistycznych kursach. Wytrwałość i dyscyplina pozwoliły jej ostatecznie osiągnąć pełną przemianę, a jej formą został czarny kot dachowy. Co więcej, zainteresowanie nekromancją wynika u niej z fascynacji tym, co wykracza poza granice życia.
Wiedza o świecie czarodziejów opiera się na wychowaniu w arystokratycznym środowisku oraz edukacji ukierunkowanej na etykietę, tradycję. Dobrze orientuje się w strukturach społecznych, rytuałach, jednakże zdarza jej się nadinterpretować. Pozostałe dziedziny magii traktuje selektywnie. Kształtowanie i rozproszenie poznała powierzchownie, jakby nigdy nie uznała ich za warte pełnego oddania. Podobna sytuacja ma się z pracami manualnymi oraz urokami. Z tych drugich korzysta bardzo rzadko, a właściwie to wcale – jest to działka, której nigdy nie zdołała się nauczyć. Co więcej, jej piętą achillesową jest aktywność fizyczna, do której nie miała szczególnych predyspozycji czy wytrzymałości. Ta kobiecina szybko się męczy.

3. jednocześnie dobieram poniższe zawady:

Lęk przed wodą (II): Lydia nigdy nie nauczyła się pływać. Głębokie wody unika jak może.

Skrzat półkrwi (I): Nie potrafi odmawiać przysług przyjaciołom ani znajomym. Służba tym, których Matka postawiła na jej drodze, jest obowiązkiem — nawet jeśli wymaga od niej poświęcenia własnego czasu i sił.

Łączna suma przewag wynosi 12.

Dziękuję!

adnotacja moderatora
Wprowadziłam! Serduszko @Lydia Black


Nie każ mi odchodzić, moja gwiazdo
Królestwo można utracić,
świątynię można spalić,
imię można wymazać z ksiąg,
lecz cóż pocznie niewiasta, która straciła gwiazdę,
wedle której znała drogę?
edytka rokłudowa
— you're insane —
GOD FORBID a girl
carry on her FAMILY LEGACY

wiek
25
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
amnezjatorka
mocny, niedbały makijaż oczu | długie, najczęściej rozpuszczone włosy prawie zawsze w nieładzie | neutralny wyraz twarz | dołeczki, gdy się uśmiecha | lekko odstające uszy | budowa szczupła, ale i kobieca | 170 cm wzrostu | blada skóra bez skazy oraz rumieńców | drogie szaty w kolorze głębokiej czerwieni, zieleni lub czerni | dużo pierścieni oraz srebrnych bransolet | pachnie świeżym praniem, owocami, ale i odrobiną dymu papierosowego

Edith Rookwood
#356
31.07.2026, 17:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01.08.2026, 17:00 przez Morrigan.)  
W związku z pewną zmianą koncepcji postaci Edytki i tym, że po prostu mogę, to przychodzę z prośbą o zmiany w KP.
Jest ich całkiem sporo, bo nawet, gdy niektóre fakty pozostawały takie same to pisałam je od początku, hehe — dlatego też wklejam tutaj nowe kp.
Zmieniło się między innymi miejsce pracy Edytki, kilka przewag/zwad oraz kropki — ostatecznie suma wszystkich wartości CHYBA jest taka sama, jak w poprzedniej karcie, ale mogłam się gdzieś wywrócić.

[+]tutaj nowy kod dla admina do przeklejenia, buzi
Kod:
[Imię i nazwisko] Edith Rookwood
[Urodzenie] 16-09-1947, Panna, numerologiczna jedynka
[Stan cywilny] panna
[Krew] Czysta
[Zamieszkanie] Aleja Horyzontalna, Londyn/Posiadłość Rookwoodów
[Pochodzenie] Córka Miriam Avery, malarki, która nigdy nie zmieniła nazwiska na to należące do męża, oraz Cyrusa, urzędnika Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof, starszego od swojej żony o kilkanaście lat.
Rodzice Edith są na swój sposób udanym małżeństwem — sukces ten zawdzięczają życiu na odległość oraz kompletnemu braku zainteresowania swą drugą połówką. Matce Edith nie po drodze było do kołyski, a Cyrus mógł pozwolić sobie na najlepsze nianie oraz guwernantki, więc niechęć kobiety do córki nie stanowiła nigdy większego problemu. Kiedy Edith trochę podrosła, Miriam wyniosła się z posiadłości Rookwoodów i zamieszkała z jedną ze swoich najlepszych przyjaciółek w Londynie. Edith wychowywała się więc głównie w towarzystwie wymagającego ojca oraz pozostałych członków rodziny Rookwood.
Obecnie utrzymuje bliski kontakt z Cyrusem; Miriam, oprócz świąt i corocznych wspólnych herbatek, praktycznie nie widuje, pozostałych Avery z reguły lubi i często zaszczyca swą obecnością.
[Kształtowanie] [2k]
[Rozproszenie] [2k]
[Transmutacja] [3k]
[Zauroczenie] [4k]
[Nekromancja] [0k]
[Translokacja] [1k]
[Percepcja] [3k]
[Aktywność fizyczna] [1k]
[Charyzma] [3k]
[Rzemiosło] [2k]
[Wiedza przyrodnicza] [0k]
[Wiedza o świecie] [2k]
[Poziom spaczenia] II
[Różdżka] 11 i pół cala, grab, włókno ze smoczego serca
[Zwierzę totemiczne] lis
[Aura] szara zieleń z odrobiną brązu
[O zdolnościach] Edith od zawsze wiedziała, że w życiu nie ma nic za darmo. Kiedy dzieciom wywodzącym się z rodzin o podobnym statusie materialnym rzucano do nóg cały świat, Cyrus, nie zwracając uwagi na płeć pociechy czy przestarzałe zwyczaje — stawiał na twarde, ale sprawiedliwe wychowanie — traktując córkę zupełnie tak, jak inni traktowali swoich pierworodnych synów. Edith miała więc wielkie szczęście, bo mężczyźnie nie zależało na córce, której jedynym życiowym celem będzie wyjście za mąż i zasilenie jednego z rodów czystej krwi kolejnym dziedzicem, a na samodzielnej kobiecie, która stawia interesy Rookwoodów na pierwszym miejscu.
Ojciec dbał więc o to, by swobodnie poruszała się w fałszywym świecie bogactwa oraz przerośniętego ego. To dzięki niemu Edith kłamie jak z nut. To on podsuwał córce pod nos liczne tomy traktujące o Legilimencji, rozbudzając w niej zainteresowanie dziedziną. To on opłacał mistrzów starożytnego prawa czy tych, którzy żyli w szarej strefie, poruszających się po cienkiej linii niuansów świata, tak by nauczyła się nie wzbudzać w innych żadnych podejrzeń. To on otworzył córce oczy na świat, nauczył uważności na małe gesty czy pozornie nic nieznaczące drgnięcia powiek swojego rozmówcy.
Od zawsze wyróżniała się smykałką do magii Zauroczeń, w Hogwarcie polubiła się także z Transmutacją. Tej używa głównie do zmiany swego własnego wyglądu — tak, żeby jeszcze lepiej wtopić się w tłum, zamaskować podkrążone bezsennością oczy oraz nadać swej cerze zdrowszego kolorytu.
Po Miriam odziedziczyła za to ułamek talentu plastycznego i jest to jedna z niewielu czynności, jakie robi po prostu dla siebie. Ojciec Edith bez skrupułów nazywa jej dzieła niekształtnymi bohomazami, twierdząc, że nie ma za grosz talentu i powinna skupić się na czymś bardziej pożytecznym, zamiast marnować czas na dziecięce mrzonki. Może i ma rację, może i brak jej techniki, a obrazy nigdy nie zawisną na ścianach galerii sztuki należącej do rodziny Avery, jednak Edith jest na tyle uparta, by zdanie swego ojca — przynajmniej w tym przypadku — całkowicie ignorować.
Co do sportu, no cóż — może i nie łapie zadyszki po kilku minutach biegu, ale swą kondycję zawdzięcza tylko i wyłącznie pracy w terenie, nie osobistym upodobaniom, więc jeśli nie musi, to fizycznie się nie wysila.
Będąc w Hogwarcie, upewniła się tylko w przekonaniu, że od magicznych istot oraz roślin powinna trzymać się na odległość. Nigdy nie zainteresowała się warzeniem eliksirów, bo najzwyczajniej na świecie nie ma do tego niezbędnej cierpliwości, tak samo jest zresztą z Uzdrawianiem — zbyt wielki z niej samolub, by obchodziło ją zdrowie czy życie innych. Do Nekromancji nigdy jej nie ciągnęło.

[Przewaga="Jak patrzę tak to mnie widać, a jak tak to już nie 0"] Porusza się bezszelestnie i ciągle nasłuchuje, a nuż któraś informacja okaże się przydatna.[/Przewaga]
[Przewaga="Niewidzialność 0"] Oprócz mocnego makijażu oczu w tłumie nie wyróżnia się niczym specjalnym.[/Przewaga]
[Przewaga="Legilimencja III"] Naukę zaczęła w wieku szesnastu lat pod czujnym okiem swego ojca. W tamtym czasie, zupełnie przypadkowo, [i]ugotowała[/i] kilka mugolskich mózgów. Cyrus ostatecznie okazał się wyjątkowo dobrym nauczycielem, bo Edith opanowała tę sztukę prawię do perfekcji.[/Przewaga]
[Przewaga="Hipnoza III"] Umiejętność nabyła w czasie stażu na amnezjatora. Edith nie jest największą fanką wahadełka, ale że metoda jest legalna i niezbędna do wykonywania pracy, musiała się jej nauczyć.[/Przewaga]
[Przewaga="Kłamstwo I"] Przemiły uśmiech, zaciekawione spojrzenie i pogodny ton głosu to zwykła farsa — zawodowo wyćwiczona maska manipulacji i kłamstwa, jaką nakłada, by zdobyć zaufanie innych.[/Przewaga]
[Przewaga="Kokieteria I"] Ma odpowiednie walory, więc je wykorzystuje. Jest w tym subtelna, bo nie potrzebuje skandalu i zrozpaczonej żony dobijającej się do jej mieszkania gdzieś w środku nocy.[/Przewaga]
[Przewaga="Sztuki plastyczne I"] Zdolność odziedziczyła po matce z domu Avery.[/Przewaga]

[Zawada="Miastowy III"] Najlepiej czuje się w mieście i chyba nic już tego nie zmieni. Nigdy nie zadawała sobie pytań w stylu: "Czy przy produkcji Eliksiru Wielosokowego używa się tojadu?" lub "O jakiej porze dnia trzeba zebrać włosy z zada jednorożca, by uwarzyć maść na bolesną wysypkę?".[/Zawada]
[Zawada="Toksyczna rodzina II"] Ślepo wykonuje wszystkie rozkazy swego ojca. Trochę nie ma innego wyboru, trochę czuje wobec niego obowiązek, zresztą ojciec wydaje się ją na swój własny, specyficzny sposób lubić, więc dlaczego miałaby tego nie robić?[/Zawada]
[Zawada="Bezsenność II"] Problem pojawił się, gdy była małym dzieckiem, i do teraz nie potrafi sobie z nim poradzić. To właśnie w czasie wielu bezsennych nocy maluje najwięcej.[/Zawada]
[Zawada="Wysoka stawka I"] Od zawsze stawiano przed nią wysokie wymagania i to głównie dlatego nie potrafi przegrywać. Kłamstwo ma już we krwi.[/Zawada]
[Zawada="Mięsożerca I"] Nie stoi za tym żadna historia z dzieciństwa — po prostu jeśli coś jest zielone i nie uciekało w popłochu przed trafieniem na jej talerz, to tego nie tknie. Jedynym mięsem, którego nie zje jest wieprzowina.[/Zawada]

[Edukacja] Absolwentka Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie w latach 1959–1966. Ravenclaw.
Zawsze wydawało jej się, że tak jak ojciec skończy w Slytherinie — Tiara Przydziału postanowiła jednak pokrzyżować dziecięce plany, przydzielając Edith do domu Roweny Ravenclaw.
Na początku trzymała się na uboczu, znajomości ograniczając do twarzy znanych jeszcze z wczesnego dzieciństwa. Dopiero po czasie dostrzegła, jak wielką przysługę zrobiła jej Tiara — nazwisko Rookwood niosło za sobą pewną niechlubną sławę, tę potęgowało tylko bycie w domu węża. Dzięki niebiesko-brązowym barwom uczniowie o innym statusie krwi niż czysta nie patrzyli na nią jak na zło absolutne, które w każdym możliwym momencie rzuci w ich stronę nieprzyjemną klątwę, a jak na swego rodzaju ciekawostkę, która nie do końca wpasowuje się w odgórnie narzucone ramy.
Znajomości wybierała sobie według ustalonych przez siebie samą zasad. Na dystans trzymała czarodziejów mugolskiego pochodzenia, nie była jednak w stosunku do nich przykra — po prostu tę część szkolnej społeczności ignorowała, wszelką niechęć zachowując dla siebie lub rozmów w swoim małym, hermetycznym gronie. Czarodziejów półkrwi (szczególnie tych przydatnych) trzymała na tyle blisko, by nie wywołać skandalu i nie zostać nazwaną szlamolubną.
Uczyła się na bardzo dobrze, na co dowodem może być fakt bycia zapamiętaną przez uczących ją kilka lat temu profesorów z imienia i nazwiska.
[Doświadczenie] Po ukończeniu szkoły nie do końca wiedziała, w co ręce włożyć. Hogwart ukończyła z dobrymi wynikami, te torowały jej drogę w stronę wielu naprawdę wygodnych stanowisk, ale ona miała kompletną pustkę w głowie.
Za namową ojca zaczęła od stażu w Departamencie Przestrzegania Praw Czarodziejów, gdzie ganiała korytarzami ministerstwa z teczką dokumentów pod pachą albo wysłuchiwała pustych plotek oraz narzekań znudzonych życiem urzędników. Wtedy zauważyła, jak bardzo są bezużyteczni i w całym tym wielkim planie mają całe nic do powiedzenia. Wytrwała tam miesiąc, wyleciała z hukiem za sprawą kilku niepotrzebnych słów i urażonego ego jednej z podstarzałych biurokratek. Za sprawą Cyrusa wydarzenie zamieciono pod dywan, a ją przeniesiono do Departamentu Magicznych Wypadków i Katastrof.
[Aktualne miejsce pracy] amnezjator w Departamencie Magicznych Wypadków i Katastrof
[Cechy szczególne] brak
[Rozpoznawalność] III — Czarodzieje z "dobrych rodzin" znają Edith z imprez organizowanych przez rody czystej krwi. Nie uczęszcza na nie zbyt chętnie i nigdy nie była, i nie będzie duszą towarzystwa, ale żadnemu z panów tańca nie odmówi.
Jeśli chodzi o zwyczajnych czarodziejów, to większość powinna kojarzyć jej matkę (szczególnie ci zainteresowani sztuką), bo kobieta jest znaną malarką. Edith zresztą jest do niej bardzo podobna, więc łatwo powiązać ze sobą obydwie twarze, no i ojca, który jest znanym i na swój sposób szanowanym pracownikiem Ministerstwa Magii.
[Mistrz Gry] Chce zbliżyć ją do Śmierciożerców, ale czy będzie należeć do struktur, to jeszcze nie wiem. Wiem, że chce podsłuchiwać, śledzić, kręcić i kłamać.
[Koniec psot]

adnotacja moderatora
Wprowadziłam Nyan poprawiłam również w spisie @Edith Rookwood


charm me. FURIOUSLY.
[Obrazek: 7a90f11105af48eb0dfbf06ddd0ce3052d8869b1.jpg]
torment me. IN DETAIL.
szekspirowski książę
words, words, words
wiek
29
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
widmowidz
zawód
Szef zakładu pogrzebowego
Wysoki (192 cm) dżentelmen o aparycji przyjemnej, choć dość ponurej. Wystrojony w szaty czarne, pogrzebowe. Ciemne włosy, które w słońcu mogłyby wyjaśnieć, opadają mu często na czoło. Ma szare, podkrążone oczy, bladą cerę, która rzadko widzi słońce. W jego mowie, choć przesiąkniętej angielskością, co jakiś czas pobrzmiewa szkocki akcent.

Othello Fawley
#357
03.08.2026, 10:58  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2026, 00:22 przez Morrigan.)  
Chciałabym zmienić zawadę Wyuzdany (I) na Gigant (I).
Kod:
[Zawada="Wyuzdany I"] Othellowi zdarza się szukać doświadczenia la petite morte w ramionach nieznajomych kobiet i mężczyzn. Łudzi się, że jest to poniekąd doświadczenie zbliżone do mistycznego. Tak naprawdę zaś stanowi to dla niego chwilową ucieczkę w sferę życia, z łap wszechobecnej śmierci.[/Zawada]
Zamieniam na
Kod:
[Zawada="Gigant I"]Othello góruje wzrostem nad większością osób, mierząc 192 cm.[/Zawada]

adnotacja moderatora
Zmienione Serduszko @Othello Fawley


Książę ciemności
Kiedy nareszcie zaśniesz, piękna pomrocznico,
W głębinie mauzoleum czarno-marmurowej,
Co wystarczy ci tedy za strojną alkowę,
I kiedy dół wilgotny ci będzie łożnicą.
Le Comte
Clair-Obscur
Trouble de rature, courbera Eiffel.
wiek
32
sława
II
krew
czysta
genetyka
metamorfomag
zawód
Uzdrowiciel
188 cm wzrostu, jasne włosy, oczy błękitne jak niebo latem. Zazwyczaj ubrany elegancko, w biel łączoną czasem z chmurną szarością. Jak jest Émile'em Mulciberem, w jego głosie wybrzmiewa francuski akcent.

Émile Mulciber
#358
03.08.2026, 11:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.08.2026, 00:27 przez Morrigan.)  
Chcę wydać 100 pd na przewagę Muzyka I i dobrać zawadę Nerwica natręctw I
Przewaga:
Kod:
[Przewaga="Muzyka (fortepian) I"]Jako dobrze wychowany młodzieniec, Émile pobierał w młodszych latach lekcje gry na pianinie i śpiewu. Nie tylko pozwala mu to zabłysnąć w socjecie, lecz także stanowi formę odpoczynku.[/Przewaga]
Zawada:
Kod:
[Zawada="Nerwica natręctw I"]Profesjonalny medyk nie może pozwolić sobie na nieporządek lub przeoczenie czegoś istotnego. Émile potrafi sprawdzać tę samą rzecz po dziesięć razy, staje się niespokojny, gdy nie ma wszystkiego pod kontrolą.[/Zawada]

adnotacja moderatora
zmienione Hihieheh @Émile Mulciber


Monsieur sans visage
Et quand le soir viendra, l'air sera doux
Qui se jouera, caressant, dans vos voiles,
Et les regards paisibles des étoiles
Bienveillamment souriront aux époux.

last responder
Are we magic or science?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
niewymowny, magimedyk
175 cm wzrostu, czarne oczy i włosy. Kiedy nie ma na sobie fartucha laboratoryjnego, nosi się raczej w męskim stylu. Czuć wokół niej woń papierosów. Jej głos jest dość niski jak na kobietę.

Odile Fawley
#359
11.08.2026, 15:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.08.2026, 07:48 przez Morrigan.)  
Hejka, chciałabym zmienić ostatnie zdanie w opisie pochodzenia.
Obecnie jest:
Kod:
Pochodzi z Londynu i mieszka tam do dzisiaj.

Chciałabym zmienić na:
Kod:
Dorastała w Little Hangleton i po osiągnięciu dorosłości przeniosła się do Londynu.

adnotacja moderatora
Zmienione Serduszko @Odile Fawley


It is not the
strongest of the
species that
survives

nor the most intelligent,
but the one most
responsive to change
wodzirej
Marzenia chyba zawsze mają swój koniec. Nie wznoszą się, lecz opadają.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
snowidz
zawód
keyboardzista
Zenek ma 1.84m wzrostu. Jest zbudowany proporcjonalnie do wzrostu i dość atletyczny przez noszenie walizki, ale generalnie jest bardziej szczupły i smukły. Nad instrumentem się garbi, na kanapie rozciąga albo kurczy. Twarz ma jak pies rasy chartowatej, to znaczy pociągłą i szczupłą. Z ciekawszych jej cech wybijają się długi nos i jasne brwi. Włosy ma brązowe, oczy też. Skóra całym rokiem trzyma ciepły koloryt, a jego dłonie są po prostu ładne. Długie palce i szczupłe nadgarstki to atuty klawiszowca. Jeśli o ubiór chodzi, to nosi się po mugolsku, gdzieś pomiędzy zdobyczami z targu a ciuchami z metką. Głos ma ciepły, dość głęboki. Chrypi, gdy się stresuje. Gdyby śpiewał, to basem.

Zenon Kozioł
#360
23.08.2026, 14:49  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.08.2026, 15:36 przez Morrigan.)  
Proszę o usunięcie w Cechach szczególnych "brak", a zamiast tego o dodanie:
Cechy szczególne: cień wąsa nad górną wargą

adnotacja moderatora
Nie przyjmuję, ponieważ jest to cecha szczególna wyróżniająca postać z tłumu.

Jeżeli postać posiada jakieś specyficzne cechy, po których można ją rozpoznać, należy wypisać je tutaj. Nie jest to miejsce na opisanie wyglądu postaci (który powinien znaleźć się w polu "Rzut oka" w Ustawieniach konta), a cechy wyróżniające ją spośród tłumu; TAK: bardzo nietypowy wzrost czy sylwetka, rany, blizny, tatuaże, znamiona, pieprzyki, brak którejś kończyny, uzębienia, oka itd., bardzo nietypowy kolor włosów (w przypadku metamorfomagów); NIE: wzrost, waga, kolor włosów, fryzura, makijaż, ubiór, ulubione perfumy, sposób chodu.
@Zenon Kozioł


I miss the kiss of treachery, the shameless kiss of vanity.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (37): « Wstecz 1 … 33 34 35 36 37 Dalej »


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa