Wczoraj, 15:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj, 15:08 przez Henry Lockhart.)
29 października 1972
Mieszkanie Henryka
Po roku przerwy Henry już niemal zapomniał, ile zachodu było z lampionami na Samhain. Nakupili razem z Electrą mnóstwo dyń i przez pierwsze dwie godziny drążyli je z miąszu. Nawet jak się używało magii, nie dało się nie pobrudzić. Zatem obok nich stało wielkie wiadro z miąszem, który Henio miał częściowo spożytkować na zrobienie placka i zupy, a częściowo oddać do Dziurawego Kotła. Pestki przygotowane były do prażenia, choć to chłopak miał zamiar zrobić dopiero później. Babcia nauczyła go swego czasu, jak wykorzystać wszystkie elementy dyni, by aby na pewno nic się nie zmarnowało.Mieszkanie Henryka
Siedzieli z Electrą na podłodze, gdzie rozłożyli wcześniej warstwę starych gazet. Najpierw Henio zabrał się za własny lampion. Dość podstawowy wzór. Wredne oczy, zębaty uśmiech. Trochę zabawny, trochę straszny strażnik domu.
Lampion dla Henia: Rzemiosło III
Rzut Z 1d100 - 27
Akcja nieudana
Akcja nieudana
– Cholera, Ellie… Wyszedł paskudny. Nadaje się co najwyżej na kompost – skwitował, spoglądając na swoje nie za piękne dzieło. – Może spróbujesz zrobić dla mnie jakiś ładniejszy?
Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.