Niełatwo było o tym rozmawiać ze świadomością, jak wyglądała jego przeszłość. Jak na to, co przeżył i tak całkiem lekko podszedł do tematu. Wydawało jej się, że znalazłyby się osoby, które nie chciałyby wracać do miejsc, które przywoływałyby takie wspomnienia. On jednak wydawał się być zupełnie niewzruszony. Zawsze był silny, to też się nie zmieniło, nie miał za bardzo innego wyjścia, zważając na to, co przeżył. Naprawdę było jej przykro, że nie szukała wtedy prawdy, że pozwoliła sobie uwierzyć w to, że po prostu postanowił rzucić ją w kąt i znaleźć sobie inne zabawki. Teraz wiedziała, że to nie było takie proste, ale nie było sensu żałować tego, na co już nie mieli wpływu, zdecydowanie lepiej było się skupić na teraźniejszości, bo przecież nie na przyszłości, bo ta raczej też miała nie być im pisana.
- Nie tylko dlatego, po prostu chciałam Ci się odwdzięczyć za te wszystkie atrakcje, które Ty mi ostatnio zapewniałeś. - Organizował im wolny czas, dzięki czemu się nie nudzili, w jej życiu dawno nie działo się tak wiele jak teraz. Chciała więc też dać mu coś od siebie. Nie, żeby uważała, iż było to, aż tak fajne, ale wydawało jej się, że wiedza, którą chciała mu przekazać mogła mu się kiedyś przydać. No i być może dzięki temu kiedyś o niej pomyśli, gdy będzie po drugiej stronie świata, to też było całkiem przyjemną wizją.
- Ja też je lubię, chociaż nie zakładałam innej odpowiedzi, to jednak wolałam się upewnić, że chcesz, wiesz tak głupio byłoby Cię do tego zmuszać. - Nie spodziewała się odmowy, bo pamiętała, że zawsze chętnie przystawał na jej pomysły, najwyraźniej to też się nie zmieniło. Tym razem jednak miała mu wyłożyć wiedzę w nieco inny sposób niż w przeszłości, co też ją odrobinę ekscytowało.
- Nie przesadzaj, bo jeszcze Ci uwierzę. - Pokręciła głową, naprawdę cieszyło ją to, że było między nimi tak dobrze. Zapomniała jak to jest mieć go po swojej stronie, było to naprawdę wyjątkowym uczuciem.
- Nie zakładałam, że jesteś ignorantem. - Od tego zaczęła, wręcz przeciwnie uważała Benjy'ego za cholernie biegłego w teorii magii, ale również w praktyce, wiedziała, że jest świetny. Posiadał ogromną wiedzę, której niejeden mógłby mu pozazdrościć.
- Tak, teorię masz w małym palcu, nie mam się do czego przyczepić. - No, może to wspomnienie, które wyciągnął. Tylko, czy na pewno? Tak naprawdę nie mogła mieć pewności, co do tego, czy to nie wiązało się z momentem w którym był okropnie szczęśliwy. Wyjdzie w praniu, mieli czas, aby sprawdzić, co zadziała na jego zaklęcie.
Wyciągnęła różdżkę przed siebie - Spójrz. - Kiedy miała pewność, że patrzy na jej rękę wykonała bardzo powoli i dokładnie odpowiedni ruch nadgarstkiem. - Powtórz go, najlepiej kilka razy. - Czuła się nieco jak w szkole, chociaż zakończyli ją dawno temu, kiedyś też często testowali razem nowe zaklęcia.
Confusion in her eyes that says it all
She's lost control
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)