Harper Moody mieszka schludnie. Jej mieszkanie to próba znalezienia równowagi między uporządkowaną przestrzenią wpisującą się w czarodziejskie trendy a osobistym stylem. Widać, że ktoś żyje w tym domu, bo na stoliku kawowym w salonie leżą nieuporządkowane stosy książek i notatek. Dywan ma zawinięty róg tam, gdzie Harper przesuwała często fotel. Na kredensie w kuchni rzuca się w oczy bogata kolekcja herbatek i kilka dorodnych dyń ułożonych w kącie (przygotowania na Samhain pełną parą!). Obok nich psie miski. Kraciasty obrus Harper musiała poplamić kawą, bo ma charakterystycznie żółty zaciek. Łazienka okazała się czyściutka i wypełniona zapachem odświeżających kadzidełek. Sypialnia jest połączona z pokojem do pracy i biblioteczką. Odchyliwszy firany w oknach, wyglądnąć można na ruchliwą Pokątną.
Ale! Ale! Zanim się we włości Harper Moody zagłębiłyście, ktoś stanął wam na drodze — szczekając i warcząc. Pies, którego Harper adoptowała latem, był w domu. Czarny kundel sięga wam nad kolano. Nawet jeśli widziałyście go kiedyś u boku Moody potulnego, teraz zdecydowanie taki nie jest. Nie podoba mu się wasza obecność. Możecie się spodziewać, że będzie szczekał, może nawet skoczy w waszą stronę z zębami. Sytuacja może szybko stać się niebezpieczna lub nerwowa. W kamienicy są też inni lokatorzy i nie można wykluczyć, że ktoś zainteresuje się wyjącym psem.
Pies jest głośny i agresywny. Jeśli go zignorujecie i przejdziecie prosto do przeszukania, będę losować wam co turę coś z puli przeszkód. Nie skupicie się wtedy aż tak dobrze na zadaniu.
Każda z was dysponuje podczas przeszukania dwoma rzutami na percepcję (nie rzucajcie obu w jednym poście). Dumbledore będzie czekał na informację od was oraz zwrot klucza. Możecie to zrobić listownie.
Nadajcie sesji datę fabularną i mi ją zgłoście. Macie na domknięcie tego wątku czas do 15 listopada.
@Millie Moody @Heather Wood