—31/10/1972—
Miejsce obchodów Samhain, Dolina Godryka (około godziny 13/14)
Sebastian Macmillan & Geraldine Greengrass-Yaxley, Benjy Fenwick
Teraz nie w głowie mu było buszowanie po innych straganach. Nawet gdyby miał do tego teraz głowę, to doprowadzenie do porządku stoiska, którym miał się zająć wraz z towarzyszącymi mu kapłankami, okazało się dużym wyzwaniem. Budka… nie zachwycała. Gołe deski, brak obrusów, mała lada… Cały ten obrazek ratowało tylko względnie rozsądnie zamontowane zadaszenie oraz towar rozłożony na praktycznie każdej wolnej powierzchni. Nawet pod tym względem było tu nieco ubogo; większość asortymentu powędrowała na obchody w Little Hangleton.
Z drugiej strony, może to i lepiej? Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że ta noc nie miała skończyć się dobrze. Z początku wydawało mu się, że po prostu trafiają do niego wyjątkowo niefortunne plotki, jednak… Informacje na temat pochodu na Polanę Ognisk dostał aż z trzech różnych źródeł. Atreus Bulstrode. Ambrosia McKinnon. I tajemniczy anonim. Jak kuriozalne było to, że najbardziej przekonała go właśnie nieoznakowana wiadomość? I to na tyle, aby posłać ostrzeżenie do Geraldine Yaxley? Greengrass-Yaxley, poprawił się bez większego pomyślunku, poprawiając poły czarnej szaty z wyszytymi miedziano-pomarańczowymi zdobieniami.
Musiał uznać to za fakt: grupa wiernych faktycznie zamierzała przedrzeć się dziś na Polanę Ognisk, nie bacząc na ochronę wysłaną tutaj przez Ministerstwo Magii, jak i na wszelkiego rodzaju niebezpieczeństwa czające się w cieniu drzew Kniei Godryka. Zwłaszcza w cieniu jednego konkretnego drzewa. Odwrócony dąb. Tak, to też był spory problem… Może nawet większy niż mu się wydawało? Zespół badawczy wprawdzie wysłuchał jego sugestii, aby poświęcić drzewo i pozbyć się go raz na zawsze, jednak… Wątpił w to, aby go posłuchano. Ich ambicja, a może wręcz arogancja była po prostu zbyt duża.
I to chyba najbardziej go niepokoiło: jeśli zdecydowano się na nieścinanie drzewa, to zapewne wciąż bezcześciło Polanę Ognisk swoją obecnością. Oznaczało to też, że tłum mógłby zetrzeć się też z samym dębem i broniącego go oddziałem Ministerstwa Magii. Sebastian zacisnął pięści na samą myśl. Życzenie sobie tego, aby zbuntowanym wiernym udała się ta wycieczka było czymś irracjonalnym, a jednak… Nie mógł wyzbyć się przeświadczenia, że ich gniew mógłby spopielić to przeklęte drzewo. Wystarczyłoby jedno zaklęcie. Iskra. Zbłąkany płomień, który Matka skierowałaby w odpowiednie miejsce. Siła wiary jej wyznawców zwróciłaby w jej posiadanie miejsce kultu odebrane jej przez Śmierciożerców.
Macmillan przymknął oczy i wziął kilka głębokich oddechów. Wyjął z pudła zestaw książek autorstwa siostry Fantazji i zaczął rozkładać ja na głównej ladzie; wcześniej wystawili jedynie kilka sztuk, jednak te zostały bardzo szybko wykupione przez pierwszych gości sabatów. Głównie tych starszych, którzy buszowali wśród wciąż rozstawianych stoisk i nie mieli wystarczająco wigoru, aby bawić się w Święto Duchów do późnych godzin nocnych, a mimo to chcieli wziąć udział nawet w tak wczesnym etapie uroczystości. Rozsądni ludzie, pomyślał Sebastian, starając się wykrzesać z siebie chociaż minimalny uśmiech z którym mógłby witać gości sabatu.
- różności:
- zakładki do książek z kolorowymi frędzlami z widoczkami:
- głównej siedziby kowenu w Londynie;
- festynu na Ulicy Pokątnej (Lammas '72);
- głównej siedziby kowenu w Londynie;
- zakładki do książek z kolorowymi frędzlami z ruchomym wizerunkiem Matki;
- kalendarze z kapłanami kowenu na rok 1973;
- herbata ziołowa sprzedawana w papierowych torebkach;
- zakładki do książek z kolorowymi frędzlami z widoczkami:
- literatura:
- śpiewniki kowenu
- modlitewniki kowenu;
- książka kucharska ”Jesienne przekąski kapłanki Fantazji”;
- książka kucharska ”Wielka księga przysmaków kapłanki Fantazji”;
- kolorowanka dla dzieci ”50 miejsc kultu kowenu Whitecroft”;
- książeczka ”szukam i znajduje” (znajdź arcykapłana Percivala na każdej z 50 plansz książki);
- śpiewniki kowenu
- koszulki oversize z nadrukami:
- Matka mnie wspiera bardziej niż kawa
- W imię Pani Księżyca
- Samhain '72: Mój pierwszy sabat
- Przeżyłem/Przeżyłam Beltane '72 (napis ewidentnie został wykonany odręcznie, osoby prowadzące stoisko nie widzą, skąd wziął się ten wariant koszulek)
- Matka mnie wspiera bardziej niż kawa
- rozgadane kapłanki wciskają niektórym klientom darmowe broszury:
- ”Jak wejść w Yule z sercem pełnym światła?” (zestaw 10 modlitw oraz 10 cytatów przygotowujących do wejścia w nastrój zimowych obchodów)
- ”Walpurgisnacht, czyli jak Niemcy obchodzą Beltane” (felieton napisany przez siostrę zakonną o podobieństwach i różnicach między oboma świętami, data wydania wskazuje na luty 1972 roku)
- ”Jak wejść w Yule z sercem pełnym światła?” (zestaw 10 modlitw oraz 10 cytatów przygotowujących do wejścia w nastrój zimowych obchodów)
![[Obrazek: 4GadKlM.png]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=4GadKlM.png)