• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Kroniki Poszukiwania Zaczepki - skąd możemy się znać

Zaczepki - skąd możemy się znać
Z pierwszych stron gazet
you are the bane of my existance and the object of all my desires
wiek
33
sława
VI
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
były łamacz klątw | pisarz
180 centymetrów wzrostu, ciemnobrązowe włosy, równie ciemne oczy, kilkudniowy zarost na szczęce i policzkach oraz wiecznie pogodna twarz: to tylko cechy, które zauważa się jako pierwsze. Dopiero później widzi się to, że chodzi z laską u boku, czasem widocznie się nią asekurując, czasem jakby dla szpanu. Wtedy też dostrzegasz coraz bardziej widoczną na jego skroniach i zaroście siwiznę. Ale hej, przecież wciąż jest czarujący i przystojny! Gdy zmienia się w kota, ma ciemnobrązowe, średniej długości futerko, dość długi ogon i, cóż, siwiznę widoczną na pyszczku. Jak zaczniesz z nim rozmawiać, to usłyszysz, że mowi dużo, czasem chaotycznie, ale zawsze z irlandzkim akcentem. Ponadto czasem zdarzy mi się wpleść jakies francuskie słowo. Jego głos jest ciepły i melodyjny.

Percival Fletcher
#51
15.10.2026, 21:15  ✶  

Percival Fletcher


33 lata | rocznik 1939 | bliźnięta | Gryffindor | półkrwi | łamacz klątw | pisarz grozy
Skąd możesz go znać?


Z Hogwartu: Percival był Gryfonem, chodził do szkoły w latach 1950-1957. Uczył się przeciętnie, ale jak z czegoś był dobry to było to widać – wyróżniał się przede wszystkim z OPCM, Transmutacji i Zaklęć. Raczej starał się nie wychylać, ale niekiedy mu się to nie udawało, wiele razy bowiem lądował w kozie, czy to za akcję, którą odwalił przed którąś z lekcji, czy za drobną kradzież wykrytą przez nauczyciela skazującego go na ten marny los. W każdym razie, uczniem był zdolnym, choć leniwym. I kochliwym, choć swoje uczucia zawsze trzymał na wodzy.

Z Banku Gringotta: Jeśli w latach 1960-1967 przewinąłeś się przez korytarze Gringotta, mogłeś go zauważyć. Raczej jednak wątpię, żeby to była podstawa do relacji, Percy przywykł w pracy zajmować się tylko pracą. Jeśli jednak wtedy pracowałeś/aś w Banku, no, to już inna kwestia. Mogłeś/mogłaś go poznać jako całkiem sympatycznego kolegę z pracy, który przy okazji zna się na rzeczy, choć czasem trzeba mu powiedzieć „stary, nie idź tam, najpierw sprawdź czy to bezpieczne”, bo na początku kariery nie do końca pamiętał o tym, że praca klątwołamacza jest dosyć ryzykowna, jeśli nie ma się oczu dookoła głowy.

Z Francji (i z Paryża gdzie wówczas mieszkał): Od zimy 1967 aż do jesieni 1972 żył i pracował we Francji, dostając najpierw propozycję poprowadzenia zajęć o tematyce związanej z klątwami i ich łamaniem dla studentów jednej z uczelni, następnie szybko podejmując się pracy w placówce odpowiedzialnej za łamanie klątw i zabezpieczanie ich przed wszelkimi ciekawskimi spojrzeniami. Tak właśnie skończył latając świstoklikiem po całym kraju, łamiąc każdą klątwę, którą mu zlecono. Była to dobra praca, angażująca i nie aż tak nudna jak niekiedy w Banku Gringotta, jednak gdy wracał do domu po ciężkim dniu, siadał do pisania, wylewając wszystkie uczucia na papier. Kończyło się to powieściami grozy, którymi zasłynął najpierw we Francji, potem już w całej Europie. Fala rozlała się na cały kontynent. Ale o tym w innym punkcie. We Francji oprócz życia, też dużo balował. Wdawał się w romanse, zwykle bardzo krótkie i równie mocno nierozsądne. Z większością osób, z którymi wtedy flirtował, trafił do łóżka lub gorzej, był w krótkim związku, nie ma kontaktu, ale kto wie, może to tak się poznaliście? Albo może Percy pomógł zdjąć klątwę z Twojego domu czy jakiegoś przedmiotu? A może uczestniczyłeś/aś w wykładach, które prowadził? Nie robił tego często, raczej traktował to jako pracę dorywczą i tylko w latach 1967-1968 był to główny sposób zarobku, ale zawsze jest taka szansa, że czymś mu zaimponowałeś/aś.

Z jego pisarskich eskapad w głębię ludzkiego umysłu (i posranych krwawych historii): Cóż, można powiedzieć, że Percy znalazł swoją pisarską niszę. Zadebiutował pisząc historię grozy z romantycznym twistem i puentą typu „miłość zawsze zwycięży”. Było to dziesięć lat temu, w 1962 roku. Powieść, choć okazała się hitem, była dość infantylna. Opublikowana pod pseudonimem Séamus Brannagh okazała się jednak hitem, szczególnie wśród kobiet. Rozwój przyszedł u niego z czasem. Po pięciu latach zastoju pisarskiego, kolejną książkę napisał w 1967 roku i wydał ją na jesień tego samego roku. Kolejny hit, kolejne tysiące sprzedanych egzemplarzy, jednak ta powieść była już doroślejsza. Mroczniejsza, krwawsza. Przerażająca. Ale nie było w tym nic dziwnego, skoro konsultował się w jej kwestii z wieloma magipsychiatrami, a niektóre pojawiające się w książce mary, to wizje z jego licznych wtedy koszmarów. Z czasem napisał kolejne cztery książki w podobnym tonie, choć motywy były odmienne. Tutaj książka o nawiedzonym domu, tam znowu coś o nawiedzonych obrazach, czy zbiór krótkich opowiadań grozy. Możesz być fanem lub kimś, kto absolutnie nie znosi takiej grozy. Możesz znać go z gazet (w których było o nim najgłośniej wtedy, gdy spotykał się ze znanymi osobami, dokładnie dwa razy w życiu). Możesz go w ogóle nie znać, jedynie kojarzyć, że widziałeś/aś gdzieś tę twarz i dopiero po chwili kojarzysz, że na tyle książki, która tydzień temu wpadła Ci w ręce. Możesz być również magipsychiatrą, z którym się konsultował (ale to byli wówczas raczej francuzi, więc…)

Ze szpitala: Od lata 1972 roku jest stałym bywalcem w szpitalach magicznych i aptekach. We Francji zdiagnozowano mu Petryfikacyjne Zaniki Nerwowe, więc co jakiś czas chodzi na kontrolę, aby być pewnym, że choroba nie postępuje aż tak szybko, że wyląduje na wózku w ciągu kilku miesięcy.

Z Londynu: W latach 1958-1967 oraz od 8 września 1972 mieszkał i mieszka w Londynie, w około czterdziestometrowej kawalerce w jednej z kamienic przy Alei Horyzontalnej. Może jesteście sąsiadami, albo po prostu pomógł ci w czymś drobnym? Percy lubi robić z siebie dobrego sąsiada, także jest to bardzo możliwe.

Z Dublina: Urodził się i wychowywał w Dublinie. Do tej pory kocha to miasto, choć bywa tam znacznie rzadziej niż chciałby i powinien. Irlandia jednak zawsze będzie w jego sercu znacznie wyżej niż Anglia czy Francja.

Z teatru The Globe: Powodem dla którego wrócił do Wielkiej Brytanii nie było tylko podupadające zdrowie, ale też dostanie propozycji napisania sztuki na podstawie jednej ze swoich powieści. Możesz go więc znać z pracy, może będziesz grać w tej sztuce? A może po prostu minąłeś/aś go gdzieś na korytarzu? Tutaj też opcji jest bardzo dużo.
a guy who knows a guy
Ojciec Wirgiliusz uczył dzieci swoje,
a miał ich wszystkich sto dwadzieścia troje
wiek
51
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
przedsiębiorczy właściciel pubu "Rejwach"
Niemal zawsze towarzyszy mu nakrycie głowy: któryś z jego kapeluszy. Zmysł modowy ma raczej mierny i kiczowaty, ale lubi eksperymenty. Widać w jego kreacjach silną inspirację retro westernami, twoim starym na rybach ze szwagrem, ale też mugolską modą lat 70. Nie da się ukryć, że przekroczył pięćdziesiątkę, więc nie próbuje udawać, że tak nie jest. Ma charakterystyczną przerwę między jedynkami, niebieskie oczy, 186 centymetrów wzrostu i barczystą sylwetkę. Zarost na ogół maksymalnie kilkudniowy, choć zdarza się, że zapuści okresowo jasną brodę przetykaną siwymi włosami. Włosów na głowie od lat nie stwierdzono.

Woody Tarpaulin
#52
9 godzin(y) temu ✶  

Skromny Karczmarz z Nokturnu
Woody Tarpaulin


aka Clemens Longbottom

  • Dla starych nokturnowych wyg prowadzony przez Tarpaulina Rejwach to znane miejsce na mapie półświatka, w którego progach mile widziani są łotrzy mniejsi i więksi, jak i zupełnie uczciwe, a spragnione taniego piwa mordy. Choć na Nokturnie i Podziemnych Ścieżkach powszechnie znana jest niechęć Woody'ego do zagorzałych czarnoksiężników, to w równej mierze słynie on ze swojej żyłki biznesowej, dla której prawo nie stanowi ograniczenia (dopóki go nie złapią). Jeśli Tarp może na czymś zyskać, to sprzeda, kupi, oszuka, zorganizuje, dowie się, wyłudzi, zaszantażuje, skontaktuje ze sobą odpowiednich ludzi.
    Stawia stanowczą granicę tam, gdzie poleje się krew niewinnych.

  • Dla nieśmiałych stawiających pierwsze kroki na Nokturnie Rejwach to przystępne miejsce do rozpoczęcia przygody. Jesteśmy otwarci na tych, którzy nie wiedzą, gdzie szukać i jak załatwiać wątpliwej legalności sprawki, a z jakiegoś powodu tego potrzebują. Z jakiego powodu? Nie pytamy. Woody chętnie za smaczną prowizją zarekomenduje dyskretnego, sprawdzonego gościa do twojej roboty. Może się szczęśliwym trafem tak zdarzy, że ma u siebie na Rejwachu kogoś, kto się sprawdzi pierwsza klasa; może załatwi to sam. Coś zawsze zorganizujemy.

  • Dla brygadzistów i innych pracowników Departamentu Przestrzegania Prawa były kolega po fachu. Detektyw z dwudziestoma latami doświadczenia, któremu zawodowo powinęła się noga i w tajemniczych okolicznościach został wydalony ze służby.
    Dziś wpadacie na patrole do szemranej knajpy prowadzonej przez tego samego gościa, którego kiedyś zaczepialiście na korytarzu Departamentu na pogaduchy. Być może Clemens Longbottom był twoim kolegą, mentorem, współpracowaliście przy jakiejś sprawie. Woody Tarpaulin na widok stróżów prawa chowa swoje sekrety pod ladę.

  • Hogwart rocznik 1932-1939. Pamiętasz Clemensa Longbottoma jako klasowego klauna i pałkarza Gryffindoru. Porządny był z niego kolega. Choć broił i pajacował, to zawsze się oglądał na innych i stawał w obronie słabszych.

  • Rodziny skojarzone z Longbottomami. Syn Godryka Longbottoma, rodzinny parias, który sprzeniewierzył się wartościom ojca i po zawodowym fiasku uciekł na Nokturn prowadzić podejrzane interesy. Osoby powiązane z Longbottomami przez krew lub przyjaciele rodziny znali go wcześniej jako wyluzowanego wujka, brata, szwagra.

  • Czystokrwistym rodom Clemens Longbottom kojarzy się głównie z mezaliansem popełnionym z kobietą półkrwi. Nie planował bynajmniej zdrady klasowej złośliwie, on się po prostu zakochał! Do dziś konserwatyści nie są w stanie tej zniewagi przeżyć i trzydzieści lat później wciąż piszą o nim i jego małżeństwie w gazetach.

  • Zakon Feniksa. Aktywny członek od samego początku istnienia Zakonu Feniksa.


piw0 to moje paliwo
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości



Strony (6): « Wstecz 1 2 3 4 5 6


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa