Zetknięcie oczu Brenny z oczyma samego Lorda Voldemorta było czymś, czego się nie zapomina. Były puste – tak puste, jak to tylko można wyobrazić sobie u człowieka – jakby pusta była i jego dusza, przeżarta na wskroś tym, co w społeczeństwie uznawało się za czarną magię. Do tego właśnie musiały prowadzić wszystkich praktyki niecne i zakazane przez Ministerstwo – stałaś się naocznym świadkiem tego, jak wygląda najniższy stopień upadku moralnego – ten, w którym „ludzki” przestaje budować pozytywne skojarzenia.
Rozumieliście już w jaki sposób działały wkopane w ziemię katalizatory. Nie wiedzieliście, co prawda, że to malutkie kamyczki, ale nie opuszczała was pewność, w związku z widokiem Mavelle polewającej ognisko strumieniem wody, że podtrzymywały magię ognisk i nie pozwalały im zgasnąć na tak długo, jak Lord Voldemort będzie chciał wykorzystywać je do swoich celów. Jeden z katalizatorów zgasł zupełnie po udanym zaklęciu Victorii. Pozostawały cztery, ale jeden, gdzieś za serią wybuchów, zdawał się być nieco nieosiągalny. Pył był tak gęsty, że nie dostrzegaliście jego światła. Dostrzegaliście za to światło innego z nich, położonego w przeciwnym kierunku. Dla wyszkolonych Aurorów i klątwołamaczki przełamanie siły zaklęć, które podtrzymywały działanie katalizatorów, nie mogło być szczególnie trudne, skoro Lestrange zrobiła to niemal bez wysiłku, ale pozostawała kwestia zagrożenia. Silne zaklęcie jednego ze Śmierciożerców odsunęło was od ognisk, a oni sami skryli się za ścianą czarnego ognia. Musieliście zdecydować co robić dalej, ale byliście wciąż świadomi jednego – gdziekolwiek pójdziecie, możecie wpaść w zasadzkę.
@Alastor Moody @Danielle Longbottom @Brenna Longbottom @Atreus Bulstrode Jeżeli potrzebujecie dwóch tur przed moim odpisem, to dajcie znać. W tym wątku wrzucam ograniczenie do dwóch akcji na post, przy czym przemieszczenie się od jednego katalizatora do drugiego to jedna akcja. Jeżeli wybieracie opcję z dwiema turami, to akcje z ruchami i rzutami kością opiszcie dopiero w drugim poście, dodatkowy post przewidziałam na rozmowy i ustalenia.