• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 … 7 Dalej »
Legatus Spiritus Sancti

Legatus Spiritus Sancti
Bitch boży
The Lightbringer in the streets,
Delightbringer in the sheets
(bo macha radośnie nóżkami, czytając na głos ulubione ustępy z Biblii)
wiek
33
sława
III
krew
mugolak
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
Połykacz ognia, akrobata cyrkowy
Pożoga gorejąca w niebieskich oczach (he's always in heat!!) i figlarne iskierki ognia: te igrające w jego spojrzeniu – zawsze zbyt intensywnym, jak u męczennika przeżywającego ekstazę – i te pośród zmierzwionych wiatrem blond włosów, w których blask pochodni wydobywa rudawe refleksy świetlne. Pod opuszkami wiecznie poparzonych palców czai się obietnica płomieni. Sam jest niczym żyjący płomień, z ruchami, w których tkwi niewymuszona pewność siebie – ale i swego rodzaju nieprzewidywalność. Ogień otula tego postawnego (1,80 m) mężczyznę równie szczelnie, co płaszcz bożej łaski, i tylko woń kościelnych kadzideł potrafi zamaskować towarzyszący mu zawsze swąd dymu i zapach benzyny. Podstawowe wyposażenie Jima obejmuje: uśmiech cherubina z renesansowych obrazów, bardzo charakterystyczny, wyjątkowo głęboki głos, w którym przebrzmiewają nuty irlandzkiego akcentu, starą podręczną biblię, elegancki komplet składający się z białej koszuli, dopasowanych spodni, kamizelki i niewielkiego noża od Flynna (all removable) oraz drewnianego krzyżyka (NOT REMOVABLE), a także chęć zbawienia całego świata (w butonierce).

Jim
#1
09.02.2024, 14:05  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.05.2026, 19:15 przez Jim.)  
[Obrazek: 7d7e8dd5f2574ce062c8d536d4b0dcfc042dfc0c.gif][Obrazek: 1ca10c9a014b9298311215762c57ef8b5669d00c.gif]
Wszystkie listy kierowane do Jima przychodzą na prywatną pocztę akurat tego szczęśliwego wybrańca z jego licznego rodzeństwa, od którego akurat pożyczył ptaka, sam bowiem nie posiada własnej sowy...

Kod:
[koperta]
[align=right]Londyn, xx.xx.1972 r.[/align]
xxx
[align=right]xx,[/align]
[podpis="James Bell"]
[/koperta]


gniew mój wybuchnie
jak ogień będzie płonął
i nikt nie zdoła go zgasić
entropy
What if I fall into the abyss?
What if I swing only just to miss?
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Egzorcystka, medium, wróżbitka
Jest w niej pewna nerwowość, którą widać tak samo w gestach jak i odległym spojrzeniu zielonych oczu, pod którymi rozsiane zostały konstelacje piegów. Blond włosy ma zawsze ścięte przed ramiona. Jej drobną, niewielką (160cm) sylwetkę otacza zwykle ciężki zapach kadzideł, który wydaje się wżerać w każdy skrawek jej ciała i noszonych przez nią materiałów, ale kiedy komuś dane jest znaleźć się dostatecznie blisko, spod spodu przebija się pewna o wiele lżejsza nuta, przywodząca na myśl letnią noc, podczas której z łatwością można policzyć na niebie wszystkie gwiazdy.

Ambrosia McKinnon
#2
27.03.2024, 02:05  ✶  
lipiec 1972
Szanowny Panie Bell,

Opisana przez pana sytuacja wydaje się być niezwykle zawiłym przypadkiem opętania, które jednocześnie wymaga delikatnego podejścia specjalisty. Z tego co rozumiem - nie jest pan licencjowanym egzorcystą, dlatego nalegam by zaprzestać własnoręcznych prób pozbycia się gnębiących pana problemów - może to doprowadzić tylko do pogorszenia ich. To samo tyczy się wspomnianej przez pana damy; źle przeprowadzony lub nieudany egzorcyzm często doprowadza do umocnienia działania ducha, a przez to i nadszarpywania duszy osoby, która musi się z nim zmagać, dlatego niestety muszę nalegać by wymienił pan wspomnianą damę z imienia - im szybciej otrzyma ona odpowiednią pomoc, tym większe dla niej szanse powrotu do zdrowia. Niech się pan nie martwi - egzorcysta jest niczym lekarz, a powierzane mu tajemnice zostają nimi na zawsze.

Co zaś się tyczy płatności, przepraszam, jeśli pozwalam sobie na zbyt daleko idące wnioski, ale pana nazwisko naprowadziło mnie na pewną myśl. Bell - czy dobrze mi się wydaje, że związany jest pan z trupą cyrkową, która podróżuje po naszym pięknym kraju? Nie jestem zbyt wyrafinowaną koneserką sztuki, ale myślę że trzy bilety na jeden z państwa występów byłyby dla mnie idealnym wynagrodzeniem. W pierwszym rzędzie, jeśli można.

Kończąc; nalegam by nie zwlekał pan ani z własnymi dolegliwościami, jak i tymi gnębiącymi pana przyjaciółkę. Duchy bywają podstępne i zwodnicze, szczególnie te, których celem jest wyrządzenie krzywdy. Rozsiadają się one w człowieku i niszczą go, czasem bezpowrotnie.

Z poważaniem,
Lady Macaria


she was a gentle
sort of horror
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#3
29.03.2024, 14:51  ✶  
31 marca 1972

Obok miejsca, w którym spał Jim pojawiała się świąteczna kartka z napisem „miłego krzyżowania”. Co prawda Flynn się nie podpisał, ale napis był wykonany tak krzywo, że od razu było wiadomo kto jest jego autorem.

[Obrazek: oFWIAfjZ_o.jpg]


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Czarodziejska legenda
Wilderness is not a luxury but a necessity of the human spirit.
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Czarodzieje dążą do zatarcia granicy pomiędzy jaźnią i resztą natury, wchodząc tym samym na wyższe poziomy świadomości. Część z nich korzysta do tego z grzybów, a część przeżywa głębokie poczucie spokoju i połączenia podczas religijnych obrzędów i rytuałów. Ostatecznie jednak ciężko opisać najgłębsze wewnętrzne doświadczenia i uznaje się, że każdy z czarodziejów odczuwa je na swój sposób. Zjawisko to nazywane jest eutierrią.

Eutierria
#4
03.05.2024, 23:46  ✶  
Święty obraz Matki Boskiej dostał się w niepowołane ręce. Powtarzam: ŚWIĘTY OBRAZ MATKI BOSKIEJ DOSTAŁ SIĘ W NIEPOWOŁANE RĘCE. To, że w ogóle się o tym dowiedziałeś, było jednym z cudów, z pewnością. Bóg musiał dawać ci znaki, bo normalnie nie chodziłeś do knajp dla bogoli, ale jeden z twoich braci ciągle mówił, że ma tam coś do załatwienia i żebyś poczekał na niego przy wejściu. Nie miałeś nic lepszego do roboty, poza tym padał deszcz, więc stałeś przy witrynie i wpatrywałeś się w to, co znajdowało się w środku. Knajpa jak knajpa - wszystko pewnie przecenione o dwieście galeonów za ładny wystrój, ale ten ładny wystrój miał swoją cenę. Tace, na których podawano potrawy, były obrazami, jakie mogłeś (lub nie) kojarzyć z mugolskich muzeów, ale jeden z nich przykuł twoją szczególną uwagę. To była poświęcona ikona, jaką niedawno ukradziono z okolicznych kościołów. To było oczywiste, że powinieneś ją odzyskać, już nawet wezbrał się w tobie boski gniew, ale brat byłby zły, gdybyś rozwalił mu... cokolwiek on tam kurwa robił.

- A ty co taki gorący? - Zapytał nieznany ci mężczyzna, gasząc twoje włosy. - Thoran Yaxley - przedstawił się uprzejmie, wyciągając w twoim kierunku szorstką dłoń.

Bardzo miły człowiek, zaproponował ci nawet pomoc. Tego dnia mogło obejść się bez rękoczynów, gróźb karalnych i cichego wciskania tacy pod koszulkę, tak żeby nikt się nie zorientował.

Następnego dnia Yaxley przyniósł ci ten obraz zapakowany w szary papier, a ty mogłeś odnieść go do kościoła. Niestety, kiedy proboszcz go odpakował (lub ty odpakowałeś go w cyrku), okazało się, że ktoś (ciekawe kto) odcisnął na czole Matki Boskiej swoje prącie i jaja. Plamę czerwonej farby oceniłeś na bardzo małą, niestety wciąż mocno widoczną i sugestywną. Pozłacana ikona została zbezczeszczona.

Niniejsza wiadomość jest wstępem / zaczepką wydarzenia Doppelganger.
Architekt Ścieżek
my life would be so much easier if i wasn’t a piece of shit
wiek
32
sława
IV
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
akrobata cyrkowy, wynalazca
Wyzywająco ubrany mugolak, od razu sprawiający wrażenie ekscentrycznego (w wyraźnie prowokatywny sposób) lub wywodzącego się z nizin społecznych. Ma 176 centymetrów wzrostu. Ciemnobrązowe oczy. Włosy czarne, kręcone - w gorsze dni chodzi roztrzepany i skołtuniony, w lepsze, po zastosowaniu Ulizanny na mokre strąki, wygląda tak bajecznie, że masz ochotę zatopić palce w puszystych loczkach. Ma przebite uszy i wiele tatuaży. Najbardziej charakterystyczne z nich znajdują się na plecach (wielkie, anielskie skrzydła) i kroczu (długi, chiński smok oplatający jego przyrodzenie i uda). Do tego ma wiele blizn od ran kłutych i zaklęć, a także samookaleczeń. Sporo z nich to ślady po przypalaniu papierosami. Ze względu na daltonizm monochromatyczny ubiera się wyłącznie na czarno. Przy pasku nosi sznurki, łańcuchy, noże, czasami kombinerki i inne narzędzia, których używa do pracy. Jest człowiekiem bardzo wysportowanym, jego ciało jest wyrzeźbione, ale nigdy nie skupiał się na budowaniu masy i siły mięśniowej. Ma 32 lata, ale uzależnienie od substancji odurzających i alkoholu sprawia, że jest wizualnie o kilka lat starszy.

The Edge
#5
26.09.2025, 21:44  ✶  
Pozostawione w kieszeni śpiącego Jima w noc z 1 na 2 września.

[Obrazek: reiAAJh.png]


Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.

My mind is a hall of mirrors.
Widmo
"Gówno, nic nie zrobiłem, gówno"
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wysoki na jakieś 175 cm, szczupły, wiecznie uśmiechnięty. Czarne włosy często sterczą w nieładzie, każdy w inną stronę, ma niebieskie, roześmiane oczy. Ubrany zazwyczaj bylejak, w niepasujące do siebie ciuchy.

Felix Bell
#6
27.10.2025, 09:40  ✶  
Notatka została umieszczona w wozie Jima, na jego łóżku, 9 września.

Opiekuj się Crowem. Odkąd nie ma Elaine, moje życie tu nie ma sensu. Wyjeżdżam, szukając spokoju, z dala od wojny.
Księżniczka Ćpunów
stworzono mnie ostrym, bezlitosnym gestem:
nie z żebra twojego, a z ciosów jestem
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Niziutka, mierząca sobie 158cm, kobieca figura, którą zawsze podkreśla fantazyjnymi i naprawdę drogimi kreacjami. Krótkie blond włosy zawsze nosi rozpuszczone. Z uśmiechem przylepionym do warg, wygląda jakby pływała w obłokach, choć gdy się jej dłużej przyjrzysz, w piwnych oczach dostrzeżesz burzę.

Diana Mulciber
#7
14.05.2026, 17:27  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19.05.2026, 09:28 przez Diana Mulciber.)  
Pstrokata Patagonka wleciała przez boczne wejście, wprost w środek rozmawiających ze sobą Bellów — z pióropuszem sugerującym, że ostatnie kilka godzin spędziła w silnym bocznym wietrze. Patrzyła na zebranych z wyrazem mordki tak wdzięcznym i tak nieodparcie przyjaznym, że nie sposób było wydać z siebie entuzjastyczne "aww!".
Rzuciła list. Nie wręczyła — rzuciła do stóp Jimowi, którego ewidentnie namierzyła po kilkunastu sekundach papużego skupienia.
Ktokolwiek list napisał, napisał starannie, Litery małe, równe...konsekwentne. Ale widniały na nim również przekreślenia gęste jak ciernie, a atramentowe kropki skupiały się tam gdzie pióro za długo wahało się nad papierem. Być może tekst był efektem walki. Ale może nie była to walka przegrana, a wygrana. O tym mógł zadecydować już tylko adresat.

środek października 1972
Jim

Wiesz, że nigdy do końca nie byłam pewna czy nie jesteś jedynie wytworem mojej wyobraźni?
Mam nadzieję, że ten list odnajdzie Cię całego i żywego. Jakiś ułamek mnie wzdrygał się już przy samej wizji... ta patologiczna hołota i jej parszywe ręce na tobie. Z tym, że... ten większy i gorszy ułamek, uznaje cierpienie Londynu za słuszne, piękne i zasłużone. Kiedyś nawet uznałam, że powinnam zamknąć Cię w jakimś ciemnym lochu, ale wtedy wpełzłabym do niego i ja, bo za nic nie potrafiłabym powiedzieć Ci nie. Ale ta kusząca wizja zawsze kończyła się w mojej głowie tak samo.
Widzisz, na linii rodowej mojej matki od wieków wisi przekleństwo, od którego nigdy nie byłam w stanie uciec. Od zawsze żył ze mną gadzi głos, którego nie mogłam się pozbyć. Trochę szeptał, potem gadał, z czasem zaczął wyć i wrzeszczeć, zabierając z powiek sen.
Odpowiadając na Twe myśli: dziedzictwa Slytherina nie przepędza się modlitwami i rytuałami. Dziedzictwo Slytherina trzeba pielęgnować, Slytherina trzeba karmić. To bardzo trudny, wewnętrzny głód, którego słowa nie są w stanie opisać. Mój wampirzy głód pragnął między innymi Ciebie, Jim.
Ach... nie, nie zrozumiesz. Tylko powiedz mi, dlaczego miałbyś zasłużyć na to pożarcie będąc kimś ode mnie o stokroć lepszym, Jim? Bo sam Salazar nie odpowiedział. Salazara interesuje tylko krew, ta Twoja plugawa, rozrzedzona i skażona krew. Ale przecież miałeś być tylko snem i jednym z wielu kaprysów pamięci...lecz Salazar wie i czuje jak prawdziwy jesteś.
Ponieważ domagał się ofiary, w akcie najwyższej hojności i szczodrości, podarowałam mu tę najczystszą i nieskalaną. Tak naprawdę to tylko dokończyłam to, co dokończyć powinnam była już dawno temu. Gdy o tym usłyszysz z gazet, nie żałuj mnie wcale, bo ja w sobie skruchy nie mam. Ani trochę.
Kiedyś, gdy z mojej pamięci wymarzą się już ostatnie usłyszane niegdyś słowa, rozmyję się w niebycie i w niebycie znajdę ukojenie. Może kiedyś mnie tam nawet ujrzysz, dryfującą i zapomnianą. Bo przecież jeśli Twój litościwy Bóg istnieje, to sprawiedliwie mnie osądzi. A może spłonę w tej całej Waszej wizji piekła. Tego z diabłami i płomieniami. Ale to już los dziwnie pobłażliwy, bo Twój ogień, choć palący, zawsze mimo wszystko dawał mi ciepło.

Tęsknię za tym czym nigdy nie byliśmy.
Ucieknij z kraju, gdzieś daleko, gdzie dadzą takim jak Ty spokój.
Śpij dobrze, Jim.

Ps. Pipi nie może już do mnie wrócić. Daj jej dom, odnajdzie się w cyrku. Zna póki co tylko trzy brzydkie słowa, ale chyba nauczy się też tych ładnych.
Ps2. Znalazłam to cicho skwierczące wśród popiołów.


Jakkolwiek w myślach mnie nazywałeś
tbdifjafio
Do listu dołączone było małe zawiniątko w szarawym płótnie, przewiązane sznurkiem.
Krzyż. Najprostszy jaki można było stworzyć. Nieduży, zmieścił się w dłoni. Drewno ciemne, niemal czarne, o ziarnistej fakturze zupełnie obcej tutejszym lasom.


Chwasty trzeba wyrywać.
Eugene Bell
And so being young and dipped in folly I fell in love with melancholy.
wiek
30
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
medium
Eugene ma sto osiemdziesiąt dwa centymetry wzrostu i chuderlawą sylwetkę, którą chowa pod warstwami ubrań. Wyróżniają go przede wszystkim jasne, niemal białe włosy, zawsze roztrzepane, a także zaburzający symetrię krzywy nos. Twarz ma ostrą, pociągłą, z wyraźnymi rysami, które sprawiają wrażenie elfich. Ma szare, nudne oczy i jasnawe rzęsy. Nosi się jak nawiedzony hippis, w ciemnych kolorach – czerni, butelkowej zieleni oraz głębokich fioletach i burgundach, czasem przełamanych bielą. Porusza się spokojnie, wręcz flegmatycznie, jakby zawsze miał na wszystko trochę więcej czasu niż reszta świata. Pachnie kadzidłami, drzewem sandałowym i mirrą, albo alkoholem i papierosami; często trzyma jedną fajkę schowaną za uchem, na wszelki wypadek.

The Hollow
#8
07.06.2026, 18:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2026, 18:33 przez The Hollow.)  
Zostawił liścik na schodach jego wozu, przyciśnięty do drewnianych desek pustą butelką po winie i dzięki temu odporny na wiatr.

mamy wrzesień, piękna jesień

Bracie,
wszystko Ci wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko Ci wolno, ale nie wszystko buduje i jest Ciebie godne. Wiedz jednak, że wesprę Cię w każdym wariactwie, nawet bez tych retorycznych fikołków, luźno opartych o treść świętej księgi.

PS tylko nie każ mi zbliżać się do lwów.

Eugene
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości





  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa