• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[1.09.1972] Właściwa randka [Icarus & Mona]

[1.09.1972] Właściwa randka [Icarus & Mona]
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#11
23.02.2025, 19:16  ✶  
Pokiwał głową ze zrozumieniem.

— Doskonale rozumiem. Jak tylko czytam powieści historyczne, spotykam się z takimi kwiatkami... ostatnio jak czytałem książkę o starożytnym Rzymie, przecierałem oczy ze zdumienia, a nawet w pewnym momencie zacząłem na marginesie komentować każdy rzeczowy błąd, który zauważyłem. Wiesz, jasne, że można historię zabarwić, ale kompletne jej przeinaczanie i to na rzecz czegoś mniej ciekawego jest wyjątkowo irytujące. A taki autor mógłby znaleźć historyka i dać mu swoje "dzieło" do recenzji. Ale jasne, lepiej robić wszystko po swojemu — tak narzekał, że jedna pani, która szukała czegoś w dziale romansów, spojrzała na niego jak na wariata. — Um... Sorry, ale rozumiem twój ból...

Zmarszczył brwi w reakcji na przeczytany przez Monę fragment.

— Cóż, wyobraziłem to sobie. Nie podobało mi się to, co zobaczyłem. No, ale dobrze dla ciebie, że to czytałaś, nie będziesz musiała powtarzać tej wątpliwej rozrywki — podparł ręce na biodrach i rozejrzał się po półkach. Dobra, musiał poszukać czegoś innego. Tylko... Och, tak! Przypomniał sobie o pewnym fakcie. Tak łatwo zaczął przyjmować te bzdury o dragonbornach, chyba urzeczony przez rudowłosą piękność, która je wygłaszała. — Choć w sumie... Dziwi mnie, że w ogóle są jakieś nieścisłości w opisywaniu dragonbornów. Szczególnie, że wszystko wskazuje, że one... — nachylił się nad uchem Mony, jakby miał jej powiedzieć sekret. — Nie. Istnieją.

Natychmiast przypomniał sobie ich szkolne przekomarzanki. To, jak specjalnie przynosił jej kroniki smoczych rezerwatów, w których nie wspominano nic o dragonbornach. A może w ciągu tych dziesięciu lat Mona spotkała jakiegoś osobnika tego typu? Choć raczej, jak się wydawało, dragonborny były figurą służącą do seksualizacji smoków przez kobiety o dość interesujących zainteresowaniach. Nie, żeby oceniał... A może i byli faceci chętni na gościa ze smoczymi łuskami? Nie można było tak arbitralnie ograniczać grupy zainteresowanych tym fenomenem.

Po chwili Icarus zdał sobie sprawę z ich bliskości i poczuł, że zrobiło mu się cieplej. Odsunął się dość prędko. Mimo ich wszystkich dzisiejszych flirtów, nie chciał sprawić, żeby Mo poczuła się niekomfortowo.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#12
25.02.2025, 23:09  ✶  
— Stara miłość nie rdzewieje co? Cieszę się, że jednak nie porzuciłeś swojego Rzymu całkowicie — rzuciła z lekkim uśmiechem na jego słowa. Było w tym coś dziwnie istotnego. Może nie miało to wielkiego znaczenia dla świata, ale dla niej bardzo. W jakis sposób nawet ja to uspokajało. Ten fakt, że Icarus wciąż sięgał po książki o wiecznym mieście, że w jego dorosłym życiu nadal pobrzmiewały echa dawnej fascynacji, dorosły Prewett wciąż był nastoletnim Prewettem, a przynajmniej jakaś jego cząstka ukryta pod warstwami lat i doświadczeń. Nie zdążyła jednakże dłużej nad tym porozmyślać, ponieważ wstrzymała oddech, gdy nachylił się nad jej uchem. Ciepło jego oddechu musnęło skórę, a słowa odbiły się w jej jak zwykłej w jego obecności pustej głowie echem. Nie. Istnieją. No cóż, ale za to istniało coś innego — rumieniec, który zdażył wypełznąć na jej policzki. Odchrząknęła i udając nagłe zainteresowanie książką, którą miała pod ręką, odparła:
— Bzura. Poza tym to zabawne, bo słyszałam, że najwięksi sceptycy często kończą jako najgorętsi wyznawcy… — w każdym razie na pewno będzie pierwsza, która by mu to wytknęła w przyszłości. Bogowie, mogłaby przysiąc, że jej twarz parzyła. Jak mogłaby wyjaśnić tę okropną czerwień?
— Uciekasz Icarusie? Takie gierki są do ciebie niepodobne — odparła w geście ukrycia pragnienia, aby jednak się nie odsuwał i że może wbrew rozsądkowi pragnęła jego bliskości.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#13
26.02.2025, 22:25  ✶  
Nabierał odwagi, co wcale nie było znowu takie dobre. Mógł przecież coś koncertowo spierdolić, a naprawdę nie chciał. A jednak słowa przychodziły do niego szybciej niż myśli.

– Cóż, a wiedziałaś, że najgorętsi wyznawcy muszą być do czegoś gorąco przekonani? Na przykład za pomocą... – zaciął się. Och nie, nie było dobrego sposobu na skończenie tego tekstu. – Gorących środków? Bogowie, nie, brzmię jak kretyn, przepraszam.

Parsknął śmiechem. Jakie były znowu gorące środki? Gotująca się w garnku zupa? Może jakiś kompres, który stosował Basil na pacjentach? No tak, Icarus, poza tym, że był urodziwym przedstawicielem znanego rodu, miał też przeszłość, teraźniejszość i zapewne przyszłość absolutnego przegrywa. Jakim cudem Mona na niego poleciała? I jeszcze mu wybaczyła? Biedaczka nie wiedziała, na jak tragiczne poczucie humoru się pisała.

– Dobra, skoro zniszczyłem moment, może wreszcie znajdę ci książkę... – wraz z tymi słowami sięgnął na ślepo na półkę z romansami. – Oto i... proszę państwa, proszę o werble... „Miłosna podróż Mare”. Przeczytam ci opis: na samej górze mamy nagłówekCzy ta klacz znajdzie swojego ogiera? Bogowie, powinnaś liczyć, ile padnie w tej książce końskich metafor... Szczerze mówiąc, nie bardzo rozumiem ten fenomen, ale dobra – rzekł, po czym odchrząknął uroczyście –Ona to młoda kobieta wychowana na farmie w Walii. On to włoski awanturnik. Ich spotkanie, początkowo niepozorne, szybko przeradza się w namiętne uczucie. Spotkanie przeradza się w uczucie? Toż to nie po angielsku... Dobra, dalej: Jednak na ich drodze staje dawna miłość Mare, prawdziwy ogier, kowboj prosto z Teksasu. Którego z kochanków wybierze kobieta? Cóż, to prawie o nas. Wiesz, jeszcze tego Włocha można naciągnąć, ale... muszę cię poważnie spytać: czy w twoim życiu pojawił się jakiś kowboj?

Gadał od rzeczy. Zdawał sobie z tego sprawę, a jednak już od dawna nie czuł się tak dobrze. Bo jako historyk, erudyta i człowiek uczony, uwielbiał pierdolić o niczym. A jeśli mógł jednocześnie spędzać czas z Moną... chyba ponownie znalazł ulubiony sposób spędzania czasu.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#14
01.03.2025, 16:27  ✶  
— Może i masz tragiczne poczucie humoru, ale przynajmniej jesteś rozbrajająco uroczy — spojrzała się i przechyliła głowę w bok. — Właściwie o jakich środkach myślałeś, Icarusie? Ogień… — potarła swój podróbek lewa ręka w geście głębokiego zamyślenia, zważyła słowo, a potem podniosła brew i walnęła: — Czyli sugerujesz, że mam się podpalić? No wiesz co.
Mona słuchała jego wywodu, na jej twarzy cały czas utrzymywał się szeroki i szczery uśmiech. Parsknęła śmiechem w trakcie. Icarus był taki Icarusowy. Ten potok słów, ta skłonność do grzebania się we własnych żartach, do rozbrajającej autoironii, a do tego… Ttak bardzo zapragnęła, żeby na powrót był jej. I już miała właściwie się wtrącić, ale na tytuł i dalszy opis jedynie wydała z siebie dźwięk, który mógł być śmiechem i cichym jękiem rozpaczy. Książka prawie była o nich. Ogień włoskiej duszy co prawda nie płynął w jego żyłach, ale biorąc pod uwagę skłonność Prewettów do dramatyzowania to może zamiast ogiera i kowboja mieli po prostu niesfornego abraksana? Bo raczej nie klacz.
— Muszę cię zmartwić, bo żaden kowboj nie pojawił się w moim życiu. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, ale jeśli chcesz być moim ogierem, konkurencję masz z głowy — odparła dziwnym zlepkiem słów, zwierzęcych metafor i końskich żartów, a tak naprawdę to serce zabiło jej szybciej. Nie, Ari. Nie ma nikogo. Odchrząknęła, żeby odrobinę przywrócić się do porządku. — Rozpraszasz mnie, a miałam coś dla ciebie wybrać. Moja książka dla ciebie musi być lepsza niż twoja dla mnie — odparła. Jego bliskość miała na nią największy wpływ, a przecież upojenie nie było jej obce, lecz nie było to ani alkohol, ani magia. Mózg miała trochę jak z waty, nogi również ślimaczyły się pod nią, kiedy zanurkowała głębiej między regałami książek. A potem zobaczyła literkę D. No jasne! Dlaczego od razu na to nie wpadła? Parę minut chwil i wepchnęła mu „Trzy nocy w Keannwood” w dłonie.
— To książka dla ciebie.
strength [reversed]
Your hands protect the flames
From the wild winds around you
wiek
28
sława
IV
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Przedsiębiorca
Wzrost: 177 cm, czarne włosy, brązowe oczy, silny londyński akcent, ubrany zwykle w luźny garnitur: często bez marynarki, z kamizelką i kilkoma rozpiętymi guzikami koszuli.

Icarus Prewett
#15
02.03.2025, 15:10  ✶  
Był uroczy. Mógł być z tego dumny, chwalić się przed wszystkimi, że Mona Rowle nazwała go uroczym. Nakrył się też na tym, że cały czas się uśmiechał. To było tak... odświeżające. Szczególnie po koszmarnej końcówce sierpnia, o której nawet nie chciał myśleć. Może nie minęło dużo czasu, ale czuł się jak kompletnie inny człowiek. I taką właśnie osobą pragnął być.

— Tęskniłem za tobą — odpowiedział tylko na wzmiankę o podpalaniu, może trochę nie na temat. Nie mógł się, jednak, powstrzymać od tych słów. — A co do ogiera, to chyba... nie wiem, czy można powiedzieć, czy jestem takim typem mężczyzny. Może to i lepiej.

Nawet, jak Icarus nie miał specjalnie wysokiej samooceny, to wiedział, że przynajmniej nie silił się na bycie męskim mężczyzną. Było to nietypowe, jak na kogoś, kto interesował się Imperium Rzymskim. Tyle, że w przeciwieństwie do takich facetów, naprawdę znał się na historii. No i wiedział, że tamte wzorce męskości i w ogóle postępowania nie były godne naśladowania.

— "Trzy noce w Keanwood"? Wygląda kiczowato, ale może mnie zaskoczy — uśmiechnął się, przyglądając się okładce książki. — Słyszałem o tej całej Dianie Darlington. Barmanka w Convivium się w tym zaczytuje. Mówi, że to guilty pleasure.

Skierował się do kasy, by zapłacić za książkę dla Mony. Dobrze było w sumie mieć, co czytać. Tylko, żeby Basil go nie nakrył... jeszcze by mu zabrał to romasidło.
sacrificial lamb
Why does my skin start to burn?
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
smokolożka
rude loki, ciemne i bystre oczy. Mierzy 168 cm

Mona Rowle
#16
02.03.2025, 23:17  ✶  
A jak kobieta za nim tęskniła, to już sami bogowie wiedzieli, ale Icarus w tych kilku godzinach zdołał coś naprawić, zasklepić ranę, którą nosiła nieświadomie w sercu. Zrobił to swoim uśmiechem, dowcipem, słowami i ciemnymi oczami. I dobrze, że nie był żadnym ogierem. Skąd w ogóle wzięły im się te końskie metafory w ciągu dnia? Czy to przez interes Prewettów? Nie było to jednak istotne. Ważniejsze było to, że stał tuż obok niej, uśmiechnięty, a ona mogła znowu mogła być sobą.
— Może powinniśmy zaprosić ją na wspólne czytanie przy świecach? — rzuciła i oparła się biodrem o ladę. — To tylko potwierdza, że dokonałam świetnego wyboru. To nie jest kicz, zobaczysz. Myślę nawet, że ją docenisz — kto wie, może to właśnie „Trzy noce w Keanwood” miały sprawić, że Icarus Prewett odkryłby w sobie miłość do romansów? Zapłaciła za książkę dla niego, poprosiła o torbę, podziękowała kasjerce, a potem… Potem żadne z nich nie potrafiło tak po prostu odejść, nawet kiedy już wymienili się lekturami. Jeszcze przez chwilę stali naprzeciw siebie, wymieniając się uwagami o czymś nieistotnym: jakimś wydarzeniu, które z perspektywy bogów nie miało najmniejszego znaczenia. Liczyło się to, że żadne z nich nie chciało zakończyć tej rozmowy jako pierwsze. Mona czuła to całym sobą — coś się zmieniło. Nie miała wszystkich odpowiedzi. Może jeszcze długo nie będzie ich miała. Ale to co otrzymała, wystarczyło. W końcu musieli się pożegnać. Ulica tętniła swoim zwykłym rytmem, powietrze było rześkie, a świat… Świat wydawał się odrobinę lżejszy.
Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Icarus Prewett (1900), Mona Rowle (2118)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa