25 października 1969 roku, Islandia
Hjalmar, Dagur & Pandora
Hjalmar, Dagur & Pandora
10 długich lat podchodów, niepewności czy nieporozumienia. Nikt nie spodziewał się, że cokolwiek więcej może z tego wyjść - no bo ile można czekać na jakieś pewne kroki czy zaręczyny? Wszyscy byli pewni, że Njála skończy jako stara panna, ponieważ Ivar nie kwapił się do żadnych daleko idących zapewnień czy postulatów. To było bardzo bolesny dla gapiów, widząc jak rudowłosa dziewczyna wpatruje się w tego przygłupa, a on nic z tego nie rozumie. Tym bardziej, że nie jedna czy nawet nie dwie osoby, starały mu się przemówić do rozsądku - jednak bezskutecznie.
Wszystko zmieniło się jednak bardzo szybko za sprawą pewnego rozwiązania, podsuniętego Hjalmarowi przez Pandorę. Według zaleceń Prewettówny, należało zmusić Ivara do pełnego zaangażowania w sprawę związku z Njálą - i tak też zrobili. Björn wraz z resztą swoich druhów zawiązali pakt, bez informowania o nim ich ostatniego towarzysza, a następnie zaczęli przejawiać zainteresowanie rudowłosą dziewczyną. To był krok, który bardzo szybko zmienił nastawienie niezdecydowanego chłopaka. Zaręczyny odbyły się w kilka tygodni po święcie Lithy, a ślub został zaplanowany na koniec października.
Nordgersimowe zostali zaproszeni na to wielkie wydarzenie. W końcu bardzo dobrze znali zarówno państwa młodych i ich rodziny, a dodatkowo poproszono ich o wykonanie obrączek na tę ceremonię. Nie trzeba było ich za długo przekonywać do tego, zwłaszcza, że wszyscy chcieli aby ta dwójka w końcu została połączona więzią małżeńską.
Ostatnia sobota października nadeszła bardzo szybko. Cała okolica szykowała się do tego wielkiego święta. Każdy biegał i coś załatwiał, aby cała ceremonia odbyła się bez żadnych problemów. Sam Hjalmar był postawiony w stan gotowości od poranka, pomagając panu młodemu przyszykować się do tego wydarzenia ale przede wszystkim wyleczyć kaca, który dał się dzisiaj we znaki - co by nie mówić dzień wcześniej, na wieczorze kawalerskim, pozwolili sobie spożyć nieco za dużo alkoholu.
Na całe szczęście stan Ivara nie był taki tragiczny. Dzięki odpoczynkowi do godziny czternastej, był w stanie dalej egzystować, a przede wszystkim stanąć na ślubnym kobiercu. Pan młody przebrany w garnitur stał już na pagórku na którym miał rozpocząć nową drogę swojego życia. Towarzyszył mu Hjalmar, który również przywdział galowy strój, a na wierzch założył futro z niedźwiedzia jako, że temperatura za oknem nie rozpieszczała. Wokół nich kręciło się kilkanaście innych osób, które dopinały wszystko na ostatni guzik.
Im bliżej było godziny piętnastej, tym więcej osób pojawiało się na miejscu. Z każdą kolejną minutą, miejsca było coraz mniej. Nordgersim starał się wypatrzeć w tym wielkim tłumie ludzi, swojej dzisiejszej towarzyszki. Jego próby jednak spełzły na niczym - nie był w stanie jej dostrzec pośród tego całego motłochu, który się tutaj zebrał. Nie miał też za dużo czasu aby spróbować ją odnaleźć, ponieważ ceremonia właśnie się rozpoczynała. Na główną scenę zaczęły powoli wchodzić druhny, które rozsypywały kwiaty. To świadczyło tylko o jednym - nadciągała panna młoda.
Rudowłowsa dziewczyna była prowadzona przez jej ojca. Ubrana była w śnieżnobiałą suknię, a na głowie miała wianek z kwiatów. Kiedy tylko Njála przekroczyła ostatni rząd przybyszów, rozległa się muzyka, która informowała, że święto się rozpoczęło. Cały ślub nie trwał zbyt długo, głównie ze względu na panującą na zewnątrz pogodę. Mistrz ceremonii sprawnie poprowadził całe wydarzenie, łącząc więzią małżeńską dwójkę młodych osób, a następnie wszyscy przybyli goście zostali zaproszeni na wesele do długiej chaty w wikińskim stylu.
Kiedy państwo młodzi wraz ze swoimi świadkami znaleźli się w budynku przed resztą, Hjalmar zasiadł na swoim miejscu przy wielkim stole, a obok niego znalazły się dwa wolne miejsca - jedno dla Dagura, a drugie dla Pandory. Reszta zaproszonych osób zaczęła powoli wypełniać salę. Im dłużej młodszy z Nordgersimów siedział, tym bardziej się obawiał, że Prewettówna jednak nie zjawiła się na miejscu jako, że nie był w stanie jej wcześniej dostrzec.