wynajęte mieszkanie w Edynburgu, Szkocja
Stanley Andrew Borgin, Anthony Ian Borgin & Sauriel Rookwood
Analiza przedmeczowa, czyli przygotowania do burdy na stadionie
Stanley wraz z Anthonym oraz Saurielem przybyli do Edynburga kilka godzin temu. Cel mieli jasny - wziąć udział w dzisiejszym meczu Gargulców z Edynburga, którzy mieli akurat grać na swoim stadionie. Pech był jednak taki, że oni kibicowali Ogórkom z Kromlechu, a nie gospodarzom czy gościom, co czyniło ich naturalnymi wrogami z obydwoma drużynami. Kaiden McDonald farmę miał był działaczem promugolskim oraz pełnił rolę lidera fanklubu lokalnego zespołu. W dodatku powlekał jakieś farmazony o tym, że pochodzenie nie miało żadnego znaczenia - co czyniło z niego naturalnego kandydata do utraty życia w dzisiejszej loterii cruciatusów oraz avad.
Borgin odszedł od okna, aby podejść do stolika na środku pokoju. Zapalił papierosa, a po chwili rzucił niedbale paczkę na blat - Panowie - zaciągnął się - Pewnie zastanawiacie się dlaczego Was tutaj zabrałem, wszak nie dawałem Wam za dużo informacji o tej robocie wcześniej. I to też nie było tak, że w Was wątpiłem czy sądziłem, że możecie się wycofać... Nic z tych rzeczy. Po prostu opracowywałem plan - tłumaczył, zbliżając się do biblioteczki, która stała pod ścianą. O ile na dzień Dziecka wraz z Rookwoodem nie mieli żadnej półki z książkami, aby przeprowadzić prawdziwą Mulciberowską przemowę, tak teraz sytuacja była diametralnie inna, a i Stanley postanowił pójść w ślady ojca - Nie będziemy się też bawić w żadne pseudonimy, maski czy inne chuje muje, dzikie węże dopóki rozmawiamy tutaj we trójkę - stwierdził, chociaż w kwestii Saurieliątka powinien chyba wspomnieć o jakichś krukach czy innych orłach, wszak był krukonem, więc nie bardzo mu pasował ten wonsz żeczny tududududu jest niebezpieczny - Znamy się nie od dziś. Ciebie - wskazał na kuzyna - Znam całe życie, a Ciebie - wskazał na Rookwooda - Z jakieś 10, a może 13 czy też kij wie ile lat. Bardzo długo - poprawił jakąś książkę na półce - Wziąłem akurat Waszą dwójkę ze względu na dwie rzeczy. Po pierwsze ufam Wam jak nikomu na tym świecie, a momentami nawet bardziej niż samemu sobie. Po drugie umiecie rzeczy, które moim zdaniem idealnie są potrzebne w Edynburgu - wyjął Przewodnik po Szkocji dla opornych by po chwili odłożyć go na miejsce. Nudy - Anthony jest specjalistą od hipnozy co pozwoli nam panować nad tą hordą kibiców, a Sauriel zna pewne sztuczki, które w razie czego pomogą nam ujść stąd z życiem - obrócił się do swojego przyjaciela, którego obdarzył zawadiackim uśmieszkiem. Tutaj oczywiście chodziło o avadę, którą pochwalił się ich wampierzy koleszka.
Zamilkł na moment aby rozkoszować się papierosem - Skończmy z tym słodzeniem. Przejdźmy do sedna sprawy... - poprosił, powracając do stolika gdzie od razu ustawił 8 pudełek z zapałkami w okręgu, po 4 na każdą stronę - Te pudełeczka reprezentują wieże dla kibiców na tutejszym stadionie. Po prawej stronie są miejsca dla gości, a po lewej dla gospodarzy czyli Gargulców z Edynburga - wskazał odpowiednie strony wraz z tym jak tłumaczył całokształt operacji - Na najbardziej północnej wieży znajduje się tak zwana "żyleta" Gargulców. Siedzą tam najwięksi fani tego zespołu wraz z Kaidenem McDonaldem, który jest przewodniczącym lokalnego stada baranów, tudzież liderem fanów i mugolskim fanatykiem. W skrócie jest kimś kogo przybyliśmy się pozbyć - dodał, a następnie wyjął jedną zapałkę z pudełka, które reprezentowało północną wieżę po lewej stronie, aby ją podpalić i włożyć do środka, spalając ją całkowicie - Wysadzimy trybuny, spalimy transparenty, zasiejemy strach i pozostawimy po sobie pożogę... No i zdobędziemy głowę Kaidena, a na sam koniec przyzwiemy Mroczny Znak naszego Pana. Nikt nas się tutaj nie spodziewa, wszak Czarny Pan działa w głównej mierze w Anglii... A raczej działał w Anglii, aż do dzisiaj - wyjaśnił - Skoro już znacie główne założenie zaraz przejdziemy do dalszych szczegółów... - oznajmił, gasząc tego papierosa aby odpalić nowego. Stanley dał swoim druhom kilka kilkadziesiąt sekund na to, aby przetrawić to co przed chwilą usłyszeli.
"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina
"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
![[Obrazek: klt4M5W.gif]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=klt4M5W.gif)