• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[30.06.1972r., wieczór] Na kaszel, na sen, na miłość

[30.06.1972r., wieczór] Na kaszel, na sen, na miłość
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#11
29.03.2024, 12:47  ✶  
-A to na pewno, dużo milej praca płynie, no i taki facet zazwyczaj po chwili po prostu przyśnie i będzie cicho.-tylko co później zrobić z taką śpiącą królewną kiedy zbliża się godzina zamknięcia baru, a tu nie ma z kimś kontaktu? To poniekąd nie jego sprawa, więc nie ma co się w to zagłębiać.
Za chwilę pokiwał żywo głową, wczuwając się w wychowanie na wsi, odwiedzanie rodziców.
-Ja tak samo, chociaż póki co nie narzekam.-przytaknął na jego słowa o pracy. Kiedyś może wyjedzie z Londynu, bo praca w barze nie była czymś czemu chciał i powinien poświęcać cała swoje życie, chyba, że jako właściciel baru, ale do tego raczej nie dojdzie.
Uśmiechnął się wesoło na praktykowanie, bo sam maił podobne podejście gdy robił dla niego świece, albo gdy przygotowywał darmowe próbki maści czy szykował coś dla rodziny. Ćwiczeń nigdy mało, szczególnie gdy nie są one biernym powielaniem przepisu, tylko odkrywaniem czegoś na nowo.
-Tak, mów. Chcę wiedzieć wszystko o nadchodzących rozczarowaniach.-był tego pewien, choć liczył, ze nie będzie po usłyszeniu wróżby sam sabotował swojego życia miłosnego.
Herbata była pyszna, a do tego myśl o poznaniu przyszłości obijała mu się we wnętrzu głowy, dlatego filiżanka została opróżniona dość szybko i podał ją chłopakowi, z niecierpliwością czekając na wynik.
Widmo z Biura
The end
Of the sane world of men
Now I question all that I have seen
Is this is a spectre or a dream
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Leon to czarodziej obdarzony przeciętnym wzrostem (179 cm) i przeciętnej budowie ciała. Ciemny brąz włosów tego czarodzieja kontrastuje z jego bladą i zimną skórą oraz niebieskimi tęczówkami. Ubiera się przeważnie w ciemne i stonowane kolory szat czarodzieja, choć często nosi wyłącznie mugolskie ubrania. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie bardzo słabowitego, co ma związek z ciążącą na nim niczym klątwa chorobą genetyczną.

Leon Bletchley
#12
01.04.2024, 19:49  ✶  

— Nie wydaje mi się to odpowiednią pracą dla kogokolwiek, choć zdaję sobie sprawę z tego, że to dobre zajęcie na jakiś czas. A rozważałeś skupienie się w pełni na wytwarzaniu maści, eliksirów i świec? Na Ulicy Pokątnej oraz Alei Horyzontalnej nie brakuje tego typu sklepów. — Po wyrażeniu swojego zdania postanowił subtelnie podpytać Neila o jego plany. Jeśli to rozważał to mógł nieśmiało podpytać swojej przyjaciółki o to, czy nie przydałoby się jej wsparcie po otwarciu swojego wymarzonego sklepu albo czy jej matka nie szuka kogoś. Albo czy nie będzie szukać, jeśli Olivia otworzy własną działalność. Jednak Leon nie lubił wychodzić przed orkiestrę i wolał zrobić to w porozumieniu z samym Neilem, jak i Olivią. Jeśli ktoś nie planował zmienić swojego losu i nie potrzebował jakiejkolwiek pomocy, subtelnej zachęty to sam nic nie zrobi w tym kierunku. Nie mógł przeżyć życia za kogoś.

Leon odetchnął głębiej, zastanawiając się ubraniem w odpowiednie słowa znaczenia symbolu dostrzeżonego na dnie trzymanej w dłoniach filiżanki. Chciałby móc przekazać swojemu przyjacielowi dobre wieści odnośnie jego życia miłosnego. Tym razem to nie będzie możliwe. Za jakiś czas los może okazać się bardziej pomyślny dla Neila.

— Jeśli jesteś w związku to czeka cię wiele zmartwień, mogących prowadzić do kłótni z ukochaną osobą. Okazywanie troski o osoby, które darzymy tego rodzaju uczuciem jest naturalne, istotne jest słuchanie siebie jak i drugiej strony. Jeśli nie jesteś z kimś związany, ale darzysz kogoś uczuciem to przyczyną zmartwień może być to, jak zareaguje druga strona na twoje wyznanie jeśli się na nie zdecydujesz i emocje mogą dojść do głosu, co również wiąże się z kłótniami. Przyczyną zmartwienia może być również fakt, że czujesz się samotny i chciałbyś mieć kogoś przy swoim boku. — Ponieważ Neil nie zadał mu konkretnego pytania, które nie dotyczyłoby wyłącznie ogółu jego życia miłosnego to starał się przedstawić mu wszystkie znaczenia tego symbolu. Nie wiedział nic o tym, aby Neil był z kimś związany. Musiał wziąć pod uwagę tę właśnie ewentualność. Może pozostawał w kimś zakochany, kto nie odwzajemniał jego uczuć albo nawet o nich nie wiedział. Wreszcie mógł się czuć samotny. Otrzymane od niego wskazówki być może pomogą mu rozjaśnić sytuację, w której się znalazł.

Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#13
02.04.2024, 23:22  ✶  
Czy powinien iść w to dalej? Chciał, ale czy na pewno tak profesjonalnie? Czy na pewno tak szybko?
-Jeszcze trochę muszę się douczyć, żeby móc konkurować z innymi wytwórcami.-uśmiechnął się dla pocieszenia samego siebie.-Albo żeby któryś z nich przyjął mnie pod swoje skrzydła. Też nie bardzo mam czasu na takie rzeczy na razie. Potrzebuję stałego źródła pieniędzy, a nie takiego, co jest zależne od rynku.-chciał się bardziej doszkolić, bo może i miał wiedzę, to i owo umiał, ale jednak nie czuł się wystarczająco kompetentny, żeby pokazywać to wszystko komuś kto zna się na tym jeszcze lepiej. Jego zioła działały, ale tak oficjalnie się do nich przyznawać? No weźcieee...
Wróżba jednak poszła w ruch, a prawda miała zostać ujawniona, nieważne czy będzie ona dobra, czy zła.
Tym razem padło na złą. Widział to po jego twarzy, no i też sąsiad nie owijał w bawełnę, od razu zaznaczając, że kolorowo to nie będzie. Zacisnął usta i słuchał uważnie. Pierwsza część go... Dotyczyła? Nie był pewien... Nie miał pojęcia... Czy on i Morpheus byli razem? No nie byli, ale miłość już wyznał, więc... Jak to się ma do tego... Hm... Własna interpretacja musiała tu wejść, ale nie miała po co. Przesłanie było jasne, będzie z tej relacji dramat na dramacie, tylko, że póki co było miło. Nie chciał psuć tego wszystkiego, bo sobie coś wmówi. Widać myślał i to intensywnie.
-Wszystko pasuje...-czy powinien przy nim tak jawnie to wszystko mówić? Nie, nie powinien, ale sytuacja była skomplikowana, a wróżbiarz, jak lekarz, nie postawi prawidłowej diagnozy jeśli będzie się oszukiwać i wymigiwać. Sapnął cicho pod nosem, dalej poruszony wróżbą.-...wszystko na raz.-może Morpheus miał rację?-Mam więc szukać kogoś innego? Nie chcę.-pytając o radę zmarszczył brwi oburzony pomysłem choćby spojrzenia na kogokolwiek innego niż starszy czarodziej. To nic innego jak zdrada!
Widmo z Biura
The end
Of the sane world of men
Now I question all that I have seen
Is this is a spectre or a dream
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Leon to czarodziej obdarzony przeciętnym wzrostem (179 cm) i przeciętnej budowie ciała. Ciemny brąz włosów tego czarodzieja kontrastuje z jego bladą i zimną skórą oraz niebieskimi tęczówkami. Ubiera się przeważnie w ciemne i stonowane kolory szat czarodzieja, choć często nosi wyłącznie mugolskie ubrania. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie bardzo słabowitego, co ma związek z ciążącą na nim niczym klątwa chorobą genetyczną.

Leon Bletchley
#14
07.04.2024, 02:03  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.04.2024, 04:06 przez Leon Bletchley.)  

Leon w zastanowieniu potarł dłonią kraniec swojej szczęki. Inaczej postrzegał doskonalenie się pod względem zawodu, jednak nie zamierzał narzucać Neilowi swojego światopoglądu. Nie podzielał jego stanowiska.

— Najwięcej doświadczenia zdobędziesz właśnie pod okiem takiego wytwórcy. Niektórzy chętnie przyjmują stażystów. Sam odbywałem staż w Ministerstwie Magii. — Podzielił się z nim tym właśnie poglądem, opartym o jego własne doświadczenia życiowe.

— Na alkohol zawsze będzie popyt, podobnie jak na wszystkie medykamenty czy świece oraz kadzidła. Mogę jedynie podzielić się z tobą swoim stanowiskiem, ale ty sam musisz tego chcieć. — Zakończył swoją wypowiedź z cichym westchnięciem. Neil zaczynał wydawać mu się być czarodziejem niewierzącym w swoje możliwości. W tym wieku to był najlepszy czas na rozwój kariery. Jedno mieli życie, a czas, którego jego sąsiad nie miał, biegł nieubłaganie. Życie nierzadko potrafiło skończyć się gwałtownie, przedwcześnie i choć to była naturalna kolej rzeczy, to powinno przeżyć się jak najlepiej.

— Nie jestem jakąś istotą wyższą przez to, że potrafię spojrzeć w przyszłość, tylko takim samym człowiekiem jak ty. Jestem w stanie przeżywać te same rozterki, doświadczać tych samych zawodów miłosnych. Nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć ci, czy masz szukać kogoś innego... zawsze możesz walczyć o tę miłość, jaką czujesz do tej osoby... jednocześnie musisz liczyć się z tym, że nie zostanie odwzajemniona. Jesteśmy w stanie zakochać się więcej, niż raz. — Taka odpowiedź wydawała się właściwa. Miłość stanowiła bardzo złożoną magię, będącą przedmiotem skomplikowanych badań. Tacy ludzie jak oni mogli jedynie jej doświadczyć, jednak nie byli w stanie jej studiować. Zakochani zawsze mieli wybór, jednak powinni liczyć się także z drugą stroną.
Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#15
07.04.2024, 02:17  ✶  
Rozważy jego podejście, co nie zmieni tego, że na razie średnio u niego z czasem i pieniędzmi. Ze wszystkim u niego jest średnio. Westchnął ciężko.
-Zastanowię się nad tym.-nie mógł tak otwarcie powiedzieć, że nie, bo przecież jak to tak od razu ścinać jego propozycję? To byłoby niegrzeczne.
Wróżba przyszła i nie była zbyt optymistyczna. Zamiast pomagać plątała wszystko jeszcze bardziej. Dopytanie się też niewiele dało, bo koniec końców brzmiała ona ,,Zrobisz, jak zechcesz i będziesz musiał się bujać sam z konsekwencjami". Nie chciał tak, ale chyba na tym polegało życie. Coś się zyska, coś się utraci i to tylko dlatego, że podjęło się taką, a nie inną decyzję.
Ostatnie słowa jednak były najbardziej konfundujące. Niby wiedział to, ale nie chciał kochać nikogo innego, chciał tego jednego mężczyznę i tylko jego.
-Co jeśli kolejne miłości, nie będą tak dobre, jak ta pierwsza?-rzucił pytanie w eter, do chłopaka, ale błyskawicznie się zreflektował co powiedział i poderwał się z krzesła zanim dostał odpowiedź.-Wiesz... Nieważne. Nie będę ci zawracał dalej głowy głupotami.-zaśmiał się nerwowo, chcąc odwołać swoje ostatnie pytanie. Odpowiedź na nie nie była ważna, ani trochę, wcale. Z resztą nie chciał jej nawet słyszeć, bo to pewnie będzie kolejne wmawianie mu, że na pewno znajdzie coś lepszego, a nie znajdzie, wiedział to, czuł całym sobą. Tak czy inaczej chyba powinien iść, zanim kompletnie się skompromituje i to przez swoim sąsiadem! jak mu później spojrzy w oczy, jak się na klatce będą mijać?
Widmo z Biura
The end
Of the sane world of men
Now I question all that I have seen
Is this is a spectre or a dream
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Leon to czarodziej obdarzony przeciętnym wzrostem (179 cm) i przeciętnej budowie ciała. Ciemny brąz włosów tego czarodzieja kontrastuje z jego bladą i zimną skórą oraz niebieskimi tęczówkami. Ubiera się przeważnie w ciemne i stonowane kolory szat czarodzieja, choć często nosi wyłącznie mugolskie ubrania. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie bardzo słabowitego, co ma związek z ciążącą na nim niczym klątwa chorobą genetyczną.

Leon Bletchley
#16
07.04.2024, 19:02  ✶  

Leon nieznacznie wzruszył ramionami, uznając temat za zakończy. To nie było jego życie i nie może przeżyć go za samego Neila. Sam kierował się swoimi zasadami i dbał o rozwój swojej kariery zawodowej. Przed sobą miał całe życie, przynajmniej w teorii. W tym rachunku musiał uwzględnić tak trudnego przeciwnika, jakim była jego choroba. Ona determinowała większość jego poglądów u podejmowanych decyzji. Na tym właśnie polegało życie. W duchu zdrowego egoizmu należało zawsze wybierać to, co było dobre dla siebie samego. Nie oznaczało to krzywdzenia innych.

— Będą lepsze. — Tego Leon pozostawał całkowicie pewien i nie musiał sięgać w przyszłość. Westchnął cicho, kiedy Neil poderwał się z zajmowanego przez siebie miejsca. W następnej chwili uniósł jedną z brwi z dezaprobatą. Jego sąsiad przyszedł do niego z wykonanym zamówieniem i zarazem po wróżbę dotyczącą jego życia miłosnego. Otrzymał takową, zgodnie ze swoim życzeniem i zaczął utyskiwać na bezstronny los, opierać się wszystkim udzielonym mu radom i na samym końcu powiedział mu, że to nieważne, że nie będzie zawracać mu głowy głupotami. Nie zawsze warto chcieć kogoś wysłuchać. Tak jak nie warto starać się wskazać właściwą drogę. Poczuł się w tym momencie bardzo zmęczony.

— Pozostała jeszcze jedna kwestia... ile jestem ci winien za to zamówienie? — Zadane przez niego pytanie stanowiło wyraźny zwiastun zbliżającego się końca tego spotkania. Będzie potrzebował po nim zapalić wyciszające kadzidło.

Kolorowy ptak
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Neil Enfer
#17
07.04.2024, 23:09  ✶  
Kiedyś się za to weźmie, tylko nie teraz. Ma jeszcze czas. Może na jesieni. Znajdzie czas, za jakiś czas.
Spojrzał na niego i chciał zaprzeczyć całym sobą, ale wiedząc, że nie ma żadnych szans u swojego ukochanego, może było to jakieś pocieszenie. Kiedyś przestanie boleć i może faktycznie znajdzie coś lepszego. Póki co nie wierzył, że coś lepszego może być. Nie był pewien, nie wiedział, chciał zaufać, ale upierał się przy jednej osobie, jaka zagościła się w jego sercu i nie miał sumienia jej wyrzucić, choć czynszu nie płaciła już od jakichś dwóch lat.
Drążenie tematu wróżby go jednak na swój sposób speszyło, co wywołało w rozmówcy mieszane emocje, widział to, chyba, albo sobie to wmawiał, już nie do końca to rozróżniał.
-Oh... Nic. Uznajmy to za wymianę. Wróżba z dobrą radą za świece i kadzidła.-może i oczekiwał innego wyniku wróżby, ale nic nie mogł z tym zrobić, jaki los był dla niego zaplanowany taki był i nie da rady go zmienić, choćby chciał. Teraz przynajmniej wiedział na co się przygotować. Wsparł się zaraz o biodra i spojrzał na niego z uśmiechem.-I... dzięki za rozmowę. Nie bardzo mam z kim poruszać te tematy. Dobrze usłyszeć perspektywę innej osoby.-chłopak może nie był dużo bardziej doświadczony od niego, a może i był, nie wiedział. Tak czy inaczej spojrzenie na wszystko z innej strony, zobaczenie swoich problemów pod innym kątem, było bardzo pomocne.
-To idę. Gdybyś jeszcze czegoś potrzebował, to śmiało się do mnie zgłaszaj, wiesz gdzie mnie szukać.-nie była to autoreklama, bardziej przypomnienie mu, że ma poniekąd ziołową aptekę nad głową, może przyjść w każdej chwili, a wilkołak nie odmówi mu pomocy.
Widmo z Biura
The end
Of the sane world of men
Now I question all that I have seen
Is this is a spectre or a dream
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Leon to czarodziej obdarzony przeciętnym wzrostem (179 cm) i przeciętnej budowie ciała. Ciemny brąz włosów tego czarodzieja kontrastuje z jego bladą i zimną skórą oraz niebieskimi tęczówkami. Ubiera się przeważnie w ciemne i stonowane kolory szat czarodzieja, choć często nosi wyłącznie mugolskie ubrania. Na pierwszy rzut oka może sprawiać wrażenie bardzo słabowitego, co ma związek z ciążącą na nim niczym klątwa chorobą genetyczną.

Leon Bletchley
#18
28.04.2024, 13:07  ✶  

Nawet jeśli dla Leona pieniądze (a raczej ich brak) nie stanowił problemu (jego wypłata nie należała do skromnych), tak pozostawało mu się zgodzić na to. Tym razem. Następnym razem nie zaoferuje wytwórcy przepowiadania przyszłości, tylko od razu wyciągnie pieniądze. Doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że wszystkie komponenty swoje kosztują i tak naprawdę Neil pozostawał w tym momencie stratny. Herbata kosztowała zaledwie paręnaście sykli za opakowanie i taki był jedynie poniesiony przez niego koszt. Nie liczył włożonego w to czasu i wykorzystanych umiejętności.

— Następnym razem otrzymasz pieniądze. — Poinformował go o tym, chcąc uniknąć zaskoczenia tym, że przy odbierze następnego zamówienia otrzyma już odliczoną kwotę. Uważał, że to w bardzo dobrym tonie. W ten sposób też Neil nie będzie mógł się wymigać od przyjęcia zapłaty.

— Od ciebie zależy co zrobisz z tym, co ci powiedziałem. — Leon miał wrażenie, że wszystkie wypowiedziane przez niego słowa nie trafiły na podatny grunt, tylko zostały rzucone na wiatr. Nie zmieniało to faktu, że niektórzy muszą dojść do jakiegokolwiek wniosku samodzielnie. Niektórzy musza się sparzyć. Ogień pali, ale również oczyszcza.

— Odprowadzę cię. Będziemy w kontakcie. — Odpowiedział i tak jak zapowiedział, tak zrobił. Powinien jeszcze dodać, żeby Neil nie wahał się go odwiedzać, jednak to mogłoby zostać odebrane aż nazbyt dosłownie. Po dzisiejszym spotkaniu z tym czarodziejem poczuł się... zmęczony.


Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leon Bletchley (2862), Neil Enfer (2492)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa