• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast

[06/1972] Operacja w dolinie - Eryk & Luke & The Beast
Sexy Bailiff Superstar
just get a grip and scratch this mercy off like lice
real love's unforgiving
wiek
48
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Komornik
Dojrzały mężczyzna słusznego wzrostu 165 cm, zazwyczaj poruszający się w butach dodających mu dobre dwa cale. Jego posiwiałe włosy wciąż błyszczą dawnym brązem, podkrążone oczy — czernią. Pachnie palonym tytoniem, skórą i drzewem sandałowym.

Albert Rookwood
#1
04.12.2023, 21:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.12.2023, 22:06 przez Albert Rookwood.)  
Ulica Pokątna
Eryk Rookwood & Lucky Luke & The Beast

Gdy tylko przekroczył próg Banku Gringotta i wszedł na zatłoczony chodnik, jego nienagannie neutralny wyraz twarzy zmienił się w kwaśny grymas. Nie znosił wizyt w tym przybytku pasożytów nawet wtedy, kiedy nie obejmowały one irytującej biurokracji. Było już grubo po osiemnastej — spędził tam ponad godzinę. Gdyby nie to, że umówił się z kolegami z pracy na piwo w Dziurawym Kotle, to teleportowałby się bezpośrednio do swojego londyńskiego mieszkania.
Chwilę debatował ze sobą, czy jednak nie wolał wypiąć się dzisiaj na chłopaków (pełna dokumentów aktówka ciążyła mu w dłoni, mięśnie pleców nieprzyjemnie pobolewały), ale prędko zorientował się, że nawet jakby chciał, to nie byłby w stanie oddalić się od tłumu na tyle, aby uniknąć przypadkowego zabrania za sobą czyjejś części ciała podczas teleportacji. Musiał cierpliwie przesuwać się z tłuszczą do najbliższego skrzyżowania. Jak jakieś zwierzę juczne.
Czarodziej
Forget shit and move on
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
180 wzrostu, 75 kg. Ciemno brązowe włosy jaśniejące w słońcu, brązowe oczy. Wysportowana sylwetka sprawiająca wrażenie tej bardziej zwinnej niż silnej. Porusza się lekko, swobodnie. Sprawia wrażenie kogoś z kim łatwo i chętnie się rozmawia, otwartego. Spojrzenie ma pełne ciekawości, entuzjazmu. Sposób i to co mówi często intryguje, bawi. Choć jest wilkiem to niewątpliwie jest w nim coś lisiego.

Lucky Luke
#2
05.12.2023, 01:51  ✶  
Pokątna. Godziny szczytu. Czas, kiedy większość porządnych obywateli wypełniała swoje powinności. Głównie te bardziej nudne i nieprzyjemne biorąc pod uwagę bliskie sąsiedztwo Gringotta oraz posępne miny wchodzących i wychodzących. Charlie obserwował ich wszystkich niby od niechcenia, kiedy to dopalał papierosa. Wypatrując celu przeważnie w pierwszej kolejności zwracał uwagę na buty, a potem szatę. Z doświadczenia wiedział, że dla tych z wyższych sfer mniej, znaczy więcej. Nie ubierali się pstrokato. Lubili dobre jakościowe materiały z horrendalnie drogimi dodatkami. Tacy też uważali się przeważnie za nietykalnych, nie spodziewali się rabunku. Bywali jednak również... pamiętliwi więc warto było szukać tych bardziej rozkojarzonych, zamyślonych, oderwanych... Charlie dogasił papierosa o kant śmietnika cmokając ustami. Przez pomarańczowe, okrągłe szkiełka okularów przeciwsłonecznych upewnił się i do akcji. Młode, zwinnie cięło gładko lawirowało w tłumie, a potem lekko przyśpieszyło. Jakiś dziwny głos podpowiadał mu, że to wszystko wydawało się za proste, by odpuścił. Ale już był obok.
Zaszedł go od tyłu. Trącił Eryka łokciem wytrącając mu aktówkę pozorując zachowanie nieuważnego przechodnia. Dywersja. Dłoń w ułamku sekundy wślizgnęła się pod połę szaty. Splątany miedzy palcami scyzoryk umiejętnie podciął wybrzuszoną kieszeń. Miała być to prosta, szybka operacja rabunku po której miał zamiar iść dalej zupełnie jakby nie zauważył że na kogoś wpadł. Musiał wykazać się szybkością i delikatnością. Była to taktyka na znieczulonego przechodnia.

Rzut PO 1d100 - 3
Akcja nieudana
Tańcząca ze lwami
Did you think the lion was sleeping because he didn't roar?
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarne niczym węgiel źrenice to pierwsze na co zwrócisz uwagę kiedy na nią spojrzysz. Później będzie uśmiech, zadziorny, zachęcający do dyskusji. Usta zawsze podkreślone czerwoną szminką, co wyróżnia się na tle jasnej cery, a zarazem idealnie pasuje do kasztanowych włosów Fiery. Jest filigranową kobietą, ma 160 cm wzrostu, chociaż na pierwszy rzut oka tego nie widać, gdyż ubrania, które nosi są zwiewne, więc nie do końca wiadomo, co się pod nimi kryje. Jej ruchy są szybkie, jakby ciągle się gdzieś spieszyła. Głos ma melodyjny, nieco wysoki, jednak nie denerwujący ucha. Możesz wyczuć w nim akcent, tylko ciężko określić jaki, na pewno angielski nie jest jej pierwszym językiem. Pachnie wiatrem, czasem sierścią zwierząt, jednak najbardziej wyczuwalny jest zapach goździków z cynamonem.

The Beast
#3
05.12.2023, 22:18  ✶  

Co właściwie robiła Fiery w okolicach banku Gringotta. Na pewno nie przyszła tutaj po pieniądze, bo ich nie miała. Nie posiadała również swojej skrytki w banku, jednak nie można było znaleźć lepszych okoliczności na szukanie potencjalnych ofiar. W końcu wydawało jej się, że każdy kto opuszczał progi tego miejsca wychodził z niego cięższy o sporo galeonów. To się, aż prosiło o interwencję takiej osoby, jak ona.

Wędrowała między ludźmi ubrana dosyć nietypowo jak na czarodziejkę. Miała na sobie zwiewną, granatową suknię, która sięgała jej do stóp. Na szyi kilka wisiorków i koraliki. Kasztanowe włosy rozwiewał jej wiatr na wszystkie strony, zdecydowanie nie wyglądała na kogoś, kto byłby w stanie obrabować kogokolwiek. Na całe szczęście to wszystko to były tylko pozory, pod tą niewinną aparycją kryły się bowiem zupełnie inne przyzwyczajenia.

Obserwowała uważnie ludzi, których mijała. Dostrzegła mężczyznę, który wyglądał na całkiem dzianego, a chwilę później sprawy potoczyły się dosyć szybko, wszedł w niego jakiś chłopak.

Był to idealny moment, aby skorzystać z okazji. Chwilowe zamieszanie, kiedy mogła wpasować się w całą sytuację. Nie miała czasu na zbędne przemyślenia, wpadła więc na nich, jakby nigdy nic. - Kak ty khodish' - Powiedziała jeszcze z pretensją w głosie, kiedy wpadła w Charlesa. Nie obchodziło jej to, że nie zrozumie.

Jej ręce jednak wędrowały już w poszukiwaniu sakiewki tego drugiego mężczyzny, który wyglądał na tego bardziej dzianego.


aktywność fizyczna
Rzut Z 1d100 - 32
Akcja nieudana
Sexy Bailiff Superstar
just get a grip and scratch this mercy off like lice
real love's unforgiving
wiek
48
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Komornik
Dojrzały mężczyzna słusznego wzrostu 165 cm, zazwyczaj poruszający się w butach dodających mu dobre dwa cale. Jego posiwiałe włosy wciąż błyszczą dawnym brązem, podkrążone oczy — czernią. Pachnie palonym tytoniem, skórą i drzewem sandałowym.

Albert Rookwood
#4
11.12.2023, 19:04  ✶  
Uderzenie w rękę zachwiało nim, co skwitował głośnym sykiem. Gdy pochylił się szybko, żeby poprawić chwyt na wyślizgującej mu się z ręki aktówce, poczuł obcy dotyk w okolicy swojego pasa.
– Mały skurwysynie... – wymamrotał, raptownie odwracając się do stojącego za nim chłopaka.
Widać było, jak irytacja w jego oczach zmienia się w czystą wściekłość, kiedy poczuł chłód ostrza na koszuli tuż pod żebrami. Zdążył zacisnąć palce na różdżce i wyciągnąć ją z kieszeni, kiedy poczuł cios w plecy — jakaś młódka wpadła na niego i popchnęła go na nóż. Odskoczył w tył jak oparzony, starając się ją przewrócić i jednocześnie wycelować prostym zaklęciem rozbrajającym w grzebiącego mu po kieszeniach bruneta.

Aktywność Fizyczna
Rzut N 1d100 - 42
Slaby sukces...


Translokacja
Rzut O 1d100 - 38
Akcja nieudana
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Albert Rookwood (260), Lucky Luke (214), The Beast (226)




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa