• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Czarodzieje Sowia Poczta v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
Nietoperz Mortka - Zmrocz

Nietoperz Mortka - Zmrocz
Danger in disguise
"Death is a release; not punishment."
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki (182 cm), szczupły, brodaty szatyn. Zwykle ubiera się w czarne garnitury z dobranym golfem lub koszulą z krawatem. Na dłoniach często nosi skórzane rękawiczki, ukrywając swoją chorobę. Jego oczy są głęboko osadzone i bardzo jasne, wręcz srebrzyste. Na dłoniach nosi sygnety, zaś na ramiona zwykle narzuca czarodziejską szatę w odcieniach czerni i zieleni. Posiada spinki do mankietów ze swoją ulubioną drużyną Quidditcha - Goblinami z Grodziska.

Murtagh Macmillan
#1
21.06.2023, 19:18  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.11.2023, 16:28 przez Murtagh Macmillan.)  

Zmrocz



Sporych rozmiarów nietoperz owocowy którego właściciel osobiście odchował od pisklęcia. Pełni rolę sowy Murtagha, chociaż przesyłki czasem docierają nieco nadgryzione.
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#2
22.06.2023, 21:28  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.06.2023, 21:43 przez Eutierria.)  
Londyn, 26 kwietnia

Drogi bracie,

który to raz piszę Ci o mojej tęsknocie, chociaż nie mogę wiedzieć, czy którykolwiek z listów dotarł do Ciebie i czy Tyś w ogóle zechciał otworzyć kopertę? Ostatnio coraz więcej o Tobie myślę i coraz więcej knuję - mogłabym przecież jakoś zamaskować to, że to wiadomość ode mnie, żebyś się złapał przynajmniej na spojrzenie na mój charakter pisma. Może to przypomniałoby Ci o tym, kogo zostawiłeś za sobą...

Kowen przyciąga coraz więcej nawróconych na drogę Matki. Wygląda na to, że religia pozwala im na odnalezienie spokoju w ciężkich czasach. Nie dziwię im się. Ostatnio, zawsze kiedy się boję, spoglądam na Nią. Wypatruję na niebie księżyca i wtedy pamiętam, o Niej i o Tobie, bo nieważne gdzie teraz jesteś, nieważne co robisz, to... wciąż spoglądamy na ten tę samą stronę księżyca. Chciałabym, żeby to wystarczyło, aby strach nie trawił mnie w takim stopniu jak teraz, ale to nic nie daje. Mijają dni, a ja wciąż się o Ciebie martwię. I zawsze kiedy otwierają się te przeklęte drzwi, a do środka sali wchodzą kolejni czarodzieje, rozpala się we mnie płomień nadziei, że którymś z nich będziesz Ty.

Jestem już zmęczona błaganiem o to, żebyś wrócił. Nie możesz po prostu dać mi znaku życia? Nie możesz... odwiedzić mnie chociaż raz?

Sarah


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#3
22.06.2023, 21:31  ✶  
Londyn, 2 maja

Murtagh,

jeżeli to, co pomiędzy nami było przed laty ma jeszcze dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie, to powiedz mi to, powiedz mi, że nie miałeś nic wspólnego z tym, co uczynili Śmierciożercy. Oni zrujnowali wszystko, nie minął dzień, a matka popada w obłęd. Wszystko się tutaj sypie, a ja nie mogę oddychać kiedy tylko pomyślę, że jedną z tych zamaskowanych postaci mogłeś być Ty.

Murtagh, nigdy byś tego nie zrobił, nawet dla niego*, prawda?

Sarah

* - Ma tutaj na myśli Salazara Slytherina. Wydaje mi się, że brat powinien to zrozumieć.


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#4
23.06.2023, 13:58  ✶  
Londyn, 3 maja

Murtagh,

poproś więc swojego asystenta o poszukanie mi tego terminu. Bardzo chętnie siądę z tobą twarzą w twarz i opowiem ci o tym, co tam widziałam. Wczorajszego ranka na moich rękach umarło siedmioletnie dziecko, które sprzedawało na sabacie słodycze. Umiesz mi wytłumaczyć, co ono zawiniło tym cholernikom w maskach? Co ono takiego uczyniło w swoim SIEDMIOLETNIM życiu, aby zasłużyć na śmierć z ręki kogoś, kto powołuje się na nazwisko naszego przodka?

Będę wypisywała ci te żale. Nigdy nie zabraknie mi papieru na to, aby regularnie przypominać ci o tym, kogo i co zostawiłeś za sobą, ty niewdzięczny draniu swoją RODZINĘ. Ludzi, którzy ufali ci, że w takiej chwili staniesz na wysokości zadania i pomożesz nam, a ty...

Ty stałeś za tym, prawda? Skoro nie odpisałeś mi, że to nie byłeś Ty, jak mogę założyć inną wersję? Jak bardzo czarna magia przeżarła Ci już mózg? Jestem człowiekiem wielkiej wiary i dobrze o tym wiesz, ale nawet ja tracę już nadzieję. Murtagh, którego znałam dotychczas, nigdy nie pozwoliłby swojej matce oszaleć z cierpienia.

Przestań podpisywać się naszym nazwiskiem,
Skoro tak bardzo gardzisz kowenem

Sarah

Widać było, że Sarah nie pisała tego listu pierwszy raz. Który raz przepisywała początek? Drugi? Trzeci? Znając ją pewnie kilkunasty. Pierwszy akapit wydawał się być najbardziej przemyślany, a także najbardziej estetyczny wizualnie. Dalsze - nieco bardziej krzywe, pokreślone. I chociaż zdawała się wycierać wypadki przy pracy zaklęciem, widać było, że niektóre litery rozmazały się od łez. Kilka razy pomyliła się też, pisząc Ci i Ty z wielkich liter, chociaż wcześniej dosyć konsekwentnie trzymała się porzucenia tego nawyku, przynajmniej w tym liście.


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#5
27.10.2023, 00:19  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.10.2023, 00:20 przez Sarah Macmillan.)  
[Obrazek: IMG_5090.png?ex=654d5a99&is=653ae599&hm=...f6202685e&]

Na wypadek gdybyś zapomniał jak wyglądam.


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
moon's favourite poem
and the rest is rust
and stardust
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Drobniutka, choć wysoka na 177 centymetrów wzrostu, o popielatych włosach. Śmiech przywodzący na myśl świergot ptaków. Śpiewny, uroczy głos. Choroba objawia się u niej srebrnymi tęczówkami i wędrującym rumieniem.

Sarah Macmillan
#6
26.11.2023, 22:13  ✶  
Londyn, 10 czerwca

Drogi bracie,

pisała już do Ciebie mama? Siedzę właśnie sama nad wybrzeżem Pembrokeshire, rozmyślając nad sytuacją, w którą ojciec wrzucił mnie dwa dni temu. Za dwa tygodnie będę zaręczona z Leviathanem Rowle, którego nie znam zupełnie, o którym nie wiem, co myśleć. Czuję się trochę, jakby ojcu pomyliły się stulecia, a jednak zgodziłam się go poznać.

Wciąż myślę o naszym spotkaniu, nigdy nie opuszczasz moich myśli, nawet teraz, Mort. Tegoroczna Litha odbywa się w Stonehenge, ale Isobell nie organizuje dużego sabatu, nie po tym co stało się na Beltane. Może... chcesz nam tego dnia towarzyszyć?

Sarah

@Murtagh Macmillan


she is passion embodied,
a flower of melodrama
in eternal bloom.
Our Lady of Sorrows
and you don't seem the lying kind
a shame that I can read your mind
and all the things that I read there
candlelit smile that we both share
wiek
25
sława
IV
krew
czysta
genetyka
wila
zawód
Infobrokerka, właścicielka zakładu pogrzebowego, pianistka
Spowita nimbem wyższości i aureolą sięgających niemal do ziemi srebrzystoblond włosów, Lorraine wygląda dokładnie tak, jak powinien wyglądać Malfoy z krwi i kości. A jednak... Coś hipnotyzującego jest w jej czystym, wysokim głosie, w sposobie, w jaki intonuje słowa. Coś w pełnych gracji ruchach, w przenikliwym spojrzeniu jasnoniebieskich oczu, skrytych pod ciężkimi od niewyspania powiekami. Przedziwny czar półwili, który wyróżnia Lorraine z tłumu mimo raczej przeciętnej postury (1,67 m), długo nie pozwalając ludziom zapomnieć o jej uśmiechu. Wygląda na istotę słabą, wątłego zdrowia. W przeszłości, Lorraine zmagała się z zaburzeniami odżywania, przez co teraz cechuje ją nienaturalna wręcz kruchość. Chorobliwie chuda, kości zdają się niemal przebijać delikatną, bladą skórę. Uwagę zwracają zwłaszcza wydelikacone dłonie o długich, smukłych palcach, w których często obraca w zamyśleniu srebrny pierścionek z emblematem rodu Malfoy. Obyta towarzysko, zawsze wie, co powiedzieć, i jak się zachować. Bez względu na okoliczności dba o zachowanie nienagannej postawy. Ubiera się w otrzymane w spadku po bogatszych kuzynkach, klasyczne, mocno zabudowane suknie, na których wprawne oko dostrzeże ślady poprawek krawieckich. W naturze półwili leży przyciągać cudze spojrzenia, może dlatego Lorraine nosi się bardzo konserwatywnie, nigdy niemal nie odsłaniając ciała. Najczęściej spowita jest od stóp do głów w biel, choć chętnie stroi się również w odcienie zieleni i błękitu. Zawsze otula ją mgiełka ciężkich perfum, których nieznośnie wręcz słodki zapach służy tuszowaniu klejącej się do Lorraine mdłej woni śmierci.

Lorraine Malfoy
#7
02.12.2023, 04:23  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.08.2024, 08:49 przez Lorraine Malfoy.)  

—18/06/1972—



Londyn, 18 czerwca 1972 r.

Mój najdroższy, najukochańszy przyjacielu, światłości mojego życia, kocham cię szczerze,


ale kurwa mać, Murtagh. Nie możesz zrymować "Diana" z "najebana".

Rymy proste nie są teraz w modzie, a już na pewno nie w takiej stylistyce. Wszyscy poeci na ostatnim spotkaniu Muzy zachwycali się dziełami polskich wieszczów, i zwiastują, że najbardziej modne będą trzynastozgłoskowce o układzie rymów a b a b - w mojej skromnej opinii, przeżytek i bezguście - skup się nad doskonaleniem pentametru jambicznego, nie możesz źle trafić, jeżeli będziesz wzorował się na mistrzu Szekspirze.
Z kolei sonety - awangardowe, niezwykłe, poruszające, wyłania się z nich subtelny erotyzm skontrastowany z nihilistyczną obojętnością podmiotu lirycznego. To coś nowego w Twojej twórczości, spodobał mi się ten eksperyment.

Tęsknię, wiesz?

Zjedz ze mną dzisiaj obiad. Albo kolację.

Muszę ułożyć sobie parę rzeczy w głowie, i potrzebuję Twojej pomocy, by nie zagubić się w meandrach mojej podświadomości. Coś mi mówi, że Tobie również przyda się przegadać kilka spraw.


Nie odpowiadaj, wiem, że zaraz będziesz się wymawiał obowiązkami, po prostu przyjdź.

Lorraine

@Murtagh Macmillan


Yes, I am a master
Little love caster
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#8
17.12.2023, 01:57  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.12.2023, 02:09 przez Alexander Mulciber.)  
Londyn, 20.02.1972

Nie odzywałem się po pogrzebie ojca, bo ostatnie miesiące były w chuj ciężkie, a bez sensu gadać o problemach.

Ale to chyba wiesz.

Nie mniej jednak, przepraszam. Mogłem napisać.

Chciałbym porozmawiać o czymś ważnym.

Nie zdążyłbym złapać cię w Rose Noire, więc wysyłam list. Wpadnij jutro, kiedy tylko chcesz. Albo ja wpadnę do twojej kawalerki, akurat po drodze. Właśnie miałem wizję, że w departamencie będziemy mieli lekką powódź, i wyślą wszystkich do domu.

Nie pytaj, skąd wiem. Jeszcze wyjdzie, że awarie kiblów w DT też są objęte ścisłą tajemnicą państwową.

Alex


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
corbeau noir
— light is easy to love —
show me your darkness
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Gdyby Śmierć przybrała ludzką postać, wyglądałaby jak Perseus; wysoki i szczupły, o kredowym licu oraz zapadniętych policzkach. Pojedyncze hebanowe kosmyki opadają na czoło mężczyzny; oczy zaś, czarne jak węgiel z jadeitowymi przebłyskami, przyglądają się swym rozmówcom z niepokojącą natarczywością. Utyka na prawą nogę, w związku z czym jego stały atrybut stanowi mahoniowa laska z głową kruka.

Perseus Black
#9
20.05.2024, 18:16  ✶  
Londyn, 05.07.1972

[Obrazek: xwQaLOW.png]

Więcej informacji o wydarzeniu wkrótce  Słodziutki


[Obrazek: 2eLtgy5.png]
if i can't find peace, give me a bitter glory



« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:




  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa