– Ze względu na to podobieństwo aktor umie odtworzyć wszystkie różnice. To brzmi absurdalnie, ale moim zdaniem to właśnie na tym polega nasza sztuka. Na empatii – wyjaśniła. Upiła trochę słodkiej herbaty, jednocześnie uświadamiając sobie, że jej filiżanka była już pusta. – Czy tak samo jest w malarstwie? Czy współodczuwanie z innymi to dla ciebie ważna inspiracja? A może czerpiesz tylko z własnego wnętrza? Lub ze świata przyrody? Istnieje mnóstwo źródeł inspiracji.
Alice musiała przyznać, że po Spalonej Nocy trudno jej było jakkolwiek empatyzować z ludźmi, którzy tak krzywdzili innych. Nie rozumiała, dlaczego to robili. W jaki sposób taka destrukcja i uprzykrzenie wszystkim życia mogło kogokolwiek cieszyć? A jednak zło istniało od zawsze. Znajdowali się ludzie, którzy je czynili albo w jakimś interesie, albo dla samej satysfakcji. Może po prostu dawali się pożreć żalowi i wściekłości? Alice sama je odczuwała, gdy zobaczyła, co stało się z jej domem. Trzeba było siły i pomocy bliskich, by sobie poradzić z tym ciężarem.