• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.09/72, Warownia] Światła na zgliszczach

[22.09/72, Warownia] Światła na zgliszczach
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#31
08.11.2025, 22:23  ✶  
Zmrużył oczy, taksując Brennę uważnym wzrokiem. Co takiego śmiesznego powiedział? Kto jej ostatnio sprawdzał aury? Oderwał od niej spojrzenie dopiero, gdy odezwał się wuj Morfeusz, nawiązując do kwestii ślubu Geraldine i Ambroise'a. Z ust Erika wyrwało się ciche westchnienie.

— Mnie niestety nie będzie na głównej ceremonii. Będę mógł się pojawić dopiero następnego dnia. Jakoś wczesnym popołudniem, może trochę wcześniej, jeśli dopisze mi szczęście — odparł na pytanie Morfeusza, pozwalając, żeby dziadek Godryk wypowiedział się jakiś pierwszy. Zaraz po tym zwrócił się jednak ku Brennie. — Ale ty, moja droga, nie powinnaś się w ogóle nad tym zastanawiać. Musisz iść. Para młoda na pewno się ucieszy, że cię tam zobaczy. Poza tym, ktoś będzie musiał mi obiektywnie opowiedzieć, co się działo przed moim przybyciem. A kto, jak kto, ale ty masz wręcz wybitne oko do takich szczegółów.

Wieści o tak szybkim terminie ślubu Geraldine nieco go zaskoczyły, ale z drugiej strony... Yaxley przecież zawsze była narwana, a Spalona Noc mogła tylko podsycić jej aspiracje związane z popchnięciem swojego życia do przodu. A może po prostu spieszy się, żeby pan młody nie zdążył uciec z sideł, dodał w myślach, uśmiechając się do siebie pod nosem na samą myśl. Życzył jej jak najlepiej na nowej drodze życia, ale żałował jednej rzeczy: że nie będzie mógł na własne oczy zobaczyć, jak Gerard odprowadza córkę do ołtarza. Córkę w białej sukni. Na Merlina, ciekawe, czy wciśnie się w nią z własnej woli, czy raczej pod namową matki i swoich ciotek? Ech, cholerna pełnia.

— Znając Yaxleyów to prędzej zorganizują gościom zabawę terenową, żeby to oni spróbowali upolować jakąś zwierzynę na ich terytorium — skomentował Erik. — Z tego, co słyszałem, to nie zamierzają się ograniczać z uroczystością... Samo wesele ma chyba potrwać ze dwa-trzy dni. Na pewno mają coś w planach, żeby nikomu się przypadkiem nie zaczęło nudzić. — Jakby kogokolwiek mogło dopaść znużenie. — A Greengrassa znam... Widziałem się z nim jakiś czas temu w klubokawiarni Nory.

Skinął niespiesznie głową na sugestię Brenny odnośnie dokładki. Zamierzał korzystać, póki jeszcze było coś na stole. Powinien się najeść jak najwięcej. A może i napić. Kto wie, może jak zapcha żołądek, to podczas pełni będzie na tyle rozleniwiony, że po prostu prześpi całą pełnię. No, mógłbyś się w końcu na coś przydać wilku. Tak dla Ger. Wypadałoby, żebyśmy pojawili się tam w dobrym stanie, biorąc pod uwagę, jak bardzo o nas dba podczas wspólnych treningów, skomentował w myślach, łudząc się, że chociaż strzępek tej informacji dotrze do jego wewnętrznego wilka.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
Queen of May
But green is the color of earth,
of living things, of life.

And of rot.
wiek
20
sława
III
krew
mugolak
genetyka
—
zawód
zielarka, twórca eliksirów
Jasnoniebieskie oczy, brązowe włosy i jasna, posiadająca nieliczne piegi cera. 168 wzrostu, o szczupłej sylwetce. Wokół niej unosi się intensywny aromat ziół i zapachowych świec. Dłonie w niektórych miejscach ma permanentnie odbarwione od eliksiralnych składników i roślin którymi się zajmuje. Dora w kwartale jesiennym choruje na Zieloną Zarazę co oznacza, ŻE JEST ZIELONA!!

Dora Crawford
#32
17.11.2025, 04:54  ✶  
Dora pokiwała głową, uznając temat szklarni za względnie wyczerpany. Ani nie mogły tego zrobić teraz, ani pewnie dzisiaj. Robiło się coraz ciemniej, po kolacji trzeba będzie posprzątać, a potem jeszcze czekały inne obowiązki i zobowiązania. Jeden wieczór pewnie też nie robił zbyt wielkiej różnicy, ale Dora obiecała sobie że zajmie się tym następnego dnia, wstępnie oglądając w jakim stanie mogła faktycznie znajdować się rzeczona szklarnia. Tym bardziej, ze Brennę czekało wesele, podobnie jak jeszcze parę osób które zaszywały się w Księżycowym.

Podziękowała za dokładkę, dochodząc do wniosku że najadła się wystarczająco, nawet jeśli skarmiała zawartością swojego talerza, także psy z pod stołu. Nie było zanadto sensu najadać się po uszy, szczególnie że spiżarnia i lodówka zawsze stały w tej rodzinie otworem i można było korzystać z dobrodziejstw ile dusza zapragnęła. Zamiast jedzeniem, zajęła się więc kompocikiem, sącząc go powoli i pozwalając by kolacja ułożyła się w żołądku.



The woods are lovely, dark and deep, 
But I have promises to keep, 
And miles to go before I sleep.
ceaseless watcher
Vigilo, opperior, Audio.
wiek
43
sława
IV
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny
Średniego wzrostu czarodziej (176cm), ubrany w modne szaty, szpakowate loki sięgają mu za ucho, a na twarzy nosi dość długi zarost, broda jest w wielu miejscach siwa. Ma ciemne, niemal czarne oczy. Emanuje od niego bardzo niespokojna energia.

Morpheus Longbottom
#33
30.11.2025, 18:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.11.2025, 18:48 przez Morpheus Longbottom.)  

— Wezmę je na warsztat w Departamencie, niech się pobawią i popatrzą, jak się czegoś więcej dowiem, to dam wam znać — podsumował kwestię owoców z Mabon Morpheus, kończąc w sumie rozmowę na ten temat. Pokiwał głową na wyjaśnienie ojca. Sam wahał się nad tym, czy pójść na przyjęcie Yaxleyów, nie był pewien, czy ma odpowiednie ubranie na tę okazję, ale wygrzebał coś z dna szafy w apartamencie Shafiqa, znalazł bardzo szybko krawcową gotową coś dla niego uszyć, nawet jeżeli nie było w jego zwykłym stylu.

Jeszcze nie wiedział, że to był chichot losu i miał wyglądać w nowej szacie, jakby przybył w trójkę z Vakelm i jego żoną.

— Kupiłem im jajko ze srebra, w którym są sztućce.

Sztućce kosztowały bardzo dużo pieniędzy, sprowadzone z Włoch, ale kto by na to patrzył. Polecono mu to jako prezent dla nowożeńców i tyle.

Noc mijała, a jego straszyła ciemna Warownia, ku której wciąż uciekał mu wzrok. Był tak zmęczony, więc w pewnym momencie przymilkł i przesuwał dania z prawej na lewą po talerzu. Wypił za to zdecydowanie za dużo. Trochę szumiało mu w głowie, a obraz był zamazany na brzegach. Kieliszki wchodziły zbyt płynnie i roztapiały pewne skamieniałe sentymenty.

Zapatrzył się na Dorę pustym wzrokiem, a świeca między nimi zgasła sama z siebie. Dym skulił się i popłynął w górę.


Przewaga: Wróżbiarstwo III — wróżba dla Dory
Rzut Symbol 1d258 - 36
Dziadek do orzechów (kłopoty przemijają)


— Kłopoty przeminą — powiedział do niej tym dziwnym, nieco głuchym głosem, gdy wieszczenie przychodziło do niego samoistnie, bez jego woli czy udziału. — Widzę ich koniec w twojej przyszłości, Doro.

Uśmiechnął się do dziewczyny. Jej takich wróżb było potrzeba na pęczki.



And when I call you come home
A bird  in your teeth
the end is here
Kwintesencja kobiecości
wpisano zdradę w pocałunek
w czułe spojrzenia, w szlachetny trunek
wiek
50
sława
IV
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
właścicielka antykwariatu
Co widzi się jako pierwsze po zauważeniu Tessy na ulicy? Na pewno to, że jest dosyć wysoka — ma w końcu 178 centymetrów wzrostu — a całe wrażenie potęgują buty na małym, ale wciąż!, obcasie. Po drugie, przenikliwe spojrzenie, które zdaje się równocześnie spoglądać prosto w duszę za twoimi oczami, a także patrzeć prosto przez ciebie. Jakby jednocześnie widziała wszystko i nic. Po trzecie, przy wizytach w mugolskim Londynie ubiera się dosyć stonowanie; świetnie skrojony komplet lub zwyczajna koszula, wciśnięta w dopasowane spodnie garniturowe. Kiedy, jednak, jest w zaciszu własnego domu lub wybiera się z wizytą do rodziny czy przyjaciół, pozwala wyjść na wierzch swojej nieco bardziej kolorowej, czarodziejskiej stronie. Po czwarte, a także, nareszcie, ostatnie, Tessa zawsze trzyma w ręku długą, staromodną lufkę z papierosem, nawet jeśli nie ma w intencji go odpalać.

Quintessa Longbottom
#34
30.11.2025, 21:49  ✶  
Rozmowy przy Longbottomowym stole toczyły się jeszcze długo — na tyle długo, że dopiero Godryk, zbierający się do odejścia ze stołu zasygnalizował rodzinie, że było już późno. Ale, tak jak głowa rodziny wycofała się, aby odpocząć, tak reszta familii przysiedziała jeszcze trochę. Zaczęli się zbierać dopiero wtedy, kiedy wosk z dopalających się świec zaczął skapywać na obrus.
Zaczęto zatem przygotowywać się do dobrze znanego, tradycyjnego rytuału, który znał każdy, kto choć raz gotował górę jedzenia na spotkanie rodzinne. Chodzi bowiem o… sprzątanie. I w towarzystwie Tessy, która cząstkę swojej młodości (ledwie tydzień, bo dłużej nie wytrzymała), przepracowała w pubie jako kelnerka, objęto dokładny tor działania. Należało zebrać w jedną kupę wszystkie talerze, a na górze ułożyć sztućce. Resztki z kolacji skompresowano do kilku talerzy, które kolorami pasowały do osób, mających potem dostać ów wiktuały ze sobą. Tessa zaklepała trochę ciasta i pasztecików— miała w zamiarze przekazać to potem Anthony’emu, a także rodzinie Bletchey’ów, którzy zatrzymywali się razem z nią u Shafiqa.
Wszyscy zgodnie wycałowali się nawzajem; poklepano się po plecach, po policzkach i uszczypnięto w nosy. Życzono sobie dobranoc i miłego, przyszłego tygodnia.
Potem rozeszli się, a jedyną oznaką, że cokolwiek działo się w ogrodzie Warowni, był nikły zapach pieczonych dyni.

Koniec sesji


It's such an ancient pitch
But one I wouldn't switch
'Cause there's no nicer witch than you
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2701), Dora Crawford (1533), Erik Longbottom (2359), Morpheus Longbottom (1585), Pan Losu (189), Quintessa Longbottom (1581)


Strony (4): « Wstecz 1 2 3 4


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa