• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
    • Kalendarium
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
1 2 Dalej »
[Jesień 72, 12.10, Lamezia Terme] All inclusive [Henry i Hannibal]

[Jesień 72, 12.10, Lamezia Terme] All inclusive [Henry i Hannibal]
paperboy
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#11
08.06.2026, 18:25  ✶  
Nie sądził, by owo nic się nie stało było w pełni szczere. Wiedział, że mógł sprawić Hannibalowi przykrość swoim zachowaniem i uznał za stosowne, by przeprosić. Minęło zbyt wiele dni, a każde spotkanie niosło ze sobą trochę nieprzyjemne napięcie. Henry dotychczas to ignorował, ale ostatnio… po prostu chciał zyskać większą kontrolę nad własnym życiem. Wziąć odpowiedzialność. Może dorastał?

Mimo to chciał zaprotestować, gdy usłyszał o "emocjonalnym worku do bicia". Nigdy nawet nie przyszłoby mu do głowy, by kogoś tak potraktować. Jednak może Hannibal tylko żartował? Henry nie chciał już dodatkowo tego rozdrapywać. Nawet jeśli przemknęło mu przez myśl, że może był podłym człowiekiem, skoro sprawiał, że inni się tak czuli w jego towarzystwie. A co jeśli Hestia też o nim tak myślała?

– Mam nadzieję, choć wiesz… chciałbym zwrócić uwagę czytelników na Cutty Sark. Na to, jak fajną jest inicjatywą. Ale rzeczywiście, jak wspomnę o tobie, być może uda się zebrać dodatkową publiczność. Wiesz, że do naszej redakcji regularnie trafiają opowiadania o tobie? Pisane przez nastolatki tak około piętnastki-szesnastki. Napisane są, no cóż, dość topornie, ale mają w sobie pewien urok – uśmiechnął się.

Niewątpliwie dziwnie wspominał bankiet po Ekstazie Merlina. Było mu trochę głupio, że rumienił się wtedy jak idiota na widok pięknych tancerek. Robił zdjęcia czysto mechanicznie, choć zgodnie z najlepszą praktyką. Rzeczywiście był z nich zadowolony. Nawet jeśli fotografowanie Lauretty wprawiało go w zakłopotanie. Zauroczenie Henia aktorką trwało jednak bardzo krótko i nie znaczyło nic poza tym, że był młodym chłopakiem, w którym niestety wciąż szalały hormony. Jakkolwiek by temu nie chciał zaprzeczyć.

– Za dostęp do darmowego budżetu mogę nawet robić zdjęcia na okładki – zażartował. – Ale rzeczywiście nie były złe. Fajnie wyglądaliście z Electrą – zmarszczył brwi. Dopiero po krótkiej chwili zastanowienia zadał kluczowe pytanie. – Czy ty i ona… no wiesz… kręcicie ze sobą?


Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
lover, not a fighter
wiek
20
sława
VI
krew
czysta
genetyka
oko uśpione
zawód
artysta sceniczny
175 cm wzrostu (na scenie wydawał się wyższy!) Pełna emocji twarz. Ciemne oczy i włosy, które zwykle pozostają w nieładzie. Goli się na gładko. Szczupły, ale umięśniony - zawodowy tancerz. Strój modny wśród mugolskiej młodzieży, czasami zgoła ekstrawagancki.

Hannibal Selwyn
#12
09.07.2026, 10:42  ✶  

- Hummm… - mruknął Hannibal, z głową odchyloną w tył spłukując pianę z włosów i wgniatając w nie jakiś gęsty, biały eliksir. Do mieszających się w ciężkim od pary łazienkowym powietrzu woni dołączyło coś kwiatowego - bergamotka? Artysta wyprostował się i starannie ścisnął ciemne loki dłońmi. Parsknął cicho pod nosem na wieść o literackich dziełach nadsyłanych przez dziewczęta.
- Musisz mi kiedyś pokazać kilka takich opowiadań! Wiesz, te piętnastki i szesnastki przysyłają mi najwięcej listów, ciekawe, bo w sumie raczej gram w bardziej dorosłych sztukach… - jeszcze na chwilę oparł się plecami o brzeg wanny, tym razem ostrożnie, by nie zamoczyć włosów, a potem wyprostował się i zaczął wstawać. Piana rozstąpiła się i zaczęła spływać po ciele, ale zanim oczom Henry’ego ukazało się cokolwiek niecenzuralnego, Hannibal zamarł wpół ruchu, ewidentnie pomny wcześniejszej reakcji kolegi na beztroskie zrzucanie z siebie ciuchów. Spojrzał na drugiego chłopaka odrobinę zagubionym wzrokiem.
- Uhh… bym… wychodził? Chcesz… - machnął dłonią w kierunku drzwi i dodał szybko - To znaczy, dla mnie to żaden problem, ale może… - rozbiegane słowa zawisły między nimi, Selwyn całkiem nie po swojemu niepewny, przysiadł z powrotem, kryjąc się od pasa w dół za brzegiem wanny. Tak naprawdę nie robiło mu różnicy to, kto oglądał go w jakiej sytuacji, nie w sensie zawstydzenia własną nagością w każdym razie, ale Henry najwyraźniej miał na ten temat inne zdanie i nie chciał na niego patrzeć (dlaczego? czy coś było z nim, znaczy z Hannibalem, nie tak?). Nagle chłód wynurzonych z wody pleców stał się odrobinę bardziej nieprzyjemny.


- Czy to znaczy, że możemy liczyć na twoją obecność na kolejnych wyjazdach? - zapytał, wracając do tematu Cutty Sark, kiedy kwestie przyzwoitości zostały rozwiązane w taki, czy inny sposób. Owinięty puchatym ręcznikiem, niczym sięgającą kolan spódnicą, drugim odcisnął wodę z włosów. Machnięciem różdżki posłał mniejszy ręcznik na wieszak, a dwie czy trzy buteleczki z kosmetyczki na półeczkę pod magicznie zabezpieczonym od parowania lustrem. Zatknął różdżkę za ręcznik. Oczy selwynowego odbicia spotkały się z Henrym, na powrót figlarne i swobodne, jakby wcześniejszy moment zawahania w ogóle nie miał miejsca. Aktor uśmiechnął się lekko.
- Nie mogę zdradzać wszystkich swoich tajemnic prasie - powiedział, mając oczywiście na myśli pytanie o Electrę - Ellie zasługuje na najlepsze towarzystwo i najlepsze wydarzenia - przekrzywił głowę, kropla wody z brązowego kosmyka kapnęła mu na ramię. Wystudiowany półuśmiech stał się odrobinę bardziej rozmarzony i nie zszedł z twarzy aktora, kiedy ten zajął się nakładaniem na nią kremu z pudełeczka wyglądającego, jak rżnięty kryształ.
paperboy
You've got so much to do
And only so many hours in a day
wiek
20
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Fotograf
1,85 m wzrostu, włosy [s]wcale nietlenione[/s] jasne, kręcone, zawsze w lekkim chaosie; błękitne oczy. Ubrany zazwyczaj w koszulę i dżinsy, często nosi krawat, skórzaną kurtkę i aparat fotograficzny zawieszony na pasku na szyi.

Henry Lockhart
#13
14.07.2026, 13:55  ✶  
– Dla twojego zdrowia psychicznego, może lepiej żebyś tego nie czytał – parsknął śmiechem. Pamiętał jedno opowiadanie, gdzie Hannibal był porywaczem z mafii, a rodzice głównej bohaterki sprzedali ją mu, by kupić sobie nowy kociołek. A i gramatyczna forma tych historyjek pozostawała co najmniej karkołomna.

Kiedy Hannibal zapowiedział, że wychodzi z wanny, Henio oczywiście wyszedł z pomieszczenia. To było dla niego coś kompletnie domyślnego, normalnego. Nagość stanowiła pewne tabu, przestrzeń intymną, w którą ani nie musiał, ani nie chciał patrzeć. Szczególnie w relacji pomiędzy przyjaciółmi, po prostu nie istniał żaden powód dla tego, by Lockhart nie wyszedł z łazienki. Nie było w tym, nie daj Matko, żadnej urazy, a zwykła przyzwoitość i szacunek do prywatności kolegi.

Kiedy był poza łazienką, wybrał sobie drinka i kolację z karty. Potem stanął przy framudze. Tylko na chwilę, bo sam niedługo musiał się ubrać. Zdziwiła go trochę wymijająca odpowiedź Hannibala. Czyżby rzeczywiście coś było na rzeczy?

– No dobra, zachowaj swoje sekrety – westchnął. – Idę się przebrać, a potem będę się objadał za kasę Cutty Sark. Żyć, nie umierać – wyszczerzył zęby w uśmiechu. Już nie mógł się doczekać, żeby spróbować stąd kolejnych potraw.

Po tych słowach wyszedł z łazienki. Pomyślał, że następnym razem zapyta Electrę o stan ich relacji z Hannibalem. Nie zamierzał przemycać plotek o znajomych do kolumny w Proroku, ale wciąż, z własnego wścibstwa, musiał zbadać tę sprawę.

Ale na razie relaks.
Koniec sesji


Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości

Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Hannibal Selwyn (2043), Henry Lockhart (1930)


Strony (2): « Wstecz 1 2


  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Spis Treści
Zakładki
Tryb normalny
Tryb drzewa