08.06.2026, 18:25 ✶
Nie sądził, by owo nic się nie stało było w pełni szczere. Wiedział, że mógł sprawić Hannibalowi przykrość swoim zachowaniem i uznał za stosowne, by przeprosić. Minęło zbyt wiele dni, a każde spotkanie niosło ze sobą trochę nieprzyjemne napięcie. Henry dotychczas to ignorował, ale ostatnio… po prostu chciał zyskać większą kontrolę nad własnym życiem. Wziąć odpowiedzialność. Może dorastał?
Mimo to chciał zaprotestować, gdy usłyszał o "emocjonalnym worku do bicia". Nigdy nawet nie przyszłoby mu do głowy, by kogoś tak potraktować. Jednak może Hannibal tylko żartował? Henry nie chciał już dodatkowo tego rozdrapywać. Nawet jeśli przemknęło mu przez myśl, że może był podłym człowiekiem, skoro sprawiał, że inni się tak czuli w jego towarzystwie. A co jeśli Hestia też o nim tak myślała?
– Mam nadzieję, choć wiesz… chciałbym zwrócić uwagę czytelników na Cutty Sark. Na to, jak fajną jest inicjatywą. Ale rzeczywiście, jak wspomnę o tobie, być może uda się zebrać dodatkową publiczność. Wiesz, że do naszej redakcji regularnie trafiają opowiadania o tobie? Pisane przez nastolatki tak około piętnastki-szesnastki. Napisane są, no cóż, dość topornie, ale mają w sobie pewien urok – uśmiechnął się.
Niewątpliwie dziwnie wspominał bankiet po Ekstazie Merlina. Było mu trochę głupio, że rumienił się wtedy jak idiota na widok pięknych tancerek. Robił zdjęcia czysto mechanicznie, choć zgodnie z najlepszą praktyką. Rzeczywiście był z nich zadowolony. Nawet jeśli fotografowanie Lauretty wprawiało go w zakłopotanie. Zauroczenie Henia aktorką trwało jednak bardzo krótko i nie znaczyło nic poza tym, że był młodym chłopakiem, w którym niestety wciąż szalały hormony. Jakkolwiek by temu nie chciał zaprzeczyć.
– Za dostęp do darmowego budżetu mogę nawet robić zdjęcia na okładki – zażartował. – Ale rzeczywiście nie były złe. Fajnie wyglądaliście z Electrą – zmarszczył brwi. Dopiero po krótkiej chwili zastanowienia zadał kluczowe pytanie. – Czy ty i ona… no wiesz… kręcicie ze sobą?
Mimo to chciał zaprotestować, gdy usłyszał o "emocjonalnym worku do bicia". Nigdy nawet nie przyszłoby mu do głowy, by kogoś tak potraktować. Jednak może Hannibal tylko żartował? Henry nie chciał już dodatkowo tego rozdrapywać. Nawet jeśli przemknęło mu przez myśl, że może był podłym człowiekiem, skoro sprawiał, że inni się tak czuli w jego towarzystwie. A co jeśli Hestia też o nim tak myślała?
– Mam nadzieję, choć wiesz… chciałbym zwrócić uwagę czytelników na Cutty Sark. Na to, jak fajną jest inicjatywą. Ale rzeczywiście, jak wspomnę o tobie, być może uda się zebrać dodatkową publiczność. Wiesz, że do naszej redakcji regularnie trafiają opowiadania o tobie? Pisane przez nastolatki tak około piętnastki-szesnastki. Napisane są, no cóż, dość topornie, ale mają w sobie pewien urok – uśmiechnął się.
Niewątpliwie dziwnie wspominał bankiet po Ekstazie Merlina. Było mu trochę głupio, że rumienił się wtedy jak idiota na widok pięknych tancerek. Robił zdjęcia czysto mechanicznie, choć zgodnie z najlepszą praktyką. Rzeczywiście był z nich zadowolony. Nawet jeśli fotografowanie Lauretty wprawiało go w zakłopotanie. Zauroczenie Henia aktorką trwało jednak bardzo krótko i nie znaczyło nic poza tym, że był młodym chłopakiem, w którym niestety wciąż szalały hormony. Jakkolwiek by temu nie chciał zaprzeczyć.
– Za dostęp do darmowego budżetu mogę nawet robić zdjęcia na okładki – zażartował. – Ale rzeczywiście nie były złe. Fajnie wyglądaliście z Electrą – zmarszczył brwi. Dopiero po krótkiej chwili zastanowienia zadał kluczowe pytanie. – Czy ty i ona… no wiesz… kręcicie ze sobą?
Złoty chłopiec
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.
Przymruż złociste światełka,
Ukryj się pod matki rąbek,
Nim cię zgubi śronu ząbek
Lub chłodnej rosy perełka.